Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 119 960 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

trzeba zapomnieć.

sobota, 19 marca 2011 1:04




Im bardziej się ktoś we mnie zakochuje , tym bardziej go ranie.. Nie dlatego że lubię bawić się chłopakami.. Po prostu boje się kolejnego zranienia ..





i co ? teraz będziesz płakała ? ogarnij się , ej . olał cię , ty olej jego .





nie lubię gdy mi się śnisz.





w końcu nachodzi wieczór, kiedy jest Ci wszystko jedno. nie zmywając makijażu w mokrym od deszczu ubraniu kładziesz się na podłodze i zasypiasz, wtulając się w dywan. nazajutrz budzisz się między jedną a drugą nogą od stołu i jedynym Twoim życiowym celem jest znalezienie zapalniczki, a następnie ponowne zaśnięcie tym razem w objęciach nikotynowego dymu. zasnąć i się więcej nie obudzić. przespać problemy. podnieś powieki, kiedy zwyczajnie, samoistnie znikną. to tak samo abstrakcyjne jak wystygnięcie zimnej już kawy.





nic nie boli bardziej niż fakt, że masz świadomość iż możesz zrobić ze mną dosłownie wszystko, a ja i tak Cię nie zostawię. w takich momentach zaczynam żałować, że przyznałam Ci się do miłości.





a teraz obiecuję, że wraz z rozpoczęciem tych bajecznych, letnich wieczorów zaczynam cię nienawidzić





ciekawi mnie co teraz robi osoba,  która kiedyś ma być moją drugą połówką





Usuń mój numer, przecież i tak już nie napiszesz .





nie lubię jak ktoś coś, a potem nic.





Najgorsze są wspomnienia, które staramy się za wszelką cenę wymazać z pamięci, a one i tak same wracają do naszej głowy, choć nie wiem jak bardzo byśmy chcieli o nich zapomnieć.





Nienawidzę cię za to, że zbyt często o Tobie myślę i nie mogę skupić się na nauce. Nienawidzę cię za to, że na każdej przerwie szukam cię wzrokiem i nie kontaktuję co się dzieje wokół mnie. Nienawidzę cię za to, że za każdym razem, gdy dzwoni telefon mam nadzieję, że to Ty, a prawda jest zupełnie inna. Nienawidzę cię również za to, że cię kocham. Oraz za to, że kocham i nienawidzę cię równocześnie. Nienawidzę cię za to, że jesteś tak cholernie dla mnie ważny i, że byłabym gotowa za ciebie zginąć. Nienawidzę cię w chuj i mam setki powodów na udowodnienie tego





Nadchodzi wieczór. Dzień niedługo się skończy. A ja zasnę z tym samym wyrazem twarzy co zwykle, w głowie mając kolejne spędzone 24 godziny twojego niewyjaśnionego milczenia.





ja wiem , że lepiej byłoby nie czuć nic





głupim nazywa się człowiek, który mający obok osobę na której mu zależy, nie dostrzega jej, a w chili gdy ją traci, traci również chęć do dalszej egzystencji. no więc cześć, głupia jestem





pamiętam tamten dzień jakby to było wczoraj. ta cholerna radość, nadzieja i spełnione marzenia. pamiętam również inny dzień, w którym przekreśliłeś to wszystko





i nie zapominaj, że ktoś lubił cię nieco za bardzo





miłość to rozsiewająca się za pomocą słabego wirusa choroba, a jak dobrze wiemy z każdej można się wyleczyć





Za dużo myśli , zamało słów...





1+(-1)=0. Proste: Moje zakochane serce + Twoje obojętne = nic, zero.





kiedyś wynajdę eliksir na miłość i doleję Ci do herbaty. innego wyjścia nie widzę.





Nie boję na Ciebie spojrzeć, nie boje się do Ciebie zbliżyć, nie boję się Ciebie złapać za rękę, nie boję się Cię pocałować, boje się jedynie Twojej reakcji.





Mówią, że kiedy rodzi się człowiek - z nieba spada dusza i rozpada się na dwie części. Jedna część trafia do kobiety, a druga do mężczyzny. Sens życia polega na odnalezieniu tej drugiej połowy. Połowy swojej własnej duszy..





W zasadzie chciałabym żebyś mnie pocałował, wiesz?





i mieć bilet do przystanku happy end.





fizyka? matematyka? - bzdury. naucz mnie wzoru na szczęście.





a ten Twój cudowny kolor oczu niedługo, cholera, wyprowadzi mnie z równowagi.





kiedy nawiedzają mnie myśli o tobie, mój środkowy palec pnie się w górę, język chce puścić wiązankę przekleństw i nadchodzi ta nieodparta ochota, żeby wziąć czarną farbę z piwnicy taty i drukowanymi literami wyjebać na ścianie w swoim pokoju: FUCK YOU, YOU FUCKING FUCK!





może kiedyś poczujesz jak wiele straciłeś, ale to już nieważne. zjadając kilogramy czekolady, żelków i innych słodyczy, w słuchaniu ulubionej muzyki, ciągłe imprezy i spotkania z przyjaciółmi pomagają. nawet gdy oglądam nasze wspólne zdjęcia wspomnienia nie dają mi powodu do płaczu. zapomniałam o tobie.





i z nadzieją patrzę na telefon, czy przypadkiem ci nie odbiło i nie przypomniałeś sobie o moim istnieniu : /





wiesz jakie to głupie uczucie kiedy wpatruję się kilka godzin w puste okienko i czekam na wiadomość od Ciebie, a ten cholerny ołówek nawet się nie porusza?





uwielbiam nie spać w nocy,a potem rano wypić kawę. Nie dość, że mam świetny humor, to jeszcze ten ból serca - ból, który w końcu nie jest wywołany nieodwzajemnioną miłością do Ciebie





i pamiętaj, nigdy nie mów pierwsza 'kocham Cię', bo przegrasz - wiem z doświadczenia





mogłabym wysłać Ci takiego smsa: 'przepraszam nie mogę teraz pisać, niestety potrącił mnie samochód, wybacz, naprawdę tego nie chciałam. pa' Ty i tak napisałbyś: 'spoko, pa.'





Do miłości trzeba dorosnąć, nie nauczyła Cię mama?





Każdy ranek daje szansę na to, by wieczorem móc powiedzieć: to był szczęśliwy dzień.





'Przepraszam' nie skleja złamanego serca, 'ups' nie suszy łez, 'następnym razem będzie lepiej' jest stratą czasu, a 'obiecuję' nic już nie znaczy.





Zanurzyć się w datach, godzinach, czynnościach. Realizować punkt po punkcie. Nie pozwolić, by coś mnie dotknęło jeszcze bardziej. Uodpornić się. Zesztywnieć.





Jeszcze nie raz to poczujesz, zobaczysz.





Chcę. Chciałabym. Nie mogę.





przykre. patrzę na dziewczynę , której właśnie pęka serce. na dodatek patrzę w lustro .





i rysujesz mi uśmiech każdą wiadomością.





Czasem chciałbym po prostu zniknąć, nie wychodzić z cienia, Jak pozostać sobą, gdy wszystko w okół się zmienia





Muzyka wyraża wszystko o czym nie można mówić, ale o czym nie mozna milczeć.





większość ludzi na świecie zapewne teraz marudzi na to, że jutro szkoła, inna część ludzi płacze przez ukochane osoby, a jeszcze ktoś inny przeżywa swój pierwszy raz. ja za to staram się mieć wyjebane na ciebie, i siedzę z nogami na stoliku z papierosem w ręce..





Powinnam zapomnieć wszystko, co wtedy widziałam, słyszałam, czułam .Wpadłam w to cholerne gówno po uszy.Tak skarbie, mówię o tej naszej pseudo-miłości, udawanej przyjaźni i tym całym syfie .





. kiedyś mama mi mówiła, że też poznam kogoś pokocham i będę szczęśliwa. po części miała rację, nigdy nie można mieć wszystkiego, poznałam pokochałam - szczęście dostał ktoś inny.





a gdy napisałam twoje imie na papierosie- z myślą, że o tobie zapomnę- dochodząc do niego, gdy petowałam, papieros zgasł. czy to może znaczyć, ze o tobie nie da sie zapomnieć?





Jeżeli facet Cię olewa kup sobie kilogram czekolady, powyżywaj sie na nim w myślach, stwórz sobie tarczę do lotek z jego zdjęciem, a potem bądź tak piękna i dumna, by żałował połowę życia.





I tak sobie myślę jak to będzie za kolejne pół roku.. czy nadal będę Cię kochała bez wzajemności? czy nadal będę Cię kochała, ale tym razem ze wzajemnością? czy też pokocham kogoś innego ? Wolałabym tą drugą opcje..

 

 

i po co zapisałam Ciebie na gg 'trzeba zapomnieć !' skoro i tak Cie nie zapomnę ?

 

sądzisz, że sobie o mnie przypomniałeś? oh daj spokój, nie musiałeś. Lepiej mi było jak obojętnie przechodziłeś obok mnie na przerwach i nie odzywałeś się, dzięki Twojemu zachowaniu zapomniałam jak to jest czuć coś do Ciebie..

 

 

uwielbiam nie spać w nocy,a potem rano wypić kawę. Nie dość, że mam świetny humor, to jeszcze ten ból serca - ból, który w końcu nie jest wywołany nieodwzajemnioną miłością do Ciebie

 

 

wiesz jak to jest gdy , patrzysz na niego i wiesz jak bardzo go kochałaś , ile dla niego poświęciłaś , ile przez niego wycierpiałaś , a on ma cię łagodnie mówiąc w dupie ?

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Ty pilnuj moich snów i przychodź kiedy zechcesz.

czwartek, 03 marca 2011 22:47





I kto powiedział że ludzie którym mniej powodzi się w życiu nie mogą być szczęśliwi ?





Nie ma nic, co mogłabym Tobie powiedzieć Nic, co sprawiłoby żebyś zrozumiał Ile dla mnie znaczysz





uśmiecham się, a to dobry znak.





tak miało być, tgaki jak Ty zdarza się tylko raz.





Pewnego dnia zapomnę o tym wszystkim. To po prostu minie, zniknie jak zły sen. Wtedy popełnię kolejną niewybaczalną zbrodnię na sobie... Pozwolę sobie na zaufanie...





szczegółowo analizuje plan jego klasy, rozmyślam kiedy będziemy się mijać na schodach, a kiedy będziemy mieć lekcje na przeciwko siebie. szukam go wzrokiem na każdej przerwie. a gdy go spotkam, udaje że go nie widzę.





Gorsze, od słów jest milczenie. Zwłaszcza gdy czekasz, na jego reakcje, na to by dowiedzieć się czy on tęskni, pragnie, kocha, ale on milczy. Niewypowiedziane słowa bolą najbardziej





nie wiem, nie rozumiem. straciłam wszelki panujący tu dawniej rygor. mało mnie obchodzi czy jesteś, czy wręcz przeciwnie. tylko jedno pozostało na miejscu - moja miłość, względem Twojej osoby.





miłość? zamiana serc.





przyrzekasz, że za kilka lat będziemy wspominać to przy gorącej herbacie, ze szczerym uśmiechem?





a to że Cię kocham to zrozumiałeś już czy jeszcze? sorry że pytam, ale wiesz wy wolniej myślicie. tak samo jak wolniej dojrzewacie. więc wiesz.. nie wiem na jakim etapie jesteś bo ja jak na razie to na etapie ` jesteś skurwielem, ale właśnie za to Cię kocham. `





poddała się , brakowało jej siły, brakowało już nadziei, aby o niego walczyć. zrozumiała już, że on jej nie kocha. , a jej uczucia? niech spierdalają, i to jak najszybciej.





Czy mogę Ci opowiedzieć o tych wszystkich chwilach gdy wyobrażałam sobie, jak leżysz koło mnie, leżysz u mego boku? Nie mówię o seksie. Mówię o tym, jak leżysz koło mnie - to się wydaje nagrodą. I o tych chwilach, kiedy wyobrażałam sobie, ze jest noc, a świat wokół nas przestał istnieć, bo cały świat jest w Twoich oczach.





ciągle za tobą tęsknie, widzę twoją twarz, nagle pojawiasz się, potem znikasz.





widzisz? wszystko się zmienia- świat, ludzie, ja i Ty..





ocierając łzy, zapaliła kolejnego papierosa i powiedziała "kiedyś zapomnę!"





i gdyby nie ta ich podróż po szarej rzeczywistości , którą dzisiaj chce mi się rzygać nie dowiedziałabym się co to znaczy naprawdę kochać , cierpieć , nienawidzić czy się śmiać . wciąż tkwiłabym w czterech ścianach ciepło ubrana z związanymi włosami , kotem na kolanach i nawlekającą nitkę igłą w rękach .





są tacy ludzie , którzy zadali najwięcej bólu , a za którymi spoglądając rano w lustro najbardziej tęsknię .





jesteś jak potężny deser z ogromną ilością bitej śmietany. jak już się na Ciebie skuszę to nie mogę się oprzeć. zaczęło się na papierosie. skończyło na butelce wina, wyłączonym telefonie i zamkniętych drzwiach. chciałam Cię tylko zasmakować, a skończyło się na tym, że zjadłam Cię w całości krusząc przy tym na całe swoje życie.





w każdej komórce mego ciała krzycząca z bólu tęsknota , ogromna miłość , która zmieszała się z jeszcze większą nienawiścią . wyrzuty sumienia , które boleśnie gryzą do krwi . bez przerwy lecące łzy nadziei . oberwałam . ta miłość skopała mi porządnie dupę . może sobie nie radzę , tak . pierwszy raz sobie kompletnie z tym nie umiem poradzić . ale wiesz co ? przede mną całe życie . mam sporo czasu . może się uda .





Czując ten wewnętrzny ból, wybucham płaczem. Nie, nie chodzi o ten normalny płacz. Zaczęłam płakać cała, moje wnętrze rozdzierał ból. Serce drgało jak oszalałe, a z niego wydobywały się resztki bezsensownej miłości niczym dym nikotynowy z ust. Tak znów umierałam z miłości do niego. /





Znasz te dni kiedy idziesz byle gdzie, słuchajac dołujących piosenek, palisz kolejnego papierosa z dedykacją dla niego, dla człowieka który bez skrupułów pożarł twoje serce.





największą ironią jest fakt, że nawet w najgorszym momencie mojego życia byłbyś pierwszą i zapewne jedyną osobą na uśmiechnięcie do której bym się zdecydowała.





nauczyć się trzymać język za zębami i przybierać idealnie obojętną minę , żeby nikt nie odgadł moich myśli .





Nie znam stanów pośrednich. Albo szaleję ze szczęścia, albo spadam na dno rozpaczy. Jakby mój świat składał się tylko z emocji. Ale dla mnie to piękne - czuć i widzieć więcej.





najprostszym sposobem stracenia czegoś jest ogromna chęć posiadania .





a kiedyś będę mieć wyjebane na taką skalę, że kiedy powiesz, że mnie kochasz odpowiem tylko, że strasznie mi z tego powodu - wszystko jedno.





... to po co całowałeś mnie wtedy tak?






szkoda , że szczęście nie jest nowotworem . szkoda , że na szaleństwa i paranoje się nie umiera . szkoda , że chorzy na poraniony umysł nie potrafią znikać . szkoda , że ciężkie nocne myśli nie są czekoladowym budyniem . szkoda , że dzikiego marzenia nie da się oswoić . szkoda , że silnych pragnień nie potrafimy okiełznać . szkoda , że wieczory sobotnie mijają bez Ciebie . szkoda , że nie posiadam już więcej żyć . szkoda .






Bo czasami poprostu ktoś Ci cały czas pokazuje , że wcale nie jesteś ważna ... że jest milion innych ludzi 1000x ważniejszych od Ciebie . A ty jesteś dla zabawy , dla zabicia czasu .





jakie to trudne : znaleźć swoje miejsce na ziemi i jeszcze wiedzieć z kim je dzielić .





gdy miał już wszystkiego dosyć , na moje pytania odpowiadał wzruszeniem ramion . nie wiedziałam co mysleć . szczerze tego nie znosiłam . czułam , że jesteśmy już tak blisko i nagle wszystko stawało pod znakiem zapytania . cholernie wkurzał mnie jego brak zdecydowania i chęć pokazania , że nic go nie interesuje . z każdym dniem jednak udowadniał , że pogrąża się coraz bardziej , że jest za słaby - że boi się własnych uczuć





Zgwałciłeś mój rozum, poszarpałeś uczucia, bez skrupułów wyrwałeś moje serce i zostawiłeś. Tak, ciebie nigdy nie było.





Każdy jego ruch doprowadzał mnie do obłędu. Jego łobuzerski uśmiech sprawiał, że chciałam się w nim zatracić bez reszty. Był idealnym ideałem mojego ideału.





Nie, zrozum. Nie byłam w nim zakochana. Ja kochałam.





Gdyby wiedza gościła w mojej głowie tak długo jak te wszystkie, jebane wspomnienia, miałabym średnią 6.0.





Może nie dziś, nie jutro, ale pewnego dnia docenisz to co straciłeś. I tym razem to ja cichutko, szepnę Ci do ucha to moje mistrzowskie 'jeb się'.





Codziennie wieczorem, siadam na łóżku i dziękuję Bogu za to że dał mi was. Za każdą chwilę, w której byłam bliska załamania, potrzebowałam pomocy i uzyskałam ją. Zawsze, powtarzam ZAWSZE byliście przy mnie w tych zarówno szczęśliwych chwilach jak i ciężkich do przeżycia momentach. Kocham was. Dziękuję że jesteście i proszę, bądźcie nadal. Podpisuję się pod tym całym swoim sercem.





Oszukujcie się, że pierdolicie miłość, że nie jest wam potrzebna do szczęścia.. Sama nie wiem czemu w to nie wierzę? Może dlatego, że każdemu, nawet nie wiem jak silnemu człowiekowi potrzebna jest czasem osoba, która przytuli, pocieszy, złapie za rękę. Bo w życiu potrzebna jest miłość, by wszystkim lepiej się żyło.





nie jesteś jak tlen, przeżyję bez Ciebie choć na początku będzie mi ciężko. Ale poradzę sobie, zawsze sobie daje radę.





A ja się głupia w tobie zakochałam, a przecież ostrzegałeś mnie, że mnie zranisz. No i kurwa zaryzykowałam i co ? Teraz siedzę i ryczę jak dziecko. jakby ktoś rzucił moimi uczuciami o ścianę, rozwalając przy tym każdy element moich uczuć .





Był dla mnie całym życiem, a zarazem największym wrogiem jakiego znałam. Zawsze patrząc na niego bezczelnie miałam ochotę pocałować jego usta... mówiąc jak bardzo go nienawidzę, powiedzieć to pieprzone kocham cię. Ale byłam twarda.. nie mogłam dać mu tej satysfakcji.





Po życiowych doświadczeniach z całkowitą pewnością mogę stwierdzić, że wszystko jebie się po to, żebyśmy próbowali to naprawić. Życie usłane różami, bezproblemowe, byłoby nudne i przereklamowane, czyż nie?





Zakochanie to silne uczucie ogarniające człowieka stopniowo, od zwykłych uśmieszków, po całkowite uzależnienie od drugiej osoby. W miłości najważniejsze jest zaufanie, rozmowa, a przede wszystkim szczerość. Prosta definicja. Może pora wyciągnąć z niej jakieś wnioski i zacząć z tego korzystać?





Najgorszy jest moment , w którym czekasz na coś i tak boleśnie nic się nie dzieje . I prawdopodobnie nic się nie wydarzy . A mimo to Ty nie potrafisz przestać czekać .





za kilkadziesiąt lat przynajmniej nie będę załować, że mogłam a nie zrobiłam. bo zrobiłam to, co do tej pory chciałam i nie twierdzę, że marzenia się nie spełniają. spełniają się, trzeba tylko uwierzyć.





Ona Cię draniu kocha, zrozum to wreszcie, przyjdź i ją przytul. Miś nie zastąpi jej Ciebie.





Nie rozbudzaj nadziei, nie traktuj mnie przedmiotowo. Po prostu zdecyduj się, bo niewiedza jest najgorszym, co może mnie spotkać.





Nie gniewam się. ja po prostu mam dość, tych pieprzonych rozczarowań, każdego dnia.





W płaczu najśmieszniejsze jest ,że jedyną osoba ,która mogłaby ci pomoc ,to ta przez która płaczesz...



chciałabym, uwierz, naprawdę bym chciała umieć przejść obok Ciebie i nie czuć potrzeby zerknięcia. umieć tańczyć i nie patrzeć z kim tańczysz Ty. kłaść się spać i nie myśleć, czy jutro coś się wydarzy z Twoim udziałem. uwierz, naprawdę chciałabym wreszcie nic do Ciebie nie czuć.

 

 

kiedy do mnie piszesz , czuje , że mam skłonności do adhd .

 

 

rozmawiałam z przyjaciółką. w pewnej chwili kompletnie odleciałam, znalazłam się w zupełnie innym miejscu. kontakt z rzeczywistością, odzyskałam dopiero, gdy przyjaciółka zaczęła mi machać ręką przed oczami. - Co z tobą? Słuchasz mnie w ogóle? - spojrzałam na nią i poczułam, że moje oczy stają się szkliste. - Kocham Go, tak cholernie Go kocham, a wiesz co jest najgorsze? Że to wszystko jest bez znaczenia .

 

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

you are fuckin' perfect to me

sobota, 26 lutego 2011 23:51




- Jak się nazywa to uczucie w głowie, uczucie tęsknego żalu, że rzeczy są takie, jakie najwyraźniej są? - Chyba smutek.





i mogłabym rzec, że w każdy dzień w którym cie nie widzę, każdy zachód oznacza, że ten dzień się wreszcie kończy.





   
chcę tylko wiedzieć co czuł, kiedy mnie całował.





   
cieszę się, że nigdy nic do mnie nie czułeś. przynajmniej teraz nie winię się za to, że pozwoliłam, aby coś w Twoim sercu względem mnie, wygasło.





w pokoju unosiła się woń płynu do podłogi, a gdzieniegdzie pozostawały jeszcze mokre fragmenty na panelach. sprawdziłam czy aby przypadkiem nie mam jakiś wiadomości na komórce. widząc to co poprzednio - czyli nic nowego - rzuciłam się bezradnie na łóżko sięgając po książkę. po około trzech minutach, kiedy zupełnie nie mogłam skupić się na potoku słów, które czytałam, zrezygnowałam z podjętego działania. sięgnęłam po bluzę, zwisającą na oparciu fotela. zarzuciłam ją na ramiona, i wybiegłam z domu, po drodze informując mamę, że wrócę wieczorem. mój pokój lśnił - przyszedł czas na remont serca.





- dajmy sobie trochę czasu. poczekajmy. - a mamy na co czekać?





Jego wszystkie 'nie kocham Cię' raniły moje serce. każdy zwrot tego typu pozostawiał lekkie zadrapanie. w końcu takich ranek nazbierało się wystarczająco dużo, aby utworzyć potężny uraz na moim drobnym sercu. i mimo tego, iż to wszystko było tylko żartami - bolało.





- a jakie masz marzenie na dziś? - żeby się spełniło to wczorajsze.





lubię puzzle , układanki itp. ale to już przesada co robisz z moim życiem.





mój przyśpieszony puls i zdezorientowanie tym razem nie są z Twojego powodu. zdziwiony?





masz wybór. albo znikniesz na zawsze, albo zostaniesz na zawsze. mam dosyć twoich chwilowych powrotów. moje serce tego nie zniesie. zlituj się.






tak dokładnie to nie wiem co do Ciebie czułam. To było coś w stylu przyjdź i nigdy nie odchodź.






nie licz na coś więcej niż 'siema' z moich ust, gdy nie należysz do ludzi , którzy nadają sens mojemu życiu.





Marnotractwo czasu? Skoro tak to nazywasz, jak dla mnie to była miłość .





Nie rozumiem, czemu czasami tak po prostu znikasz. Ale nie przejmuj się. Nie rozumiem też fizyki, matematyki, czy chemii.





Chciałabym takiego, który słuchałby ze mną mojej ulubionej piosenki, nie marudząc, że leci 53728387263 raz.





czuć twój heartbeat.





czy ciężko było zrozumieć, że Go już nie ma ? bardzo. czasem nawet mam jeszcze złudne nadzieje , że otworzy drzwi do domu i przytuli mnie tak bardzo mocno, mówiąc , że będzie przy mnie zawsze.





- a czy jestem dla Ciebie ważny ? - tak, jesteś dla mnie tym czym czekolada dla nutelli , wszystkim .





lepiej się napić, niż pocieszyć się tym że to on na ciebie nie zasługuje.





Któregoś dnia wierzyłam ze będzie pięknie, tego się trzymam i nigdy nie wymięknę.





'przepraszam' nie skleja złamanego serca, 'ups' nie suszy łez, 'następnym razem będzie lepiej' jest stratą czasu, a 'obiecuję' nic już nie znaczy





widocznie jednak chciałam za bardzo, a w życiu, jak mówi mama, osiąga się najczęściej to, o co się zabiega z względną obojętnością





-Przepraszam. - Tak ? - Czy pani płacze? -Nie. To tylko moje serce robi porządki, a okna polewa wiadrami wody. Żeby je dobrze umyć.





6.00.- moja pierwsza myśl należ do Ciebie. 7.00- wyżalanie się pralce. 8.00- 10.00 - nieudana próba ukrycia łez . 11.00 13.00 - próbowanie przypadkiem znaleźć Cię na korytarzu. 14.00- 16.00- próbowanie skupienia się na lekcjach. 17.00- 20.00 - najebanie się i nieudane próby zapomnienia Ciebie. 21.00- 22.00 rozmyślanie nad tym, Co byś zrobił gdyby zupełnie przypadkiem coś mi się stało.





nic nie dzieje się przez przypadek.Przeznaczenie o wszystkim decyduje. Nie poznałam najlepszej przyjaciółki przez przypadek. Nie zainteresowałam się fotografią przez przypadek. I także nie pokochałam Ciebie przez przypadek. Los chciał żebym sobie trochę pocierpiała





stereotypowe love ¦





Dziękuję za nasze spacery przy mrozie -10, dziękuję za Twoją przyjaźń, dziękuję za każdy uśmiech do mnie, dziękuję za Twoje minki, dziękuję za to, że jesteś .





Tęsknota w rozmiarze XXL.





Uczucie moje nie mija. Tylko czasem o nim zapominam. Wolę stan błogiej niewiedzy o tym że jesteś dla mnie najważnejeszy. Unikam wtedy gorzkich łez , bezsensownego myślenia o Tobie i twoim uśmiechu .





w końcu zrozumiała o co chodzi w życiu. Nie chodziło o to by robić wszystko dla osoby, która i tak nas olewa. Zaczęła znowu robić zdjęcia. To była jej pasja. Po prostu miała ogromną nadzieję, że będzie jak dawniej. I naprawdę nie obchodziło jej to, czy ją kocha, czy nienawidzi.





Chodź. Na herbatę. Na kawę. Na ciastko. Na film. Na kakao. Na czekoladę. Na pocałunek. Na przytulanie. Na mnie. Na muzykę. Na deszcz. Na spacer. Na śnieg. Na rower. Na zdjęcie. Na chwilę. Na minutę. Na zawsze...





Jesteś jedynym powodem, dla którego codziennie rano wstaję i zapierniczam do szkoły.






czasem lubię sobie posłuchać dołujących kawałków, popłakać, trochę powspominać, potopić smutki w ulubionym kakao. mam uczucia, więc nie mów, że jestem zimna i nieobecna, bo nawet nie spróbowałeś mnie poznać.





chcąc Go pogrążyć złamałam swoje serce. próbując rozkochać Go w sobie - sama wpadłam po uszy.





wierz mi, że nie można zarówno kochać jak i nienawidzić tej samej osoby. jedno uczucie jest prawdziwe, a drugie... łudzisz się, że istnieje. okłamujesz samą siebie.






Zauroczenie - jest jak pierwszy krok nałogu?





a gdy w końcu będzie Ci zależeć to daj znać.





   
Ona wcale nie marzyła o prawdziwej miłości. Wcale nie oczekiwała księcia z bajki, wcale nie oczekiwała codziennego adorowania i tych wszystkich wywyższonych " bajerów" ...Chciała tylko faceta, który by ją pokochał taką jaka jest, któy by ją akceptował w pełni ..a ich związek opierał się na zaufaniu, szczerości, miłości , wsparciu i pomocy. Chciała mieć ta pewnośc, że on bezniej nie będzie umiał żyć.




tak miało być, taki jak ty zdaża się tylko raz





jakiś czas temu zabrakło Go.





nie musisz wymazywać wspomnień. jedynie przestań kochać, wtedy one nie będą bolały.





w te zimowe wieczory, kiedy siedzę na parapecie w legginsach, za dużym swetrze, grubych skarpetach trzymając stopy na gorącym kaloryferze, a ręką obejmując delikatnie ulubiony kubek cholernie dużo myślę. zadaję sobie miliony pytań, wciąż krążących wokół Twojej osoby. kochałeś mnie? pamiętasz jeszcze? wspominasz? tęsknisz czasem? nie płaczę, podczas tych rozmyśleń. jestem zwyczajnie ciekawa. już nawet nie boli. tylko trudno zapomnieć.





moje uczucia były jak krzyk, natomiast jego - jak cisza. i nie mów mi, że przeciwieństwa się przyciągają, bo ludzie to ludzie, a nie pierdolone magnesy.





tak cudownie na nią patrzysz. tak cholernie mnie to rani.






Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Easy come, Easy go.

poniedziałek, 21 lutego 2011 23:56

małym dzieciom nie powinno czytać się bajek , gdzie piękna królewna zakochuje się ze wzajemnością w pięknym królewiczu , są piękni szczęśliwi , i żyją długo , i szczęśliwie . dzieci powinno się oswajać z rzeczywistością , gdzie happy end'y są rzadkim gościem w naszym życiu ..... 





Chciałabym iść do sklepu , wydać 1.30 zł na tymbarka , usiąść spokojnie na chodniku , otworzyć kapsel i przeczytać 'On Tęskni'. 





I ogłaszam wszem , i wobec , że od dziś , zmieniam się i swoje nastawienie do świata . będę chłodna i bez uczuć . będę mniej naiwna . będę kierowała się tylko i wyłącznie rozumem a nie sercem . będę kłamała i oszukiwała , łamała serca i wywoływała łzy . tak , nauczyłam się od Ciebie 





- Co byś dała za jego ciało?
- Szczerze? To nic, ale za jego serce oddałabym wszystko. 





Nie uśmiechaj się do mnie, choć tak bardzo tego chcę. Twój uśmiech uzależnia mnie coraz bardziej. 





- Ciut miłości poproszę.
- A czemu tak mało ?
- Bo potem będzie tylko ciut bolało. 





I choćbym miała przejść niewyobrażalną ilość kilometrów, byle by móc Cię przytulić, zrobiłabym to. 





codziennie kładąc się spać, wypowiadała głośno dobranoc w nadziei, że mimo tylu kilometrów i tak je usłyszy. 





- Porozmawiasz ze mną.?
- O czym? O tym jak żałujesz? Jak kochasz? Jak przepraszasz? Nie mogę. Mam alergię na kłamstwa. 

 

 

 

 

biegła przed siebie ze łzami w oczach. nie wiedziała dokąd zmierza. czuła tylko wewnętrzną potrzebę, ucieknięcia od problemów. od wspomnień, którymi rozpaczliwie, dławiła się każdego dnia.

 

 

 

Coraz trudniej było jej wstawać. Kiedy rano dzwonił budzik nie miała siły nawet go wyłączyć. Przykrywała głowę poduszkami i walczyła ze łzami. 





i w końcu nie masz sił przekonywać wszystkich o tym jaka jesteś silna i niezależna. zaczynasz wybuchać spazmatycznym płaczem w miejscach publicznych. nawet najmniejszy incydent taki jak to, że sąsiad nie odpowiedział Ci na Twoje 'dzień dobry' jest w stanie doprowadzić Cię do rozchwiania emocjonalnego. nie jesteś już w stanie iść boso przez ulicę w środku zimy, pokazując ludziom, że nawet pogoda może Ci naskoczyć. przychodzą dni, kiedy masz ochotę zwinąć się w kłębek i schować pod łóżko czy do szafy. nadchodzi kulminacyjny moment, kiedy masz odwagę przyznać się przed światem, że zwyczajnie potrzebujesz się przytulić. 





Niektóre sprawy mnie przerastają, ale ja rosnę mimo wszystko, idę do przodu, pomijając wszystkie przeszkody. Kiedyś zawładnę tym światem i stanę na szczycie najwyższej góry. Po to, abym mogła tylko powiedzieć, że jeszcze się nie poddałam.. 

 

 

 

W moje urodziny napisał , że życzy mi spełnienia marzeń .
Gdyby wiedział , że on jest moim największym marzeniem , pewnie by tak nie pisał . 





bo łatwo jest powiedzieć - nie bój się. pozwól sobie na nowe uczucie. daj ponieść się emocjom i idź za głosem serca. jednak gdy ktoś przeżyje prawdziwy zawód serca te słowa budzą strach. strach przed kolejnymi łzami, nieprzespanymi nocami, samotnymi dniami, otaczającą ciszą i bólem którego nie da się opisać.






chciałam podnieść głowę , uśmiechnąć się i powiedzieć : " wygrałam , jestem najszczęśliwszą kobietą na świecie " . mogę jednak ją spuścić i z żalem rzec , że wciąż zadręczam się niespełnioną miłością do Ciebie . 





Muszę pogodzić się z tym, że są kobiety ode mnie lepsze. Nigdy nie będę miała pięknych włosów, a białą bluzkę zawsze poplamię. Taka już jestem. 





Są dni, kiedy cały świat wydaje się być do góry nogami. I wtedy jakoś, nieprawdopodobnie i kiedy najmniej się tego spodziewamy, świat jest ponownie na swoim miejscu. 





Zmiany. Nie lubimy ich, obawiamy się. Ale nie możemy ich powstrzymać. Albo dostosujemy się do zmian. Albo zostajemy w tyle. Dorastanie boli – ktokolwiek wam powie, że tak nie jest – kłamie. Lecz prawda jest taka: czasem, im bardziej coś się zmienia, tym bardziej jest jak przedtem. Zdarza się też, że zmiany są dobre. Czasem zmiana jest Wszystkim. 





Fantazje są proste. Przyjemność jest dobra, a podwójna przyjemność jest jeszcze lepsza. Cierpienie jest złe, a brak cierpienia jest lepszy. Ale rzeczywiście jest inna. Cierpienie ma nam coś uświadomić. W razie nadmiaru przyjemności zaczyna nas boleć brzuch i może to dobrze. Może pewne fantazje mają szansę spełnić się tylko w snach. 





Wszyscy mówią, że zazdroszczą mi obojętności, że podziwiają to jak potrafię mieć wyjebane gdy się z kimś pokłócę. Jednak nie wiedzą, że jesteś jedyną osobą która nie jest mi obojętna. 





czasami wszyscy zatracamy się w marzeniach . zatrzymujemy się na chwilę, żeby ogarnąć to, co już mamy i zastanowić się nad tym, czego jeszcze nie zdobyliśmy . zaczynamy powoli odpływać, marzyć . to są chwile, na które tak bardzo czekamy . chwile spokoju i ciszy . wtedy każdy z nas na pytanie " co robisz " śmiało odpowiada : " mam wyjebane . 






W mózgu jest 14 miliardów neuronów, impulsy przebiegają z prędkością 700 km na godzinę. Większości z odruchów nie kontrolujemy. Na przykład dreszczy, gęsiej skórki ani wyrzutu adrenaliny. Nasze ciało podąża za instynktem. Dlatego tak trudno jest je kontrolować. Oczywiście zdarzają się impulsy, których nie chcemy kontrolować, a później tego żałujemy... 





Nawet najsilniejszym z nas czas wyrządza psoty, zwalnia, przystaje, zupełnie się zatrzymuje, zostawia nas w zawieszeniu. Nie jesteśmy w stanie iść na przód ani się cofnąć. 





Żeby pocałunek był naprawdę dobry, musi coś znaczyć, musi być z kimś, kto dla ciebie wiele znaczy, żeby w momencie, kiedy zetkną się wasze usta, poczuć to w całym ciele. Pocałunek tak gorący i namiętny, że nie chciałabyś zaczerpnąć powietrza. Nie możesz oszukiwać przy pierwszym pocałunku. Uwierz mi, nie chcesz tego, bo kiedy znajdziesz już tę właściwą osobę, pierwszy pocałunek... jest wszystkim. 



co wieczór zadawałam sobie pytania - dlaczego właśnie ja? dlaczego to na mnie padło, i to mnie postanowił w sobie rozkochać? dlaczego byłam tak głupia, że nie zauważyłam już na początku jakim jest dupkiem? w końcu odnalazłam odpowiedzi - miłość nie wybiera. miłość jest ślepa. miłość kieruje się sercem. 





przestań się oszukiwać dziewczyno. gdyby mu zależało to by znalazł sto sposobów, żeby się z tobą skontaktować. nie odzywa się? Szuka sto powodów, dla których zawsze "nie może". przejrzyj na oczy, mała . 





dziewczyno , zrozum - zapomnisz . tak , będą dni kiedy będziesz zwijać się z bólu na łóżku , a łzy lecieć będą ciurkiem . później nastaną dni w których na myśl o Nim ogarniać będzie Cię już tylko smutek - nie uronisz łzy . kolejne miesiące będą łatwiejsze , aż w końcu gdy ktoś wypowie Jego imię - będziesz musiała się chwilę zastanowić kim On w ogóle był . więc głowa do góry - jesteśmy silniejsze od tych sukinsynów .. 






Nigdy nie zdawałam sobie sprawy, jak kurewsko wyczerpująco jest znać ciebie. 





Kiedy byłyśmy mały dziewczynkami, wierzyłyśmy w bajki, fantazjowałyśmy, jakie będzie nasze życie. Biała suknia, królewicz, który zabierze nas do zamku na szczycie góry. Wieczorem w łóżku zamykałyśmy oczy i wierzyłyśmy gorąco w to, że marzenie się spełni. Święty Mikołaj, Wróżka i Królewicz byli tak blisko, że czuło się ich smak. Ale człowiek dorasta. Któregoś dnia otwieracie oczy i bajka pryska. Zwracamy się do ludzi i rzeczy, którym ufamy. Sęk w tym, że trudno całkowicie uwolnić się od tej bajki, bo prawie każdy chowa w sobie ten promyk nadziei i wiary, że pewnego dnia otworzy oczy i marzenie się ziści. 






Jeszcze o tym nie wiesz, ale życie nie musi być takie ciężkie. Może lubimy ból. Może tak po prostu jesteśmy ukształtowani. Ponieważ bez tego może nie czulibyśmy naprawdę, że żyjemy. Jak to szło? Po co walę się młotkiem w głowę? Bo to takie cudowne uczucie, kiedy przestaję. 





potrzeba tylko jednej minuty, żeby kogoś zauważyć, jednej godziny, żeby go ocenić i jednego dnia, żeby polubić, ale całego życia, by go później zapomnieć. 






i chciałabym zobaczyć Twoją minę , kiedy dowiedział byś się , że to Ty jesteś bohaterem w moich wszystkich wpisach 






- Co robisz ?
- A tak , przyszło mi do głowy , że poleżę sobie na podłodze i trochę powije się z bólu . To mnie  relaksuje . 






popatrz mi w oczy i powiedz ze między nami nigdy nic nie było. własnie twoje typowe zachowanie - odwrócony wzrok.






dziś tysiące powodów by się uśmiechać.





mogę mieć bałagan w szafie, ale w uczuciach lubię porządek.





Poczułam, że dostałam wiadomość i wyjęłam telefon z kieszeni mówiąc: `Someone loves me. a Ty odpowiedziałeś: `-nobody.





Tego wieczoru była smutna, w oczach miała łzy, chociaż wcale nie płakała. Nawet światło wydawało jej się być szare. żadna muzyka, żaden film ani przyjaciel nie był jej w stanie pomóc.


 

 

- kochasz mnie ? - nie. - kochasz mnie ? - nie, przecież już Ci mówiłem minutę temu. - no tak, ale na zegarku w kompie była 19:19, to poleciałam do kuchni i była 19:18 to poczekałam minutę i miałam nadzieję że o tej pieprzonej 19:19 mnie pokochasz..

 

 

 

a ona uwielbiała z misiem i kubusiem siadać u siebie na łóżku i oglądać jakiś denny film. wyobrażała sobie wtedy, że zamiast misia jest jej ukochany, że zamiast pić kubusia pije drogie wino i że zamiast u siebie w pokoju na łóżku film ogląda w polecanym kinie. goniła te marzenia, choć wiedziała że ich spełnienie nie jest blisko...


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

jeśli ciało A oddziałuje na ciało B to ciało C się nie wpierdala

piątek, 18 lutego 2011 2:30

 

 

Potknęłam się o Twoją obojętność.

 


Nienawidzę sztucznych i wymuszanych uśmiechów , mimo że sama się szczerze nie uśmiecham .

 

 

- Która godzina ?
- Szczęśliwi czasu nie liczą .
- A jesteś szczęśliwa ?
- Jest osiem po jedenastej .

 

 


tylko zepchnąć cię z jakiegoś dziesięciopiętrowego wieżowca i patrzeć jak kurwa lecisz w dół.

 

 

Zawsze na początku każdego romantycznego filmu przystojni kolesie są z słiit blondynkami , a pod koniec jednak zakochują się w tych naturalnie ładnych laskach , tylko ,że życie to nie film i nie występują w nich szczęśliwe zakończenia.

 

 

O, jesteś online. Napisz. Napisz do mnie. Napisznapisznapisznapisz. W tym momencie, w tej chwili, teraz. proszę proszę napisznapisznapisz. Bo zaraz się rozpadnę, bo zaraz mi serce pęknie, bo czekam na ciebie. No napisz. przecież widzisz to zielone kółeczko przy moim imieniu, napisz. Napisz pierwszy, bo ja już nie mam odwagi. Napisznapisznapisznapisznapisz. O, już cie nie ma..

 

 

I mam chęć wpizdu rozjebać to wszystko

 

 

Swoje serce wyprostuje prostownicą. Może wtedy przestanie się skręcać na widok miłości .

 

 

Skarbie nie mydl sobie oczu to zwykły skurwiel bez uczuć.

 

 

Co jest gorsze? Dostać sms-a: `koniec z nami` czy dostać po chwili drugiego: `to nie do Ciebie`?

 

 

na ekranie telefonu przykleiłam karteczkę, na której napisałam sobie czarnym markerem: " NIE PISZ DO NIEGO, KURWA! ".

 

 

kiedy patrzę w Twoje oczy wiem, że nie chcę już niczego szukać, że nie chcę nigdzie iść, chcę mieć Cię tutaj dziś

 

 

Siedzieli u niej w domu. Oglądali jakiś bezsensowny program. Nagle ona wypaliła 'Pamiętasz tego Konrada z imprezy?' Zesztywniał. 'A bo co?' Uśmiechnęła się. 'Był ostatnio na urodzinach Kamila. Powiedział, że chce ze mną być i będzie na mnie czekał.' Wyszedł na taras. Zapalił papierosa. W momencie, gdy do niego podchodziła wybuchnęła śmiechem. Spojrzał na nią pytająco 'Przepraszam Kochanie, ale uwielbiam, kiedy się tak denerwujesz.' Znów zatruł płuca dymem. Wyciągnęła mu fajkę z dłoni. Pocałowała delikatnie i wciągnęła z powrotem do pomieszczenia. 'Zabiję go, mogę?' Zaczęła się śmiać. Rzuciła w niego poduszką. 'Ooo nie! Wiesz, że właśnie zaczęłaś wojnę?' Prychnęła. 'Że niby mam się bać?' Biegali po całym domu z poduszkami w rękach i uśmiechami na twarzach. W końcu ją złapał. Objął w pasie i podniósł wysoko. Zaczęła krzyczeć 'Puść mnie wariacie!' Postawił ją na ziemi, ale wciąż trzymał dłonie na jej biodrach. 'Nie puszczę Cię. Tym bardziej, że czeka na Ciebie jakiś frajer.'

 

 

Decydując się na znajomość z Tobą nie sądziłam, że zaangażuję się w nią tak absolutnie i bezwarunkowo, że narodzi się we mnie coś znacznie silniejszego, niż oczekiwałam po tym związku, że stanie się to, czego się bałam i zapewne boję się nadal. Dałeś mi odczuć tyle ciepła i tyle zrozumienia, ile nie dał mi w życiu nikt, bo nikt, kogo los postawił na mojej drodze, nie umiał mnie pojąć, nie potrafił mnie zrozumieć. Każdy chciał mnie zmieniać, dostosowywać do subiektywnie postrzeganej przez siebie utrwalonej formuły zachowań i posunięć. Ty jeden nie próbowałeś. Chciałeś mnie taką, jaką jestem, z całą moją złożonością, nieprzewidywalnością, trudną i krytyczną, z wszystkimi moimi wadami.

 

 

To, że los zetknął nas razem, nie znaczy jeszcze że miał rację.

 

 

- Halo? tu pralnia. - Dzień dobry, mogłaby pani wyprać moje życie w Perwoll Color Magic, bo tak jakoś ostatnio straciło kolor.

 

 

85% nastolatek jest nieszczęśliwie zakochanych, 10 % jest szczęśliwie zakochana, a 5 % ma wyjebane na miłoość. Ja jestem w tych 5 % .

 

 

Przychodzi taki dzień, kiedy nawet kinder bueno oraz żelki, nie są w stanie Cię uszczęśliwić. Kiedy stojąc przed lustrem, potrafisz bez ogródek wykrzyczeć, że nienawidzisz samej siebie.

 

 

to że łażę cały dzień wkurzona i obrażona na cały świat nie oznacza ,że na Ciebie też to właśnie oznacza , że masz do mnie podejść i się spytać "co jest?" lub po prostu powiedzieć banalne nic nie znaczące słowa "będzie dobrze"

 

 

a to , że mam wyjebane pisałam ze łzami w oczach , wiesz ?

 

 

Czasem chciałabym wrócić do przeszłości. Do bycia tą gówniarą z zerówki albo jeszcze uczennicą podstawówki, która dawała sobie radę ze wszystkim, prawie w ogóle nie płakała i miała w sobie taką siłę, jak nikt

 

 

A jak zaraz nie dostanę pierdolca to możecie mi pogratulować. Mam ochotę wypierdolić stąd najlepiej na inny kontynent, kurwa.

 

 

Muzyka. Zamknij oczy i słuchaj. Resztę zrobi wyobraźnia..

 

 

nie odzywam się bo chcę, żebyś za mną tęsknił głuptasie. żebyś pożądał zapachu moich włosów, który tak uwielbiasz. żebyś czuł pulsujące w Twoich skroniach zniesmaczenie przez to, że przez tak długi okres czasu nie widziałeś mojego spojrzenia. pragnę, abyś z tęsknoty wyprasował każdą ze swoich koszul jakie posiadasz, doskonale wiedząc jak nienawidzisz prasowania. wtedy będę miała pewność, że tęsknisz. tęsknota zmusza nas do robienia dosłownie wszystkiego, byleby nie myśleć. nawet jeśli miałoby to być liczenie uderzeń wskazówki zegara w przeciągu minuty czy skrupulatne obserwowanie stygnącego kakao.

 

 

Chcę drinka. Chcę pięćdziesiąt drinków. Chcę butelkę najczystszego, najmocniejszego, najbardziej n i s z c z y c i e l s k i e g o, najbardziej trującego alkoholu na ziemi. Chcę pięćdziesiąt butelek. Chcę cracku, brudnego i żółtego i wypełnionego formaldehydem. Chcę tonę amfy w proszku, pięćset k w a s ó w, worek grzybów, tubkę kleju większego od ciężarówki, basen benzyny tak duży, żeby się w nim utopić. Chcę czegoś, wszystkiego, czegokolwiek, jakkolwiek, ile się da. by zapomnieć.

 

 

byłeś pierwszym facetem, który sam powiedział, że faceci to świnie. - podziwiam Cię - stwierdziłam, wpatrując się w kufel piwa, który solidnie trzymałeś w dłoniach - ja nigdy nie powiedziałabym o kobietach czegoś złego, większość to błędne stereotypy. zaśmiałeś się. upiłeś pianę i spojrzałeś mi w oczy. - jestem świnią. wyobraź sobie: mam dziewczynę a właśnie zakochuję się w tobie

 

 

Spoglądając co chwile w prawy , dolny róg ekranu widzę Twoje imię, Nie , to nie nowa wiadomość.. Tylko znowu zmieniasz status, po co? Ja widzę, że jesteś. A Ty? widzisz mnie? Kiedyś mówiłeś, że czytasz moje opisy.. Lubisz wiedzieć co robie, jakiej muzyki słucham w danym momencie. A no tak , to było kiedyś.. Kiedyś też czekałeś na gadu tylko na mnie, zasypując mnie milionem średników z gwiazdką.. I wiesz.. Jeszcze czasami mam ochotę napisać, tak po koleżeńsku : hej, co tam ? Tylko boję się przeczytać, że czekasz na inną.

 

 

I już wiem na co czekam. Na 'niewiadomoco'.

 

 

czuję się jak odgazowana cola, uleciał ze mnie cały entuzjazm.

 

 

Więc nadal kurwa udawajmy że wszystko jest okej .

 

 

Przyjaźń jest wtedy, gdy mimo mnóstwa własnych problemów zostawiasz swoje sprawy i biegniesz do przyjaciela aby go wysłuchać i powiedzieć kretyńskie "wszystko będzie dobrze", które dla przeciętnego człowieka nie ma tak na prawdę żadnego znaczenia, ale dla przyjaciela zmienia wszystko

 

 

Siedząc zapłakana pod kocem, dostała tak długo wyczekiwanego esa od niego. 'Hej, co słychać?' zapytał. 'Wali mi się świat. Tęsknię za Tobą i nadal Cię kocham.' wystukała na klawiaturze telefonu. Po chwili skasowała to wszystko i wysłała tylko 'Wszytko ok. A u Ciebie?'. 'Też dobrze :D' ujrzała po chwili. Tak bardzo bolało ją to, że kilka dni po zerwaniu gdy on tak świetnie się czuł, ona płacząc siedziała pod kocem popijając swoje ulubione kakao. Odłożyła telefon i wróciła do przerwanego zajęcia, tęsknoty.

 

 

22:21 . za wcześnie na miłość.

 

 

bezmyślna małolata z brudnej rzeczywistości .

 

 

obydwoje jesteście zabawni ,tak.. widze jak ściskasz ją na przerwach ,ciągniesz za łapke jak swojego kundla za smycz i mowisz do niej szeptem z cholerną wściekłością w oczach 'pocałuj mnie ona patrzy' . wtedy wlaśnie wiem ze nigdy o mnie nie zapomnisz ,nie potrafisz

 

 

1 słowo, 10 liter, 1000 znaczeń - spierdalaj.

 

 

Wyjątkowa ? wyjątkowa to była twoja morda jak dowiedziałeś się że już cię nie kocham

 

 

Czasami marzę o tym, aby być bezgranicznie podłą suką bez uczuć. Żyjącą chwilą bez patrzenia na konsekwencje. Wyznającą miłość. Zakochującą się bez uczuć. Potrafiącą nie przywiązywać się do drugiego człowieka. Nie na tyle, aby wiedzieć co oznacza, tęsknić.

 

 

Młody, modny, przystojny, bogaty, zbyt perfekcyjny, żeby wiedzieć ile traci.

 

 

Wiem że to kurewsko egoistyczne, ale chciała bym teraz wyjść i nie wrócić przez te kilka pieprzonych dni. Spędzić je na stacji PKP, ławce w parku czy za jakimś cholernym winklem. Może wtedy w końcu ktoś zaczął by się o mnie martwić. Zainteresował by się moimi problemami i pomógł się z nimi uporać.

 

 

W pewnym momencie mego życia, przestałem pisać piosenki na gitarę, aby polepszyć swą grę na pianinie. Tak swoją drogą, wciąż mam problemy z poprawnym graniem, ale „Drag” narodziło się właśnie w ten sposób. Zakochałem się i chciałem napisać coś związanego z poczuciem niższości wobec kogoś. Kiedy się zakochujesz, widzisz daną osobę górującą nad tobą... „Zawsze będę się znajdować w Twoim cieniu, jesteś wspaniała(y)”. Osoba, którą kochasz, jest dla ciebie perfekcyjna i czujesz się jak kawałek gówna na jej bucie.

 

 

Założyłam słuchawki, włączyłam swoją ukochaną piosenkę i od razu poprawił mi się humor. To na tym polega siła muzyki, może nam przypominać najwspanialsze chwile naszego życia. To za to tak bardzo ją kocham

 

 

Wieczór pod tytułem ' Mam wyjebane i jestem szczęśliwa'.

 

 

i nie przywiązywać sie do rzeczy, miejsc, ludzi .

 

 

prawda jest taka, że czasami brakuje mi ciebie tak bardzo, że ledwo mogę to znieść

 

 

bywają dni kiedy nienawidzę wszystkich którzy znają moje imię. całe google przewróciłam do góry nogami. Ale i tak nie znalazłam odpowiedzi na pytanie, co się z nami stało.

 


jestem na jakiejś cholernej huśtawce emocjonalnej i najgorsze jest to , że boję się z niej zeskoczyć . boję się wrócić do mojej szarej rzeczywistości . . raz pęka mi serce , raz rozkwitam szczęściem , ale przynajmniej coś się dzieje .

 

 

dlaczego tak jest , że kiedy całkowicie otworzymy nasze serce dla kogoś , dla jednego zwykłego człowieka , nagle staje się on w naszych oczach kimś lepszym , kimś wspaniałym . kimś zbyt idealnym , by mógł istnieć na prawdę ? a gdy sądzimy , że już nic nie może zepsuć tego szczęścia , wtedy ten zwyczajny , szary człowiek zadaje nam cios , po którym nie umiemy się pozbierać , choćbyśmy nie wiem jak bardzo chcieli podnieść się z powrotem na nogi . wywiera on taki wpływ , taki mocny . . że niemożliwym jest dla nas uśmiechnąć się szeroko i powiedzieć , że to nic . że nic się nie stało . że damy radę.

 

 

Najbardziej boli, gdy wmawiasz przyjaciołom, że masz wyjebane a tak naprawde kochasz.

 

 

i gdyby nie fakt, że potrafię być wredna, sprytna i upierdliwa, nie miałabym nic. Ale gdybym miała fajniejszy tyłek, dłuższe nogi i całkowity brak szacunku do samej siebie, zapewne miałabym wszystko.

 

 

Mam wyjebane na to, że komuś nie podoba się moja smutna mina i krzyczy mi bym nie smuciła. To co do chu*a, mam szczerzyć zęby jak popi*rdolona gdy czuję się tak cholernie źle.?

 

 

dasz mi vipowską przepustkę w kolejce po szczęście?

 

 

nienawidzę siebie za to, że zawsze jest na wszystko za późno.

 

 

zadzwoń do mnie rano, ale proszę zrozum najpierw, że moje życie to chaos i pasmo zmartwień. czasem chcę słyszeć tylko te bębny z samplem, aby ukoić nerwy.

 

 

czas leczy rany, niestety nie te ukryte głęboko w nas

 

 

Czasem w życiu człowieka przychodzi taki czas, że po prostu nie wie co sądzić, co myśleć, reakcje ludzi doprowadzają go do obłędu i zachwiań emocjonalnych. Wydaje mu się, że wszystko składa się przeciwko niemu i wiesz co ? To prawda bo nieszczęścia chodzą grupami,a szczęście? No cóż dryfuje w pojedynkę.

 

 


Szukasz kogoś, kto zawiąże ci oczy opaską i zaprowadzi na plażę byś mogła poczuć piasek pod stopami, kogoś kto obudzi się o świcie, bo nie mógł się doczekać aby z tobą porozmawiać.

 

 

 


 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

Jedno wielkie loveshit.

poniedziałek, 14 lutego 2011 4:35

 

 


I tak codziennie starać się optymistycznie patrzeć na świat pomimo trudności.

 

 

Pomóż mi zachować szczęście pomimo braku powodów.

 

 

Przesiąknięta samotnością, pesymizmem, monotonią. Nieszczęśliwa.

 

 

Czekam. Może kiedyś mi to wyjaśnisz, bo ja nie rozumiem jak mogłeś rzucić mym sercem o ścianę i odejść nie patrząc jak spada.

 

 

artystycznie rozpierdala mi się życie.

 

 

może po prostu już nie daję rady? może po prostu wkurwiają mnie te ciągłe pytania co mi jest. może po prostu wolałabym zapomnieć? może po prostu się zakochałam,ale nikt mnie nie rozumie?

 

 


po co się starać te pare miesięcy o to by ktoś Cię pokochał, skoro i tak później on napisze czy podam mu numer do mojej koleżanki?

 

 

Rozkochał, zranił, wyśmiał i nie dał zapomnieć. Czyli skrócona historia większości dziewczyn.

 

 

potrzeba czasu..

 

 

Z biegiem czasu nabieram coraz większej pewności, że nie można nikomu ufać, bo nawet z pozoru ci najlepsi potrafią człowiekowi nieźle dać w dupę.

 

 

it's sad but true.

 

 

 
i nawet nie jest Ci przykro, prawda?

 

 

Teoretycznie nie można być zazdrosnym o kogoś z kim się nie jest, no właśnie - teoretycznie.

 

 

jestem z siebie dumna. przeszedłeś obok a ja nawet na Ciebie nie spojrzałam. Jeszcze trochę a zapomnę, że istniałeś.

 

 

mijały dni i miesiące, a ona coraz mocniej go kochała .kochała go pomimo tego iż wiedziała, że nigdy nie będzie jej .

 

 

dziesiątki osób dziesiątakami godzin robi wszystko, bo poprawić mi humor, Ty jeden w ciągu jeden sekundy potrafisz go zjebać

 

 

gdy o nim myślała chciała go dopaść i zmasakrować mu ryj, ale gdy tylko o tym pomyślała, natychmiast chciała go pocałować, np. żeby nie bolało

 

 

skoro moje słowa do Ciebie nie docierają, to może moim łzom uda się przemówić do twojego rozumu .

 

 

jeśli wbije mu widelec w oko, to będę miała kłopoty ?

 

 

Kiedyś zrozumie.. Może wróci.. Ale czy ona będzie czekać? Może ktoś już Go zastąpi? Może.. Ale tak naprawdę uczucia wielkiej miłości nigdy do końca się nie wypalają.. Ona zawsze będzie do Niego coś czuć i mieć tą cholerną słabość..

 

 

Rozmawiałam z przyjaciółką. W pewnej chwili kompletnie odleciałam, znalazłam się w zupełnie innym miejscu. Kontakt z rzeczywistością, odzyskałam dopiero, gdy przyjaciółka zaczęła mi machać ręką przed oczami. - Co z tobą? Słuchasz mnie w ogóle? - spojrzałam na nią i poczułam, że moje oczy stają się szkliste. - Kocham Go, tak cholernie Go kocham, a wiesz co jest najgorsze? Że to wszystko jest bez znaczenia.

 

 

Bo mam nadzieję, że kiedyś moje uczucie do ciebie odleci tak - jak jesienne liście porywane przez wiatr

 

 

Mogę zrobić wszystko, tak, przyznaję, cholernie mi zależy. jak nigdy.

 

 

Trzeba iść dalej, nie patrząc na to co było.

 

 

mówią mi, że wszystko będzie dobrze, wystarczy poczekać.

 

 

tell me somethin` I don`t know

 

 

napisałeś. niby zwykłe "czesc ;) co tam:) ", ale to tak dużo dla mnie znaczy. czekam na kolejny krok. a każda chwila sprawia wiekszy ból.

 

 

nie potrafię z tego zrezygnować .

 

 

jedyne na co mam ochotę, to całkowity, kompletny reset.

 

 

Chciałabym, abyś kiedyś, bez względu na wszystko co zrobię lub powiem, przytulił mnie. Tak po prostu, zwyczajnie dał mi trochę swojego ciepła. Wiesz jak ja go potrzebuję ?

 

 

Myślałam że będzie inaczej. Myślałam że będzie dobrze. Przecież każdemu człowiekowi należy się szczęście. Dlaczego tak musi być ? Dlaczego tak musi boleć?

 

 

spełnić chciałam każde Twoje życzenie,gdybyś tylko chciał.

 

 

I czasem jednak warto poczuć tą pustkę w sobie, pustkę w sercu. Wtedy jest czas na refleksje nad błędami i pomyłkami życia, z czego wyciągamy wnioski i już więcej nie popełniamy tych samych błędów. CZasami gdy ktoś od nas odchodzi zostawia tą pustkę, niekoniecznie chce dla nas źle, bo rozmyślając nad przeszłością i wyciągając wnioski na przyszłość Twoje życie  może być takie jakie sobie wymarzyłeś.

 

 


WITHOUT YOU.

 

 

boję się. cholernie się boję, że już nigdy nie będę w stanie, pokochać kogoś aż tak bardzo.

 

 

popatrzyłam na godzinę. 22:22 nawet o Tobie nie pomyślałam. czyżby postępy ?

 

 

i myślę, że to wszystko nie ma już prawa wrócić. czekałam na Ciebie wystarczająco długo aby wreszcie dać sobie spokój. może przy następnym spotkaniu znowu wpadniemy w trans pijackich czułości ale to tak naprawdę nie będzie nic znaczyło. przez cholernie długi czas łudziłam się, że może przejrzysz na oczy i zobaczysz jak mi zależy. Ty widocznie postanowiłeś mieć to gdzieś. teraz sorry ale jeśli chodzi o mnie to już mam dość czekania.

 

 

Ta cholerna świadomość obowiązku, to przytłaczające napięcie, "napisznapisz, no napisz do Niego pierwsza",a ja boje się, że on zwyczajnie mi nie odpisze.

 

 

Kolejna bezsenna noc doprowadza mnie do szaleństwa.

 

 

pewnego dnia odechce Ci się mówić, że wszystko jest w porządku.

 

 

jak już się zakochasz to daj znać. z chęcią Ci wybuchnę śmiechem w twarz. po prostu się odwdzięczę.

 

 

Miłość. Znowu ta Kurwa w czerwonej sukience

 

 

walentnyki ? każdy ma inne zdanie na temat tego święta. ja jednak sądzę , że nie ma sensu go hejtować. czerwone serduszka wszędzie ? zakochane pary ? kwiaty ? szczęście ? - aż tak przeszkadza Ci to , że niektórzy są tak mocno szczęśliwi, chociażby nawet przez ten jeden dzień ? daj spokój, rusz się z domu , zrób coś a nie siedź na tyłku i nie jęcz , że nie możesz tego dnia spędzić z tym kolesiem, który albo okazał się skurywysnem, albo poprostu mieszka kilkaset kilometórw od Ciebie. wyjdź do ludzi, kup sobie tego kwiatka, czy to serduszko sama, nie zapijaj to nie ma sensu - bo pogrążysz się jeszcze bardziej, a wraz z kacem przyjdzie myśl jaka żałosna jesteś.

 

 


 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Wzruszyłabym się, ale tusz był za drogi skarbie.

czwartek, 10 lutego 2011 18:19

nie mszczę się na Tobie . po prostu lubię jak widzisz Mnie w objęciach jakiegoś małoznaczącego dla Mnie typa.

 

 

 

dopiero po tym wszystkim pokazałeś swoje prawdziwe oblicze, aż zaczynam żałować że kiedyś byliśmy razem.

 

 

 

Nigdy nie warto tęsknić za kimś, co do kogo nie mamy pewności, że śpi tej nocy samotnie.

 

 

 

Oto ogromne 'fuck you!' za telefony, na które czekałam; randki, na które liczyłam; miłość, której chciałam; łzy, które wypłakałam i serce, które złamałeś. Dupek.

 

 

Obserwuję jak to, co budowałam tyle czasu z łatwością, zaledwie w kilka chwil ulatuje bezpowrotnie. Patrzę jak papieros robi się coraz krótszy, jak ogień miejsce przy miejscu wypala resztki bezsensownej miłości. Dochodzę do momentu, w którym już nic nie da się zrobić. Wyrzucam papierosa, tak jak Ty wyrzuciłeś mnie ze swojego serca. Teraz widzę jak spada w dół, aby w końcu dotknąć dna, upaść na ziemię. Leży, dalej słabo się żarzy. Nikt go nie zauważa. Koniec. Papieros się wypalił, jak Twoje uczucie do mnie.

 

 

 

 

szkoda, że nie pamiętasz tych wszystkich chwil, o których ja nigdy nie zapomnę.

 

 

 

piję za Ciebie, za Twoją przyszłość, mogliśmy wszystko, szkoda, że nam nie wyszło

 

 

 

- Dlaczego tak rzadko okazujesz uczucia.?- Bo wolę udawać, że nic do Ciebie nie czuje niż cierpieć i nie spać po nocach.

 

 

 

Nigdy nie usłyszę od niego słowa: "Zrobię wszystko, byś była szczęśliwa"

 

 

 

bo ona za często płaczę. za szybko się poddaję. ma za mało marzeń. i stanowczo za często trafia na sukinsynów.

 

 

 

Dwa słowa, które przewróciły mój świat do góry nogami: kocham Cię. Tak po prostu. Bez żadnego ale, może... Bez żadnej niepewności.

 

 

 

Nawet, żeby żyć rzeczywistością trzeba mieć wyobraźnię.

 

 

 

-zatańczysz?-jestem zmęczona...-ale z nim tańczyłaś-bo nie jest moim przyjacielem.Odszedł smutny. Zatrzymała go chwytając za rękę-jesteś moim przyjacielem, w stosunku do ciebie mogę być szczera, dla niego muszę być miła.

 

 

 

Ilekroć mnie mijasz, mam nadzieję, żę tym razem podejdziesz, coś powiesz. Jednak ty przechodzisz obojętnie, a ja wciąż mam nadzieję na następny raz

 

 

 

wiesz miłość jest jak robienie babeczek: najpierw jest pomysł na ich zrobienie, później pieczołowicie łączysz wszystko żeby powstała jednolita masa, następnie wkładasz je do foremki razem z kawałkiem swojego sercai wieloma uczuciami, gdy wkładasz je do piekarnika twoje podniecenie rośnie aż babeczki nie będą gotowe po upieczeniu dajesz je ukochanej osobie ta zjada ją bez żadnego uczucia i na tym kończy się zauroczenie, ale gdy dasz je komuś wyjątkowemu on zamiast go zjeść postawi na półce i będzie się mu codziennie przyglądać i to dopiero jest miłość...

 

 

 

Nienawidziłam Twojego spojrzenia, nienawidziłam Twojego wyglądu, z czasem jednak się przyzwyczaiłam i pokochałam bez pamięci

 

 

 

-śpisz? -nie... -to śpij żebym mógł na ciebie patrzeć i wyobrażać sobie co mogłoby między nami być a nigdy nie będzie...


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

4 miesiące.♥

wtorek, 08 lutego 2011 23:59

najtrudniej przemilczeć to, na co brak słów.

 

 

Zdarza się i miłości wrócić, aby sprawdzić, czy drzwi są zamknięte.

 

 


rock'n'rollowym snem i rozkoszą był.

 

 

Jeszcze nie raz rozwalimy to, na czym nam naprawdę zależy.

 

 

Nigdy więcej nie zakłóciła żadnego przyjęcia. Zapraszana, przychodziła. Nagle zauważali, że jej nie ma. wychodziła, nie mówiąc nic nikomu, i wracała w największym pośpiechu, najczęściej taksówką, do domu, aby położyć się na swojej poduszce i płakać w spokoju. Bo ona tak naprawdę chciała tylko pić i tęsknić. I umrzeć czasami chciała. Najlepiej na atak wspomnień.

 

 

myślę ciągle o tym, żeby o tobie nie myśleć .. `

 

 

 Wyobraź sobie, że co drugie bicie mojego serca należy do Ciebie.

 

 

Uspokój się, uspokój się teraz, kiedy już wiesz, o co w życiu chodzi, kiedy już wiesz, że straciłeś szansę.

 

 

Najgorsze jest tęsknic za kimś, kogo widzisz codziennie..

 

 

Im bardziej pragniesz zapomnieć.. tym mocniej pamiętasz.

 

 

Musisz być silna. Zagryzaj wargi. Zaciskaj pięści. Tłum krzyk, kładąc na głowę poduszkę. Rzucaj doniczkami z okna na przechodniów, żeby odreagować. Ale nie płacz. Nigdy nie wolno Ci uronić łzy. Nie wolno Ci pokazać słabości.

 

 

Trzeba przeżyć wszystko, co jest nam dane. Cała radość i cały smutek. Nie wolno nam się od tego uchylić. Nie przeżyty smutek, przed którym uciekliśmy, i tak kiedyś nas dopadnie.

 

 

brakuje mi najważniejszego elementu układanki - Ciebie.

 

 

dam rade tylko, jeszcze nie teraz..

 

 

Tyle razy czekałam aż napiszesz, zadzwonisz, odezwiesz się, dasz jakikolwiek znak życia... Stwierdziłam, że masz wyjebane. Znów zaczęło Ci zależeć i zainteresowałeś się mną. Nie słońce, rolę się odwróciły. Teraz ja mam wyjebane, ja tu teraz rozdaje karty.

 

 

Nic nie sprawia człowiekowi większego bólu niż rozpamiętywanie dawno minionych chwil, zwłaszcza jeśli były to chwile szczęśliwe.

 

 

Herbata wystygła, moja cierpliwość także się kiedyś skończy.

 

 

A może na tym to właśnie polega? Ty musisz przestać kochać żeby jemu zaczęło zależeć?

 

 

Kiedyś miałam zdanie, że ludzie powinni słuchać czegoś wesołego, żeby się rozweselać, a nie pogłębiać ten dół czymś smutnym. Teraz o niczym innym nie marze niż siedzieć w kącie z jakąś dołującą muzyką.

 

 

czasami chciałabym zrobić coś szalonego, jednak brak mi odwagi. mimo, że chcę, nie potrafię. tak samo jest z Tobą. chciałabym naprawić wiele spraw, wiele z nich wytłumaczyć.. jednak kiedy jestem już gotowa aby zrobić kolejny krok do przodu, zapala mi się czerwona lampka. wewnętrzny głos podpowiada, że nie powinnam tego robić. dlatego tak łatwo odpuszczam. nie znoszę tego, nie znoszę, kiedy coś co nie istnieje ma nade mną taki decydujący wpływ..

 

 

Łatwo jest się zakochac, ale trudno odkochac...

 

 

przepraszam, że czasami nie potrafię zachować się tak, jak powinnam. że udaję, że wszystko jest w porządku, mimo że prawda jest inna. wybacz, że momentami nie umiem mówić o wielu sprawach i unikam niektórych odpowiedzi. mimo to, wiedz, że cieszę się, że jesteś, wytrzymujesz i mnie rozumiesz.

 

 

Tak, tak, tak, powiedz mi to jeszcze raz "tak lala, jarasz mnie, jak nikt inny" a ja jeszcze raz pomyślę, że to miłość

 

 

samo to że mówisz mi zwykłe , głupie , normalne, ' cześć' jest dla mnie wyjątkowe.

 

 

wiesz, gdy Cię przy mnie nie ma, zostaje tylko pustka, nie mogę się na niczym skupić, a samotności nie wynagrodzi mi nawet sto tabliczek ulubionej czekolady

 

 

Jak On to robi, że nie mogę przestać o nim myśleć? Ciągle zastanawiam się, jak to by było, gdyby był mój. Póki co, to niemożliwe, więc proszę, powiedzcie mi, że się nie zakochałam!

 

 

podobno żeby szybciej usnąć trzeba myśleć o miłych rzeczach. myślenie o Tobie zdecydowanie jest miłe. ale gdy tylko zaczynam to robić rozpraszam się tak bardzo, że nie śpię pół nocy

 

 

wiesz, nikt nigdy nie panował w moim sercu tak długo.

 

 

Nie znoszę, kiedy rozmowa nam się nie klei.

 

 

I trudno, tak musiało być, nie mam złudzeń, nie mam pretensji, nie czuję nienawiści.

 

 

Uczucia....zbyt wiele potrafią namieszać

 

 

coraz częściej jestem bezradna i wiesz co jest najgorsze w tym ? że uczę się z tym żyć

 

 

A może właśnie tak miało być? Może miała się w nim zakochać bez wzajemności, żeby zrozumieć, że nie zawsze to czego pragnie może należeć do niej? Przecież ona była tylko zwykłą, małą dziewczynką która zakochała się w jego dużych oczkach, w tym jego uśmiechu, w tym jego sposobie bycia i w tej jego minie. A on był tylko zwykłym małym chłopcem, który nie wiedział, że jest jej marzeniem.

 

 

b e z w a r u n k o w a m i ł o ś ć.

 

 

½ ♥ +½ ♥ = ♥

 

 

Nie ma co się dręczyć. Trzeba zamknąć ten rozdział, zapomnieć, wymazać, wykasować, odkochać się, pozbyć się tego pliku z własnej pamięci. Trudno. Było, minęło.

 

 

Skonfiskował mi pan serce.

 

 

wieczorna gra sentymentów

 

 

Czasem po prostu nie rozumiem sama siebie, bo wystarczy, że tylko się uśmiechniesz w moją stronę a ja mam uczucie, że uginają mi się nogi i brakuje powietrza. No i co ty w sobie takiego masz?

 

 

Teraz się pozbierałam. Nie jestem już tak perfekcyjna jak wcześniej, nie potrafię już tak pięknie żyć,nie potrafię szczerze się śmiać. Ale jestem. Wstaje z łóżka żeby przeżyć kolejny cholernie pusty dzień.

 

 


Tak, dla ciebie to tylko pocałunek, ale kiedy dotknąłeś swoimi wargami moich , kawałek mojej duszy przepłynął do ciebie. Jestem w tobie uwięziona

 

 

I chociaż bez przerwy się we mnie wpatrujesz, odległość między nami jest zbyt duża, bym mogła wyczytać z Twoich oczu o co Ci tak naprawdę chodzi. 

 

 

i dziś równo 4 miesiące. Szybko zleciało, ale moje uczucia się nie zmieniły. Chciałabym byś wiedział, że tak naprawdę to już na zawsze będziesz w moim sercu i że jesteś moją pierwszą miłością, taką prawdziwą. Szkoda tylko, że dla Ciebie to nic nie znaczy..

 

 

 


 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Bo jest kilka pytań na które google nie zna odpowiedzi

poniedziałek, 07 lutego 2011 1:38

 

 


zakochałam się kretynie . tak , w Tobie . ale Ty jak zwykle tego nie widzisz . zapatrzony przed siebie nawet nie czujesz , że ktoś dla Ciebie może tracić głowę , nie sypiać po nocach , opychać się słodyczami i zużywać kolejną paczkę chusteczek. . .

 

 

i świadomość , że jesteś wolny i że żadna panna codziennie nie kładzie swoich ust na Twoich tak mnie cholernie uszczęśliwia a znowu tak cholernie rozrywa mnie myśl , że pomimo tego iż jesteś wolny , ja nie mogę Cię mieć .

 

 

myśląc, że to właśnie Ty wymażesz mi z serce. Zamażesz te wszystkie rysy, ty zrobiłeś w nim cała masę następnych i odszedłeś. Naiwna.

 

 

naiwna dziewczynka zakochana w niedostępnym dla niej frajerze. Ten życiowy serial serio fajnie się zapowiada.

 

 

jest takim pieprzonym wrażliwcem , którego za żadne skarby nie mogę rozkminić . tak cholernie dużo w nim nieśmiałości a jednocześnie potrafi być tak niesamowicie wesoły i szczery . chłopaku co Ty grasz ?

 

 

Spójrz , jak na nią działasz . Patrz tylko , jak ją zmieniasz .

 

 

i po 4 miesiącach dopiero doszło to do mnie. W chwili, gdy powiedziałeś mi, że nic z tego nie będzie nic nie poczułam, jakby to było bez znaczenia. Jednak dopiero teraz odczuwam ból, który powinnam czuć tamtego dnia, dopiero teraz poczułam ten stan bezsilności i dopiero teraz uroniłam łzy z powodu tego cierpienia i z powodu Ciebie..

 

 

i wiesz co? teraz czuje, że mogę raz na zawsze zpomnieć o Tobie, bo Ty i tak nawet nie zauważysz mojej nieobecności. Czuję, że mogę teraz być z kimś innym, ale tylko pod warunkiem, że będę z tym kimś szczęśliwa, bo jeśli nie to wybiorę to niekończące się czekanie na Ciebie i to Ciebie w takiej sytuacji wolę mieć w kącie mojego serca, niż kogokolwiek innego. To taka moja recepta jak na niecierpienie, bo nieświadomie nauczyłeś mnie przyzwyczajać się do bólu, przez co ktoś inny musiałby się naprawdę bardzi postarać aby choć trochę mnie urazić..

 

 

kiedyś chciałam na chwilę umrzeć, po to by zobaczyć co byś wtedy zrobił. A dzisiaj już mam na to wyjebane, nie obchodzi mnie to, CHCE ŻYĆ i dlatego muszę ostatecznie przestać Cię kochać

 

 

chciałabym choć raz poczuć się szczęśliwa. Nigdy jeszcze się tak nie czułam.

 

 

Czemu w życiu muszę mieć takiego pecha? nieszczęśliwe zakochanie, fałszywi przyjaciele, problemy z nauką, kłótnie z rodziną, lenistwo, nałogi i ta wieczna chęć aby to wszystko olać i pójść spać.

 

 

If you go, I wanna go with you and If you die, I wanna die with you

 

 

czemu ludzie są takimi pieprzonymi egoistami? Każdy nim jest, bo tak naprawdę to nikt nie potrafi pomóc komuś bezinteresownie, zawsze czegoś oczekuje w zamian od drugiej osoby. Przykład: miłość - jeśli ktoś kogoś kocha to zrobi dla tej drugiej osoby wszystko, ale nie bezinteresownie, gdyż od tamtej osoby oczekuje miłości.

 

 

chociaż muszę zapomnieć, nie potrafię. siedzę załamana, przeglądając twoje zdjęcia, czytając Twoje sms-y i wiadomości na gg..boże, dlaczego to wszystko musi być aż tak trudne? dlaczego zawsze ja muszę cierpieć i nigdy nie jest mi pisane być z tym, którego kocham?

 

 

będę Twoja w 13 miesiącu, 32 dnia miesiąca, 5 tygodnia, 8 dnia tygodnia o godz. 25.

 

 

- co robisz ? – uczę się na pamięć pewnych słów . – tak ? a jakich ? i w ogóle , po co ? zasłoniłam ręką kartkę w zeszycie , lecz wiedziałam , że przyjaciółka i tak nie da za wygraną . podniosłam zeszyt tak , żeby mogła zobaczyć i zamknęłam oczy . " nie kocham go " . przeczytawszy to , tylko się zaśmiała i wzięła do ręki długopis skreślając słowo " nie " . - kochasz . – uśmiechnęła się a ja wiedziałam , że jak zwykle ma rację .

 

 

zakochała się w chłopaku , który wolny czas spędzał przed komputerem . w chłopaku , który uwielbiał dziewczyny . w chłopaku , który był szalony i nieobliczalny . w chłopku , który jej nie kochał

 

 

najgorsze jest gdy odtrącasz naprawdę fajnego faceta, któremu na Tobie zależy tylko dlatego, że w głowie siedzi Ci frajer, który Cię zranił.

 

 

. przecież jest dobrze . chodzę uśmiechnięta i wcale nie mam złamanego serca . - uwierzyłeś ? brawo za inteligencję , naucz się pojęcia słowa " ironia " .

 

 

spoglądasz w lustro . widzisz przekrwione , podkrążone oczy , czarne smugi na policzkach od tuszu do rzęs , popękane usta i roztrzepane włosy . efekty uboczne nieodwzajemnionej miłości .

 

 

z osobą , z którą kiedyś mogłaś przepisać całą noc na gadu , dzisiaj rozmowa wygląda tak : no . aha . nie . pa .

 

 


Pewnego dnia na przystanku autobusowym dosiadła się do mnie starsza pani. - Jestem zakochana w tym samym mężczyźnie ponad pięćdziesiąt lat. Byłam naprawdę wzruszona, ale ona dodała wtedy: - Chciałabym tylko, żeby on o tym wiedział .   - JA ZA 50 LAT :o

 

 

To zabawne, że ktoś może złamać Ci serce, a Ty mimo to wciąż go kochasz..tylko, że tymi połamanymi częściami.

 

 

lubię go ! na prawdę lubię go ! no.. trochę bardziej niż lato, dużo bardziej kinder błeno , bardzo bardziej niż innych..

 

 

' i po co Ci to wszystko było ? ' - spytała koleżanka. ' po co ? po to żeby móc zamykać oczy i widzieć Jego obraz, nawet jeśli mają przez to płakać.po to by serce coś czuło, nawet jeśli to tylko cierpienie. po to by móc uśmiechać się na wspomnienia, po to by mieć świadomość , że ktoś kiedyś gościł w moim sercu tak cholernie mocno i nie chciał stamtąd wyjśc za żadne skarby' - odpowiedziałam.

 

 

wiesz, mimo tego , że był skurwysynem i jarał przeogromne ilości trawy , była jedna rzecz która Go usprawiedliwiała - Jego cudowny uśmiech.

 

 

kiedy mija w Tobie etap dziecka ? gdy deszcz nie kojarzy Ci się już z dobrą zabawą w kałużach, tylko z mokrymi włosami i przemoczonymi butami. gdy boiska nie służą już do zabawy w berka i grania w piłkę , tylko do picia na trybunach. gdy płacz nie jest skutkiem rozbitego kolana, tylko złamanego serca. gdy wszystko jest tak cholernie trudne i niezrozumiałe.

 

 

I takim oto optymistycznym akcentem pierdolę wszystko.

 

 

Zrobię sobie ciepłą herbatę. Ciepła herbata pomaga na wszystko, prawda?

 

 

jeśli chcesz mnie uszczęśliwić , nie zabieraj mi marzeń i tul najmocniej . bądź ze mną w dwóch miejscach jednocześnie i mocno trzymaj za lodowate dłonie . karm pocałunkami i oszukuj ze mną czas . pamiętaj o mnie i kochaj .

 

 

najgorsze jest to , że jest coraz więcej dni w których czuję się tak cholernie okropnie i źle jak dziś.

 

 

I oddałabym wszystko co mam, aby choć raz przytulić Cię.

 

 

Najważniejsze jest to żeby cieszyć się z najdrobniejszych szczegółów, z tych maleńkich i dobrych chwil. Bo nigdy się one nie powtórzą, więc dlatego należy je zapamiętać. Kolejne chwile mogą być podobne.. Ale już nie te same?

 

 

Nagle wiadomość od Ciebie , zdziwienie na mojej twarzy i zwykły nic nie znaczący uśmiech do ekranu .

 

 

Jeżeli jestem dostępna, to nie dlatego, żeby świeciło się żółte słoneczko, tylko dlatego, żebyś kurna wreszcie napisał

 

 

dlaczego taka dziewczyna jak Ty nie ma chłopaka ? - bo taki chłopak jak Ty nie chce mieć dziewczyny .

 

 

Miałeś klucz do mojego świata. Pech chciał, że go zgubiłeś. Nie przejąłeś się za bardzo, przecież miałeś ich miliony.

 

 

Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś . Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań . Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj .

 

 

To nie jest tak , że mam Cię gdzieś .
Ja po prostu udaję mocniejszą niż jestem , udaję , że nie zwracam na Ciebie uwagi , próbuję Cię nie zauważać , ignoruję Twój wzrok , staram się o Tobie nie myśleć , nie wiążę z Tobą żadnych nadziei , Twoje ' cześć ' zlewam jak nigdy dotąd , a w głębi serca nie mogę bez Ciebie żyć , bo Cię kocham

 

 

I chciałabym się cofnąć te 12 lat do tyłu , kiedy zmartwieniem była dla mnie zgubiona lalka , albo gdy ulubionemu misiowi odpadło oczko .

 

 

– Wciąż o nim myślisz?
- Nie potrafię zapomnieć połowy siebie…

 

 

słuchał tej muzyki, co ja, ubierał się w podobnym stylu, żartował, śmiał się i był ideałem , ale nie potrafił kochać.

 

 

czy to nie ironia losu ? ignorujemy tych , którzy nas uwielbiają . uwielbiamy tych , którzy nas ignorują . kochamy tych , którzy nas ranią i ranimy tych , którzy nas kochają

 

 

Nie kocham cię za to, że masz piękne spojrzenie czy za twój zniewalający uśmiech. Kocham cię, mimo że jesteś wrednym kretynem bez uczuć. Bo przecież nie kocha się za coś, tylko pomimo czegoś .

 

 

I możesz  być dumny , że jesteś autorem moich łez ..

 

 

droga matematyko , nie zamierzam dłużej rozwiązywać twoich problemów , mam wystarczająco własnych .

 

 

wieczory są w tym wszystkim najgorsze. siedzisz w zupełnie ciemnym pokoju i starasz się wmówić sobie, że wszystko jest w porządku. starasz się myśleć o czymś innym, puszczasz disco polo żeby trochę się pośmiać. i nagle wyłączasz to wszystko i zdajesz sobie sprawę, że już nie możesz. że nie ma go przy tobie a łzy jakoś tak same zaczynają spływać po policzkach.

 

 

Jeśli zapytasz co u mnie, odpowiem, że wszystko w porządku. nie moja wina, że nie umiesz odczytać ironii z oczu

 

 

Możesz myśleć o mnie cokolwiek ; że się poddałam , jestem niestała , niekonsekwentna , mało poważna , cyniczna , chłodna i obojętna .
Możesz oskarżyć mnie o co tylko zechcesz ; dziecinność , niesłowność i .. że nie tak miało być .
Możesz dowolnie mnie też nazywać ; dziecinną materialistką , skrajna egoistką , nieczułym kamieniem .
Tylko zanim otworzysz usta , proszę .. spójrz , na moment w kierunku lustra

 

 

Jeśli wiesz, jakiego mężczyznę zdołałoby pokochać twoje serce to nie gódź się na pierwszego lepszego, tylko uwierz, że taki się pojawi.

 

 

Głupim nazywa się człowiek, który mając kochającą go osobę, odrzuca ją. Robi to dlatego, bo myśli, że potrzebna jest mu wolność, która z biegiem czasu okaże się jego największym wrogiem.

 

 

Chciałabym tylko, żebyś napisał mi coś miłego i co wieczór życzył słodkich snów.

 

 

Są tacy, którzy uciekają od cierpienia miłości. Kochali, zawiedli się i nie chcą już nikogo kochać, nikomu służyć, nikomu pomagać. Taka samotność jest straszna, bo człowiek uciekając od miłości, ucieka od samego życia

 

 

Twój specyficzny charakter zdecydowanie ogranicza moją osobowość, ale co z tego... i tak cię przecież kocham .

 

 

Ja nie spoważniałam , ja po prostu nie mam już powodów do radości .

 

 

Chcę romansu jak z Pamiętnika, miłości takiej jak Romeo i Julii, historii takiej jak Szkoła uczuć i chcę, aby zdarzyło się to z Nim

 

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

wiem, że pachniała jak Paryż choć nigdy tam nie byłem...

niedziela, 06 lutego 2011 12:55

masz rację - zaboli. Ale ja też mam rację mówiąc, że z czasem minie..

 

 

nie mogę budzić się rano, bez myśli o Tobie.

 

 

A Ty tak ufałaś ludziom.. Tak w nich wierzyłaś, a oni byli tylko dobrymi aktorami

 

 

a na imprezie, ludzie dolewali mi wódki , mówiąc 'nie myśl o nim, zapomnij' 

 

 

Nie rozumiem jak to możliwe, że czuję ten ból i wciąż jeszcze żyję.

 

 

Chciałabym zabrać Cię na bardzo długi spacer. Na bardzo długi i nic nie mówić.

 


Tęsknię, szczególnie za Twoim uśmiechem, który, jak wiesz, należy do moich ulubionych.

 

 

i wiem, że wybaczając Ci popełnię kolejny błąd, ale inaczej nie potrafię

 

 

'my' nigdy nie istniało. To tylko moja chora wyobraźnia.

 

 

użył formy Jesteś, nie Byłaś.
była tak ucieszona tym faktem, że nie zdawała sobie sprawy z tego 
czego tak naprawdę dotyczyła ich rozmowa..

 

 

jeśli kiedykolwiek miałeś kogoś tak bliskiego
dobrze wiesz o czym myśli się jadąc autobusem
po co śpiewa się Te piosenki
i co wymyśla się, leżąc w łóżku, tuż przed snem.


nie, nie potrafię opowiedzieć Ci dokładnie
co miałam na myśli mówiąc,
że nie będę potrafiła żyć bez Ciebie,
może myślałam o porannym piciu kawy, 
wspólnym jedzeniu obiadu,
o niepotrzebnych, ale tak ważnych telefonach,
o buziaku na pożegnanie i na dobranoc
może miałam na myśli
te ciche wieczory,
w które Ty udajesz, że masz dużo pracy
a ja czytam kolejną nudną powieść.
Może, ale przecież do tej pory robiłam to wszystko sama,
więc może tęsknota za tym jest niepotrzebna ? 

 

 

Spraw, żeby to się stało szybko, bezboleśnie.
Nie kłam, po prostu powiedz 'żegnaj'. 

 

 

I będzie tak, jak byś mnie nigdy nie poznał. Obiecuję.

 

 

bezwstydnie wielbię Twój nagi tors i uczucie, kiedy mnie dotykasz


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

nie żebym się przejmowała czy coś. ale w chuj mocno go lubiłam, wiesz?

niedziela, 30 stycznia 2011 0:41

 

 


nagle pada kilka słów, odwracasz sie i sama nie wiesz dokąd pójść, każda ze znanych Ci dróg wydaje się być złą.

 

 

teoretycznie nie tęsknię, a o praktyce nie mówimy.

 

 

kocham i jestem kochana, szkoda tylko, że to dwaj różni mężczyźni...

 

 

chciałam się kiedyś zakochać, teraz wiem, że to wielki ERROR!

 

 

ciekawa jestem jak długo jeszcze będę wstanie oszukiwać się, że już nie żywię do Twojej osoby żadnego uczucia

 

 

mimo wszystko potrzebuję tego bałaganu, który robisz w moim życiu.

 

 

- 5 6 2 4 2 6     2 4 3 . - że co ? - spójrz na klawiaturę komórki i się domyśl , idioto .

 

 

Nie potrafię wytłumaczyć jak bolesne jest czekanie na coś, co nigdy nie nie przyjdzie. Nigdy.

 

 

Mnie to już wszystko jedno czy ze sobą rozmawiamy, czy mówisz mi "cześć", czy na mnie patrzysz. Kiedyś mi jeszcze zależało, potem chciałam się przyjaźnić, żeby przynajmniej z mojej strony została zachowana jakaś kultura, ale teraz mam to gdzieś.

 

 

Dziecko spacerowało plażą razem ze swą matką. W pewnej chwili dziecko zapytało: - Mamo, jak można zatrzymać miłość, kiedy w końcu uda się ją zdobyć? Matka zastanowiła się przez chwilę, potem schyliła się i wzięła dwie garście piasku. Uniosła obie ręce do góry; zacisnęła mocno jedną dłoń: piasek uciekał jej między palcami i im bardziej ściskała pięść, tym szybciej wysypywał się piasek. Druga dłoń była otwarta: został na niej cały piasek. Dziecko patrzyło wielkimi ze zdziwienia oczkami, a potem z uśmiechem odpowiedziało: - Teraz już rozumiem!

 

 

lubię słońce , deszcz , piasek , chmury , trawę , drzewa , śnieg , ale to Ciebie kocham , zapamiętaj .

 


A kiedy będziesz przypadkiem patrzył w Jej niebieskie oczy, przypomnij sobie jak za Tobą szalała .

 

 

jako mała , bezczelna dziewczynka z kucykami wiedziałam , że dam radę . i wiesz co ? nauczyłam się jeździć na rowerku . jako pewniejsza już siebie , bez dwóch przednich zębów ośmiolatka wiedziałam , że dam radę . i wiesz co ? nauczyłam się jeździć na rolkach . jako wesoła , z nie znikającym uśmiechem na twarzy dwunastolatka wiedziałam , że dam radę . i wiesz co ? przekonałam mamę do rapu . a teraz jako bezczelna i wygadana dziewczyna , nie daje rady . i wiesz co ? coraz częściej zaczynam wierzyć w to , że ciebie już nie będzie . nigdy .

 

 

Przemyślenia wieczorne zawsze są do dupy. Albo usychasz z tęsknoty albo marudzisz bez sensu. Noce po prostu takie są.

 

 

gorące cappuccino parzące dłonie, obok paczka marlboro chociaż rzucasz palenie. w głowie zamęt, jedno imię i kurwa nie wiesz co się z tobą dzieje.

 

 

kolejna wiadomość, kolejna nadzieja, kolejne rozczarowanie.

 

 

już nie jest jak dawniej - i to mnie martwi

 

 

żebyś przeze mnie nie mógł spać tak jak ja przez Ciebie. Żeby wszystko straciło dla Ciebie pierdolony sens.

 

 

I close my eyes, and I can see a better day.x3

 

 

jest idealny. jest niebotycznie frustrujący. ideały nie istnieją a on jest.

 

 

To nie tak , że się poddałam. Po prostu daję spokój, bo to nie ma żadnego sensu, a niedługo nie będzie miało znaczenia.

 

 

i mimo wszystko wciąż jesteś osobą dla której zrobiłabym więcej niż dla pozostałych.

 

 

i na te zdania pełne ironii i bezczelności pragnęłam odpisać Mu tylko krótkie 'pierdol się'. już wciskałam odpowiednie klawisze. nie umiałam nacisnąć 'enter' zbyt bardzo Go kochałam.

 

 

Wstała z zimnego krawężnika i obiecała sobie, że od teraz będzie szczęśliwa. wbrew swojemu zranionemu sercu, a przede wszystkim wbrew JEMU. poszła do niego. nie zważała na swoje podpuchnięte powieki czy rozmazany tusz. kiedy otworzył jej drzwi i uśmiechnął się szyderczo, plunęła mu prosto w twarz, odwróciła się i odeszła. teraz mogła zacząć nowy rozdział w swoim życiu.

 

 

klnę, bo chcę. płaczę, bo nie wytrzymuję. udaję, że jest ok bo tak lepiej. kłamię, bo tak łatwiej. nie jem prawie nic, bo się odchudzam. pozwalam się krzywdzić, bo nie potrafię inaczej. patrzę szyderczym wzrokiem prosto w oczy, bo uwielbiam być bezczelna. całe moje życie to pieprzony teatrzyk, a fałszywce tylko czekają na to, aż spadnę ze sceny.

 

 

Chciałabym kiedyś usłyszeć od Ciebie, że żałujesz..

 

 

wiesz co? w chuj trudne jest to życie.

 

 

wiesz, jak się czułam przez ostatnie kilka tygodni? jak rozszarpywana. z jeden strony ciągnęło 'napisz', a z drugiej 'uspokój się! nie jest wart'.

 

 

Wielka miłość zdarza się w życiu tylko raz , wszystko, co następuje potem , jest tylko szukaniem tej utraconej miłości.

 

 

Chciałabym do ciebie zadzwonić, powiedzieć tak po prostu, że tęsknię. Nie wiem, czy to coś znaczy, nigdy nie chciałam niczego ci niszczyć, chciałam ci tylko powiedzieć, że tęsknię. Że kurwa tęsknię.

 

 

bo tak cholernie uparłam się na Ciebie. nic więcej.

 

 

Czasami rzeczy których bardzo chcemy przychodzą zbyt późno, wtedy kiedy już nam na nich w ogóle nie zależy.

 

 

Nie należę do tych latających po szkole w krótkich spódniczkach i machających tyłkami na lewo i prawo. nie wyróżniam się butami na wysokim obcasie i durnowatym śmiechem na pół korytarza. może i nie zwracam na siebie uwagi nażelowanych kolesi - ale wisi mi to. bo jeśli chcę przykuć kogoś uwagę - zrobię to inteligencją a nie dupą.

 

 

w końcu zrozumiałam, że rozmawianie z Tobą o miłości to tak jak rozmawianie ze ślepym o kolorach. jak rozmowa głodnego z pojedzonym. zrozumiałam, że ta konwersacja jest równie realna jak to, że łysy zajebie grzywką o chodnik.

 

 

Niepotrzebnie wyobraziłam sobie to wszystko..

 

 

Jest jak jest. Nie da się wymarzę tego co dała mi przeszłość i nie przewidzę tego co będzie w przyszłości. Będę korzystać z życia na tyle, na ile ono mi pozwoli. Kiedyś się skończy i nie dostanę już drugiej szansy.

 

 

jestem Twoją fanką numer 1, osobą której tylko Ty jej się tak cholernie podobasz, dziewczyną która chciałaby spędzić z Tobą resztę życia.

 

 

Z biegiem czasu zmieniło się wszystko, oprócz mojej miłości do Ciebie.

 

 

Kiedyś zrozumie , ale czy wróci ? Ale czy ona będzie czekać ? Może ktoś już go zastąpi ? Ale prawdziwe uczucia nigdy nie wygasną , ona zawsze będzie coś do niego czuć

 

 

Gdyby tak można było wejść w opcję edytuj , poprawić albo usunąć niepotrzebne, całkiem niechciane chwile lub nawet lata. Schować pod dywan zepsute dotykaniem czasu, grymasem znaczone , zablokowane przez administratora frustracje mojego życia.

 

 

 

 

 


 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Zauważyliście, że łza ma kształt połowy złamanego serca?

środa, 26 stycznia 2011 19:04

 

 

 

Nie powiem, że masz piękne oczy. Nie powiem, że zakochałam się w twoim promiennym uśmiechu. To takie banalne. Uwielbiam zaś Twoje krzywe literki, Twoją czerwoną koszulę i to, że ściągasz na siebie wszystkie nieszczęsne wypadki denerwując się przy tym, gdy ze słodkim uśmieszkiem nazywam Cię kochaną kaleką.

 

 

Kochać jest łatwo. To, można powiedzieć, jak z samochodem: wystarczy włączyć silnik, dodać gazu i wyznaczyć sobie cel podróży. Ale być kochaną to tak jak przejażdżka z kimś innym, jego samochodem. Nawet, jeśli uważasz tego kogoś za dobrego kierowcę, zawsze pozostaje ten podskórny strach, że może się pomylić, a wtedy w ułamku sekundy wystrzelicie oboje przez przednią szybę na spotkanie śmierci. Być kochaną może oznaczać największy koszmar. Bo miłość to rezygnacja z panowania nad własnym losem. A co się stanie, jeśli w połowie drogi postanowisz zawrócić albo skręcić w bok, a nie masz na to jako pasażer żadnego wpływu?

 

 

Otworzyła tymbarka. Z minimalnym uśmiechem przeczytała napis " Kocham Cię " spojrzała w niebo i wszystko było jasne. Tęskniła za nim.

 

 

Jeśli ktoś był dla Ciebie ważny, nie zapomnisz go. I nie ważne czy to był kochanek, czy przyjaciel czy chomik.

 

 

Tęsknię choć wiem - nie powinnam

 

 

czasami już odnoszę takie wrażenie, że w ogóle mnie nie obchodzisz, czasami.. tak ostatnio bardzo często.

 

 


Miłość to partia kart,w której wszyscy oszukują-mężczyźni, by wygrać,kobiety, by nie przegrać.

 

 


Idę na papierosa znów,by pośród dymu nikotyny utracić wspomnienia.Pierwszą i ostatnią rzecz, która nas łączy. 

 

 


wiesz, co jest najgorsze? to, że nie potrafię walczyć o to, co kocham. nigdy nie umiałam. nigdy.

 

 

Trzeba pozowlić ukochanej osobie pójść swoją własną ścieżką jeśli tego chce. A tobie zostaną wspomnienia i łzy tęsknoty. 

 

 

i za każdym razem gdy chcę się głupio uśmiechnąć, powiedzieć "jest zajebiście, kurwa! w pełni zajebiście." wracają te pieprzone wspomnienia i wszystko niszczą.  

 

 


"Kocham Cię" - dwa słowa, które potrafią zniszczyć przyjaźń..."Zostańmy przyjaciółmi" - dwa słowa, które niszczą miłość... 

 

 

-Nie płacz... Dlaczego płaczesz?-Bo ktoś mi powiedział, że mnie Kocha!-To przecież powód do radości! Nie rozumiem...-Bo ja go już nie Kocham!-Powiedziałaś mu to?-Tak.-I co on na to?-Że nie potrzebuje mojej Miłości...!

 

 

może dla Ciebie to dziwne, ale w trudnych chwilach lubię być sama. Lubię założyć słuchawki na uszy, puścić piosenki dające mi do myślenia, rozmyślać. Możesz twierdzić, że pogłębiam się w to wszystko jeszcze bardziej. Ale mi to pomaga. w myślach tylko ten cały syf, który co chwile zagłusza muzyka.Lubię, to.Cholernie mocno lubię, odpocząć od świata, i zostać sama z moimi problemami.

 

 


masz w sobie coś co sprawia , że ci nigdy nie odmawiam . .

 

 

-wiesz , to chyba już nie ma sensu . - ale co ? - no , czekanie na Ciebie .

 

 

a teraz ? teraz marze tylko o tym , żebyś nie patrzył tak na na mnie i nie uśmiechał się tym swoim tak zajebiście boskim uśmiechem . przecież to tylko zwykła znajomość . nic więcej . już za późno .

 

 

brakuje mi wakacji . tego zapachu lata . wolności . codziennych imprez . siedzenia na dworze do późna . wyjazdów pod namioty . flirtów . wakacyjnych zdjęć , wspaniałych wspomnień . kurwa , dajcie mi je już !

 

 

A dziś są już inne wieczory. Już zostały tylko wspomnienia, gdy czasem patrze przez okno. To już nie jest to samo uczucie. Teraz jest ono zdecydowanie słabsze. Czasami po prostu muszę się rozpłakać jak małe dziecko aby mi ulżyło.

 

 

Uwielbiam te momenty kiedy smutna jadę autobusem, słucham wesołych piosenek i mimo tego iż nie są one smutne moje łzy lecą same.

 


- kocha mnie.
- skąd o tym wiesz?
- przecież znam każdą z jego najbrutalniejszych zbrodni.

 

 

Nie płaczę łzami. kiedy jest mi źle wylewam z siebie hektolitry uczuć w postaci cieczy. Dawkuję sobie je na maleńkie krople, subtelnie spływające po moich policzkach. siadam w kącie pokoju i dmucham do kubka kakao, przekonując je aby wreszcie wystygło. trenuję taktykę nie myślenia. Nawet nie zdajesz sobie sprawy jak ciężkie, są ciosy zadane przez samą siebie. nawet nie wiesz jak jest ciężko, kiedy nawet cholerny dywan kojarzy mi się z Tobą. przecież to na nim znalazłeś mnie w środku nocy, kiedy usnęłam nad książkami ucząc się na podłodze. Przecież to wtedy, położyłeś się obok mnie i zrobiłeś mi te perfekcyjne ściągi, które uratowały mnie niczym superbohater z kreskówki.

 

 

oświadczam, iż z dniem dzisiejszym nie będę wypełniać kartek Twoim imieniem, ani też rysować serduszek. gdy dostanę wiadomość, nie pobiegnę do telefonu z myślą, że to od Ciebie, ani też godzinami nie będę czekać aż napiszesz. mój drogi, chciałabym Ci po prostu oświadczyć, że w końcu zapomniałam = mhm, gówno prawda.

 

 

uwielbiam się rozłączać w połowie naszej rozmowy. mam wtedy pewność, że zaraz zadzwonisz ponownie, a ja znowu dostanę tych rozkosznych palpitacji serca na widok Twojego numeru telefonu na wyświetlaczu.

 

 

bólowi trzeba pozwolić się uwolnić. uciec. otworzyć mu na oścież drzwi i kazać wypierdalać. ale nie. wolimy się uśmiechać, imitując radość. zamykamy cierpienie w papierowym pudełku i chowamy na dnie serca. ból rozdziera nas od środka, a my zaciskamy pięści powstrzymując się od przeraźliwego krzyku w ramach sprzeciwu. udajemy szczęśliwych. jesteśmy manipulowani przez plastikowe uczucie, potocznie zwane radością. a ból? wygodnie siedzi w naszym sercu, z dnia na dzień zadając coraz większe cierpienie. każda z łez, gnije na dnie naszego mięśnia pulsującego krew. w końcu nadchodzi kulminacyjny moment, kiedy nie jesteśmy w stanie dłużej udawać. nasze tętno ustaje bo serce sprzeciwia się nadmiarowi toksyn. stajemy na środku ulicy i krzycząc z przerażenia błagamy przejeżdżające samochody o potrącenie w ramach ukrócenia naszego cierpienia.

 

 

Uwielbiam te wieczory, gdy leżąc w wannie pije białe wino i wypalam kolejnego papierosa. A w mojej głowie kłębi się mnóstwo erotycznych myśli o tobie, i spowiadam się pralce z miłości do ciebie, a później zakładając ulubioną koszulę z Kubusiem Puchatkiem wychodzę i udaję grzeczną córeczkę mamusi.

 

 

Cała podekscytowana biegniesz na wymarzoną randkę. Z tym wymarzonym facetem. Miliardy razy śniłaś o Waszym wspólnym spotkaniu. Nareszcie Twoje marzenie staję się jawą. A co robi książę? Rozpina rozporek i każe Ci klękać. 'Wstępne eliminacje, maleńka'.

 

 

Nie możesz się pozbierać z podłogi, leżąc gdzieś między fotelem, a nogą od stołu. Bierzesz do dłoni telefon i uświadamiasz sobie, że tak naprawdę żaden z numerów nie jest odpowiedni, aby pod niego zadzwonić w celu uzyskania pomocy. W powietrzu unosi się odór podmokniętych od taniego wina paneli, a Ty cicho łkasz, uświadamiając sobie, że codziennie mijasz miliardy ludzi, a tak naprawdę jesteś zupełnie samotna. żadna z nich nie podałaby Ci ręki, gdybyś przewróciła się o sznurówki swoich ulubionych trampek.tak naprawdę żadna z mijanych przez Ciebie osób nie oddycha z dedykacją dla Ciebie.

 

 

" Brak miłości wcale nie wyklucza bycia szczęśliwym ''. Ta , kurwa nie wcale . Tylko jakoś dziwne , że jak napisze to swoje pieprzone : ' siema ' to skaczę pod sufit a gdy milczy to ryczę w poduszkę .

 

 

Nie oszukujmy samych siebie.. Nie chodźmy tygodniami z podpuchniętymi od płaczu oczami w złości na wszystkich, nie popadajmy w bagno, nie spalajmy papierosa za papierosem w nadziei że umrzemy i że nam to pomoże bo wydaje nam się że jedyna osoba w naszym życiu którą naprawdę kochaliśmy tak po prostu nas zostawiła. Zabawiła się. Nie okłamujmy życia. Nie okłamujmy siebie. Na tej ziemi każdy ma swoj klucz do szczęścia , w każdym zakamarku naszego życia mieści się podpowiedź kim jest osoba warta naszej uwagi, warta nas.. Kto cię zostawia ten traci. Stać cię na lepszego, na innego, nie bądź głupia- słyszę to na co dzień i wiem że też niejedna z was.. A największym naszym błędem jest nadzieja.. A może się zmieni , a może zrozumie, może przeprosi.. -nie oszukujmy się kurwa , oni na nas nie zasługują.. Tylko, że żadna z nas nie zrozumie tego i dalej będzie tęsknić, płakać , nie spać , myśleć , kochać.. Widocznie taka jest kolej losów .. Chyba czas mi się z tym pogodzić.

 

 

Jeśli nauczysz się dobrze panować nad swoim umysłem, to nawet wspomnienia aż tak nie bolą .

 

 

Niedopita herbata, zostawiona kanapka, prostownica nadal włączona, cukierki rozsypane na podlodze, lodówka niedomknięta, ubrania porozwalane na ziemi . Tak, dostała smsa o tresci ' Wyjdz kochanie na podwórko '

 

 

Jestem sentymentalną desperatką, która najpierw nawali się i leżąc na trawniku, będzie śpiewać biesiadne piosenki, a później w środku nocy, będzie wchodzić do mieszkania przez balkon, żeby nie obudzić reszty domowników. jednym słowem - nie pokochasz.

 

 

nienawidziłam Twojej wymowności. nie cierpiałam tego, że rozmawiałeś ze mną czynami. rozmawiałeś ze mną, milcząc. potrafiłeś przy naszym rozstaniu, bez słowa wyjaśnienia wręczyć mi wodoodporny tusz i pozostawić samą sobie, żeby mogła w spokoju domyślać się o co Ci chodzi. jednak nic nie pobije tego, gdy próbowałam Cię odzyskać, a Ty pocztą wysłałeś mi koszulkę z napisem; 'nie dla psa kiełbasa'.

 

 

Papierowe słońce, naklejone chmury i udawane szczęście...

 

 

Pamiętam każdą wspólnie spędzoną chwilę. A w każdej było coś wspaniałego. Nie potrafię wybrać żadnej z nich i powiedzieć: ta znaczyła więcej niż pozostałe.

 

 

"A teraz pójdę sobie zrobić kawę, bo usycham z niezdecydowania, zawahania, niepewności, rozczarowania, nadmiaru obowiązków, tęsknoty i niewytłumaczalnego uszczerbku na psychice."

 

 

Jeśli ktoś cię wkurza i zarzuca bzdury, zrób najgłupszą minę świata, przytul tę osobę a potem skacz, tańcz i śpiewaj wniebogłosy a na końcu zakręć się w kółko i odbiegnij. A jak będziesz jakieś 10 m dalej wydrzyj się : Szczerze mi to lata! I jedziesz dalej !

 

 

Nauczmy się doceniać przyjaciół,bo życie nie kręci się wyłącznie na miłości. Bo gdy ten 'jedyny' odejdzie to z kim potem będziesz wylewał smutki do butelki Finlandii o 5 nad ranem?

 

 

Świat iluzji i złudzeń. Teatr umysłu, burdel podświadomości na najwyższym piętrze abstrakcji.

 

 

i szukamy naszych uczuć w bezmiarze beznadziejności .

 

 

Kiedyś powiem ci jak bardzo mnie skrzywdziłeś. Ile nocy przepłakałam, myśląc o tobie. Jak bardzo nienawidziłam samotnie spędzonych wieczorów z kubkiem gorącej herbaty. Opowiem ci o tym jak przyjaciółki siłą powstrzymywały mnie, bym nie zrobiła krzywdy twojej ‘koleżance’. Zawsze będziesz zajmował jakieś miejsce w moim sercu. Boję się tylko że jest ono zbyt duże i nie wystarczy miejsca dla kogoś nowego


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

najbardziej boję się tego, że umierając stwierdzę, że zmarnowałam swoje życie.

wtorek, 18 stycznia 2011 1:52

 

 

 

Opcja: zaprzyjaźnij się z samym sobą jest idealna , a właściwie jedyna , żeby nie czuć się megasamotnym w życiu .

 

 

miłość - piąta pora roku .

 

 

Miał w sobie coś dziwnego . Czasami pragnęła go tak bardzo choć daleko mu było do ideału . Zrujnował wszystkie wyimaginowane postacie w jej głowie . Pokonał ich mimo , że nie był tak doskonały . Miał jednak wielką zaletę - był realny .

 

 

Potargane włosy , spierzchnięte usta , zatracone zmysły . Aż tak widać , że brakuje mi obecności Tego pana ?

 

 

jeżeli zwykłe cześć może przerodzić się w rozmowę , rozmowa w dotyk , dotyk w pocałunek , pocałunek w seks , to czy mogę powiedzieć Ci cześć ?

 

 

good girls are made of sugar & spice , as for me , I'm made of vodka & ice .

 

 

nigdy nie obiecuj wiecznej miłości , nie wszyscy znają się na żartach .

 

 

skoro oczywistym jest, że w końcu zostaniemy same, to po co w ogóle się z nimi wiążemy?

 

 

dlaczego jej oczy muszą wyrażać uczucia? przecież ona tego nie chce. ona nie chce by on widział, że to boli.

 

 

Zapomnieć. Zamknąć oczy, a po ich otwarciu nie pamiętać już nic. Nie wspominać. Nie płakać. Nie cierpieć. To tak dużo?

 

 

Stoję w pustym pokoju płacząc i śmiejąc się, niczym nieco niezrównoważnona osoba. Nie mam planu, nie wiem co robić. I tylko te pozbawione kształtu spojrzenia w lustro. Żadnych wspomnień, wszystko znikło.

 

 

I myślisz, że powiem Ci cześć? Może pójdziemy razem na piwo? Zostańmy przyjaciółmi? Nie istniejesz dla mnie. Nie ma Cie.

 

 

Wiesz co najbardziej boli przy złamanym sercu ? To , że nie pamiętasz jak czułeś się wcześniej .

 

 

W głośnikach wciąż jedna piosenka, w głowie wciąż jeden facet, w oczach wciąż te same łzy...

 

 

Nie płaczmy za facetami, każdy zawsze nas zostawi! Raz czy pięć, ale zawsze. potem przybiegnie i zacznie mu się język plątać, że żałuje, że tęsknił, że było mu smutno - co z tego?! Jemu i tak nie zależy, tej rasie nigdy nie zależy.

 

 

Pełna sala, a ja wypatruje tylko Ciebie. Każdy potencjalny adorator odchodzi na dalszy plan.

 

 

Coraz to nowe rozczarowania, oczekiwanie nie wiadomo na co, nadzieja, nienawiść,zazdrość, miłość.. Wszystko poprzeplatane.

 

 

Byłeś jedyną osobą, w której mogłabym się zakochać i to mnie boli najbardziej.

 

 

I nadszedł taki moment, że na widok zakochanych par, tekstów o wielkim uczuciu, muzyki tętniącej banałem szczęścia, sercu po prostu robi się niedobrze.

 

 

Zapomnę o tym. Będę żyć normalnie, obiecuję. Tylko czasem uśmiechnę się na wspomnienie dawnych czasów i uronię łzę nad tym, że to wszystko dobiegło końca.

 

 

Nie ma sensu angażować się i zakochiwać . Przecież chłopaki mają wyjebane . Nie piszą , kiedy chcemy , nie starają się i dają złudne nadzieje . Albo to po prostu tylko ja mam takiego pecha .

 

 

malutką ilość czułości , i dwa gramy zaufania poproszę .

 

 

i potem spytałam Go, co to jest miłość. Odpowiedział "miłość to pragnienie posiadania osoby, która będzie się z Tobą śmiać, kiedy jest dobrze i płakać, kiedy jest źle".

 

 

kiedy już minie ból i rozczarowanie zrozumiem, że wszystko jest do przeżycia..

 

 

I czasem, przychodzi taki moment w życiu człowieka, że trzeba zrezygnować, zapomnieć, pójść na przód. I nieważne jak cholernie by ci zależało, jak trudne by to było. Po prostu trzeba...

 

 

Lubię leżeć w łóżku, oglądać romantyczny film i wyobrażać sobie,że jesteśmy razem.

 

 

nie wiem, co takiego jest w Tobie, ale kiedy z Tobą piszę - uśmiecham się do monitora.

 

 

irytują mnie chłopcy , którzy doceniają dziewczyny dopiero , gdy je stracą . wtedy dociera do nich myśl , ' ona już NIGDY nie będzie moja ' . jakież to przykre . ale nie mam zamiaru się nad tym rozczulać .

 

 

jak brzmi Twój głos , kiedy mówisz o czymś , co ma dla Ciebie ogromne znaczenie ?

 

 

są pewne zasady. nie pij alkoholu na imprezie na której on jest. nie zakładaj butów na obcasie, kiedy nie umiesz jeszcze na nich chodzić. nie używaj czerwonej szminki, gdy masz przebarwienia na zębach. I najważniejsza, nie zakochuj się w kimś kogo dobrze nie znasz. Takie kobiece omerta, jak w sycylijskiej mafii - złamiesz, a przepadłaś.

 

 

Obudziła się o 5.00 rano i patrzyła jak na tle, jeszcze o tej porze nocnego nieba, sypią płatki śniegu. Myślała o tym, że tak ładnie wyglądaliby razem, stojąc pod zepsutą, ledwo świecącą latarnią, uśmiechnięci, zmarznięci, z rumieńcami na twarzy. Tak, ślicznie byśmy wyglądali z tymi płatkami śniegu przyklejonymi do rzęs, które okalają nasze przymrużone ze szczęścia oczy - pomyślała popijając czekoladę, zalatującą sztucznym proszkiem.

 

 

Nikt nie wydaje się bardziej obcy niż ktoś, kogo się kiedyś kochało

 

 

gdzie jest ten chłopak, który będzie mi mówił, że jestem piękna zamiast seksowna... ten który zadzwoni po tym jak ja odłożę słuchawkę po 20 minutowej kłótni i mnie przeprosi... chłopak, który nawet nie spojrzy na wszystkie dziewczyny które może mieć, tylko weźmie mnie za rękę i będzie szedł przed siebie z głową mocno uniesioną... ten który w nocy będzie leżał koło mnie i nie zmruży oka tylko dlatego, że będzie chciał na mnie patrzeć kiedy śpię choć zna mnie na pamięć... chłopak, który przy kolegach przytuli mnie i powie: 'to ona.. to właśnie tą dziewczynę kocham!'

 

 

Nawet jeśli czasem trochę się skarżę - mówiło serce - to tylko dlatego, że jestem sercem ludzkim, a one są właśnie takie. Obawiają się sięgnąć po swoje najwyższe marzenia, ponieważ wydaje im się że nie są ich godne, albo że nigdy im się to nie uda. My, serca, umieramy na samą myśl o miłościach, które przepadły na zawsze, o chwilach, które mogły być piękne, a nie były, o skarbach, które mogły być odkryte, ale pozostają na zawsze niewidoczne pod piaskiem. Gdy tak się dzieje, zawsze na koniec cierpimy straszliwe męki.

 

 

ja wiem, że lepiej byłoby nie czuć nic, albo cofnąć czas.

 

 

I jakoś nie lubię haseł w stylu czuję dokładnie to samo , wiem jak to jest , bo to jest moja ukryta , po części pasywna i odległa wojna i to niemożliwe , aby ktokolwiek miał ten sam oręż i strategię , bo to moja prywatna , emocjonalna , psychiczna i niechciana wojna . Nie ukrywam , jest mi wyjątkowo dobrze .Tak bardzo , że chyba o wszystkim nie wiem .

 

 

nie oglądam seriali, reality-show, teleturniejów, filmów, programów, dokumentów, nie wysyłam SMS-ów o różnej treści na 4-cyfrowe numery wycenione na 2,44 + vat. Nie śpiewam piosenek z reklam pasty do zębów, nie interesuje mnie pogoda na jutro. W telewizji po prostu Cię nie ma, a to już dostateczny argument, żeby to pudło pożegnać raz na zawsze.

 

 

byłabym szczęśliwsza, gdybyś był psem, moim psem, gdybym mogła Cie kupić i mieć tylko dla siebie, wtedy nie zdradziłbyś mnie ani żadna blond suka, by mi Cie nie zabrała, bo chodziłbyś cały czas na smyczy i z kagańcem na pysku.

 

 

znasz to uczucie, gdy zasypiasz ze łzami w oczach i czekasz na smsa, znasz to uczucie, gdy nagle pod poduszką słyszysz wibracje i zrywasz się jak poparzona z nadzieją, że napisał właśnie on? odblokowujesz klawiaturę, a to sms od operatora, znasz ten ból, że znowu dzień zakończył się tak samo, a jutrzejszy będzie powtórką poprzedniego znasz? jeśli nie, to życzę Ci żebyś nigdy nie poznał.

 

 

uwierz mi, że kiedyś zadzwonisz do moich drzwi jak nic się nie stało, będziesz tak stał i dzwonił, ale mnie już wtedy dla Ciebie nie będzie, uwierz mi, że kiedyś stracisz mnie bezpowrotnie i może wtedy docenisz to, że kochałam Cie najmocniej na świecie i zrozumiesz, że wszystko zjebałeś.

 

 

poproszę szczepionkę na miłość.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

...i ten ból po lewej stronie klatki piersiowej na jego widok

środa, 12 stycznia 2011 20:58

 

 

'- Bądź.
- Po co?
- Bo życie mnie przeraża, bo boje się samotności , bo gdy jesteś wszystko inne zostaje gdzieś daleko, bo czuję się spokojniejsza i bardziej pewna jutra. Bo Twój uśmiech sprawia, że moje myśli są spokojniejsze, bardziej rzeczywiste i poukładane .'

 

 

'poddała się , brakowało jej siły, brakowało już nadziei, aby o niego walczyć. zrozumiała już, że on nie jej nie kocha. , a jej uczucia? niech spierdalają, i to jak najszybciej.'

 

 

'A wczoraj usiadłam na łóżku, całą roztrzęsiona z rozmazanym tuszem. Zawsze tak jest gdy o Nim myśl. Jakby coś mnie od środka zabijało. Płakałam. Płakałam, by zapomnieć, że był. By zapomnieć, że przegrałam. I na chwile zapomniałam. Ale potem spojrzałam na czekoladę i czar prysł. Czy Jego oczy musiały mieć tak pospolity kolor ? '

 

 

chodź, ze mną, rozbijmy 104754402374237 luster.
ot tak, żeby sprawdzić, czy można mieć większego pecha .

 

 

Bo wiesz, nieważne czy to prawdziwa miłość, szalone zakochanie, totalne złudzenie, czy moglibyście być razem do końca życia, czy tylko przez dziesięć minut - boli tak samo, kiedy ktoś Ci to odbiera. Bo tak samo umiera nadzieja. A nadzieja jest zawsze prawdziwa

 

 

'-Ej, mała ogarnij się, na co ty w ogóle liczysz ?
-Ej, duży, na szczęście.'

 

 

choć czasem mówię , że 'u mnie w porządku' , tak na prawdę chciałabym , żeby ktoś spojrzał mi w oczy, przytulił mnie mocno i powiedział 'wiem , że wcale tak nie jest' .

 

 

siedzieć beztrosko na rozgrzanym asfalcie ze słuchawkami w uszach. jedząc tabliczkę czekolady, cieszyć się życiem nie myśląc o czyhających problemach.

 

 

Po każdym dniu trzeba postawić kropkę, odwrócić kartkę i zacząć na nowo .

 

 

wbrew pozorom podoba mi się Twoje podejście do sprawy . też chciałabym mieć na to wszystko w y j e b a n e .

 

 

A TERAZ PÓJDĘ SOBIE ZROBIĆ HERBATY, bo usycham z niezdecydowania, zawahania, niepewności, rozczarowania, nadmiaru obowiązków, tęsknoty i niewytłumaczalnego uszczerbku na psychice

 

 

W nocy powinno się spać, a nie siedzieć przy oknie z chusteczką higieniczną w ręku i wycierać każdą łze, wypływającą spod czerwonych i opchniętych powiek

 

 

Bo widzisz, czasem jest tak, że nie masz ochoty wstać z łóżka, a czasem budzisz się pełna energii i szczęśliwa. To wszystko uzależnione jest od Niego

 

 

Wiesz jak to jest, kiedy chcesz usnąć, ale twoje myśli na to nie pozwalają i po twej twarzy spływa zimna łza? Rozmyślasz wtedy o jakby wyglądała wasza wspólna przyszłość. Przypominasz sobie wtedy po kolei jego oczy, usta i dłonie. Tęsknisz za nim mimo iż go nigdy nie miałaś. I końcu orientujesz się, że nigdy go mieć nie będziesz

 

 

Potrzebuje uczucia.Chociaż troszkę.Nie w słowach ale gestach.W ruchu dłoni,która poprawia spadający na oczy kosmyk włosów.Czy w takim zaborczym objęciu talii i spojrzeniu mówiącym: 'nie oddam cię nikomu.'

 

 

A może właśnie tak miało być? Może miała się w nim zakochać bez wzajemności, żeby zrozumieć, że nie zawsze to czego chcemy może należeć do nas? Przecież ona była tylko zwykłą, małą dziewczynką która zakochała się w jego oczach, w tym jego uśmiechu, w tym jego sposobie bycia i w tej jego minie. A on był tylko zwykłym dupkiem, który nie wiedział, że jest jej marzeniem..

 

 

lubię usiąść na łóżku ze słuchawkami w uszach, herbatą, czekoladą i zacząć myśleć nad całym sensem tego wszystkiego, ale najlepsze jest to, że nie umiem ogarnąć tych myśli, niby poukładam je wszystkie na te odpowiednie 'półeczki' w mojej głowie ale po 5 minutach znowu mam rozpierdol. nie ogarniam, nigdy nie ogarniałam, ale podnoszę głowę i jadę dalej, bo pomimo tego i tak jest zajebiście. a to, że mam chaos w głowie przemilczmy, na zewnątrz tego nie widać.

 

 

zdecydowanie nie funkcjonuje. siedzę głęboko pośród myśli i egzystuje jak zdechła roślina, która dawno nie dostała wody.

 

 

Tak już ma być zawsze: poranek, gdy nie chce się wstawać, zmierzch, kiedy nie chce się jeszcze umierać, wieczór pełen obaw, niekończące się noce udręk. Już płakać nie potrafię, chyba nie potrafię.Gdzie podziało się moje uczucie ,ze dam rade? Boże, co ja z sobą zrobiłam.

 

 

Siedzę i myślę o Tobie, jakoś 60 razy na minutę. Nie mogę przestać, nie wiem dlaczego. Niby chcę zapomnieć, niby mi się udało ale to wszystko powróciło. Znów zadaję sobie miliony pytań, na które nie znam odpowiedzi. Zadręczam się bo nie wiem co przyniesie kolejny dzień. Boję się, że znów to wszystko przeleci mi przed nosem, że nie będę w stanie nic z tym zrobić. Czasem też zastanawiam się czy to na pewno to, czego chcę, czy to ma tak wyglądać, czy to ma jakiś sens, czy jest realne.

 

 

Gdyby wszystko przepadło, a on jeden pozostał, to i ja istniałabym nadal. Ale gdyby wszystko zostało, a on zniknął, wszechświat byłby dla mnie obcy i straszny, nie miałabym z nim po prostu nic wspólnego.

 

 

siedzę przy oknie i wdycham samotność.

 

 

położył głowę na jej ramieniu , poczuła się bezpiecznie i to ją zabijało bo wiedziała , że nigdy nie będą razem

 

 

Chciałabym mieć nagrywarkę DVD do snów, mogłabym oglądać te nierealne wspólnie spędzone chwile z Tobą przez cały czas.

 

 

dwudodatnie kationy miłości. jednoujemne aniony nienawiści.

 

 

Milczenie to tekst, który niezwykle łatwo jest błędnie zinterpretować.

 

 

Jestem czasem zmęczona. Stertami niedomówień, złogami niewypowiedzianych słów, rozmowami odłożonymi na nieistniejące Potem, zdaniami urwanymi w połowie, w trzech czwartych, w pięciu siedemnastych.

 

 

Panie Boże. Dlaczego stawiasz mi go na drodze, skoro wiesz, że nie pozwolisz nam być razem?

 

 

Tamtego dnia nie pomyślałam o konsekwencjach. Nawet nie przyszło mi do głowy, że będę musiała o tym wszystkim kiedyś zapomnieć..

 

 

Bardzo chciałam się odsunąć a nie potrafiłam. Było w nim coś takiego że każda dziewczyna chciała mieć go dla siebie.

 

 

Do czego potrzebna jest większa dojrzałość: do miłości czy do rozstania? Co wymaga większej siły charakteru? Dużo łatwiej jest przecież uśmiechnąć się do kogoś nowego niż powiedzieć "odchodzę" komuś bliskiemu. Komuś, kto jest ważny'...

 

 

I chyba nic złego w tym nie będzie, jeśli zostaniesz moim niekończącym się snem...

 

 

Usiłuję wymyślić stosowne przyzwoite słowo na wyrażenie moich uczuć. Jeszcze się jednak do końca nie obudziłem. Przychodzi mi do głowy tylko „kurwa”.

 

 

Mówiłam sercu, przystopuj, ale ono nie słucha.

 

 

Tak bardzo chciałam czegoś więcej , że nie dbałam o to co miałam...

 

 

To właśnie w jego oczach widziałam tą niesamowitą głębię. To ona tuliła do snu i zdejmowała sen z powiek..

 

 

nie zamieniałabym cię, nawet na Bednarka..

 

 

i nie pomyślałabym nigdy, że tak cholernie szybko przywiąże się do Ciebie.

 

 

Tak bardzo chciałbym widzieć cię więcej i częściej, trzymać za rękę, łapać powietrze, opowiadać ci jak bardzo zwariowałam

 

 

You should find another lover, baby ..

 

 

miłość to chłam, przeliczana na ilość ran. ran, które zadam i ran, które mam.

 

 

ubrania leżą rozrzucone po całym pokoju na biurko nie ma miejsca od sterty książek. powodem bałaganu w moim pokoju nie jest lenistwo czy oznaka buntu. jest to świadomość, że nikt mnie nie odwiedzi niezapowiedzianie. nie wpadnie przyjaciółka na pogaduszki czy z piżamą i szczoteczką w ręce informując że dzisiaj śpi u mnie.

 

 

Droga NADZIEJO, z przykrością zawiadamiam, że z dniem dzisiejszym rezygnuję z twoich usług. Mimo twej szczerej chęci pomocy i ogromnej determinacji -poległyśmy. Dziękuję za współpracę i zaangażowanie.

 

 

- Kochasz go?- Tak, bardzo.Więc czemu tak szybko odpuściłaś? Czemu zrezygnowałaś?- Chciał tego. A ja chcę by był szczęśliwy.- Ale Ty nie jesteś.- Moje szczęście nie jest ważne.

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Jesteś jedynym sposobem na poprawienie mi humoru i jedynym sposobem na spieprzenie go..

niedziela, 09 stycznia 2011 2:14

 

 

to nie tak, że już Cię nie kocham, po prostu znudziło mi się czekanie na Ciebie i na to aż w końcu dorośniesz.

 

 

czy ktoś mi wreszcie powie gdzie jest do cholery opcja 'wyloguj.' w miłości ?!

 

 

nie jestem psychicznie chora, nie mam adhd, wszystko ze mną ok. wszystko prócz tego, że jestem zakochana.

 

 

godzina 3:00 w nocy, dźwięk sms zerwał mnie z łóżka. wstałam, popatrzyłam na ekran i pokazało się jego imię. myślałam że umrę ze szczęścia jak przeczytałam jego treść. dwie minuty po odczytaniu, zadzwonił. odebrałam pierwsze jego słowa ' odpowiedz, kochasz mnie? ' chwile milczałam, rozpłakałam się i odpowiedziałam że nie wie nawet jak bardzo, nie wie jaki jest dla mnie ważny. a kiedy powiedziałam że kocham go najmocniej na świecie, kazał mi wyjść na balkon. wyszłam i pod nim stał on, krzycząc że mnie kocha. piękne, nie? tylko szkoda że mi się to śniło.

 

 

Tego wieczoru byłam smutna, w oczach miałam łzy, chociaż wcale nie płakałam. Nawet światło wydawało mi się być szare. Żadna muzyka, żaden film, nawet przyjaciel nie był mi w stanie pomóc. Płakałam przez Ciebie, siebie i przez to wszystko co być mogło, a czego nie ma i nigdy nie będzie..

 

 

- a znasz takie uczucie gdy nie możesz wydusić z siebie słowa, trzęsiesz się i serce bije Ci coraz szybciej ? - uczucie kiedy widzisz ukochaną osobe a nie możesz z nią być..?

 

 

I ciągle sobie wyobrażam jak za 10 lat przyjadę pod Twój dom, wysiąde z samochodu, a Ty mnie nie poznasz, ale mimo to zaprosisz mnie do środka. Będziemy poznawać się od nowa i wtedy to Ty zakochasz się we mnie tak jak ja w Tobie kiedyś i w chwili kiedy przypomnisz sobie jak ja się w Tobie zakochałam i jaki byłeś głupi, że mnie nie chciałeś ja wyciągne zaproszenie na mój ślub..

 

 

Bała się go nie kochać. To byłby początek czegoś nowego i nieznanego. Teraz co prawda była nieszczęśliwa, ale przynajmniej znała powtarzający się schemat ich znajomości, co było przynajmniej wygodne. Nagle uświadomiła sobie, że nie chce go zapomnieć. Był zbyt niesamowitą osobą i za bardzo ją fascynował, aby miała z niego tak po prostu zrezygnować.

 

 


Jesteś jak truskawki zimą, rozumiesz ?

 

 

ona jakby czekała, a on jakby miał to gdzieś.

 

 

W głowie powinien mieścić się przycisk DELETE, aby usunąć niepotrzebne myśli.

 

 

Czekasz na ten dzień, kiedy przechodząc obok Niego zamiast odpowiedzieć mu cześć, odpowiesz spierdalaj...?

 

 

Fajnie by było jakby sny się spełniały. Miałabym teraz największy skarb świata - Ciebie.

 

 

- Jak długo jeszcze masz zamiar go kochać kretynko ?! - krzyczała patrząc w lustro.

 

 

I co mam Ci powiedzieć ? że kocham ? że tęsknię ? i Tak odpowiesz że masz to w dupie

 

 

przez moment myślałam o kumplach , którzy chwilę potem wpadli z niespodziewaną wizytą . dziwne , bo o tobie myślę całe dnie , a do tej pory nie pojawiłeś się w moich drzwiach .

 

 

Dostał od niej sms'a 'nienawidzisz mnie? ' on jej odpisał 'oczywiście że nie, skąd Ci to przyszło do głowy?', 'Na nk było, że jeżeli nie wyślę serc, to ukochana osoba powie mi że mnie nienawidzi

 

 

Będąc w samych bokserkach położyłam się na zajebiście twardym dywanie, postawiłam przed sobą dwa kieliszki czerwonego wina i zaczęłam gadać do kaloryfera opowiadając mu jakie to moje życie jest chujowe.

 

 

Nic mi się w życiu nie układa... nawet grzywka.

 

 

to co, bijemy dalsze rekordy w nieodzywaniu się do siebie czy wymiękasz?

 

 

kiedyś przychodzi taki dzień, że nie masz ochoty na słuchanie swojej ulubionej piosenki, włożenia na siebie swojego ulubionego zestawu ubrań, spędzenia dnia w swoim ulubionym sklepie, obejrzenia swojego ulubionego filmu, nie masz chęci na zjedzenie swojej ulubionej potrawy, nie masz ochoty na wygłupianie się ze swoimi przyjaciółmi.. tylko dlaczego nie przychodzi taki dzień w którym mam Cię dość ? w którym nie mam ochoty na spędzenie z tobą choćby minuty. popieprzone to wszystko.

 

 

nie poznasz siły miłości jeśli nie pozwolisz komuś zawładnąć swoim sercem a ten ktoś później Ci je złamie.

 


" formatowanie uczuć trwa " wyskoczyło jej przed oczami , wcisnęła " ok " po chwili wyskoczył następny komunikat " 99 % czy na pewno chcesz kontynuować ? " bez namysłu wcisnęła " anuluj "

 

 

  a najszczęśliwszym dniem związanym z Tobą było to kiedy myślałam o 'nas' i odkręcając nakrętkę z tymbarka zobaczyłam napis : ' Jesteście sobie przeznaczeni ' . Uwierz mi, że cieszyłam się w tej chwili bardziej niż 5 minut temu, gdy dostałam piątkę z matmy .

 

 

 i ta pieprzona chęć do tego co nieosiągalne .

 

 

 These wounds, they will not heal.

 

 

 kochała jego oczy jego uśmiech , ale jego osoby nienawidziła .

 

 

 Usiadła na łóżku patrząc w prost , zaczęła się śmiać tak z niczego , uśmiechała się sama do siebie , płakała też z niczego . Położyła głowę na poduszkę a na koniec powiedziała ' Wspomnienia mają sens '

 

 

Udajmy, że Cię nie kocham, że nie potrzebuję, że nie tęsknie i że nie płaczę. Bo tak będzie lepiej. Uzależnienia są złe, a Ty mnie uzależniasz.

 

 

Siedząc na parapecie, przy zgaszonym świetle, z kubkiem gorącej herbaty, który wręcz parzy mnie w dłonie, patrząc na krople deszczu odbijające się od okna, dochodzę do wniosku, że lubię być sama. Bez kogokolwiek obok. Czasami obecność innej osoby nie pozwala mi na bycie taką, jaką jestem w żadnym momencie. Często udaję, że jest dobrze, byleby uniknąć zwierzeń i pocieszeń. Jednak z drugiej strony dobrze mieć obok kogoś, kto wyciągnie nas z powrotem, gdy wypadniemy za burtę, i dobrze czuć się potrzebnym.

 

 

'Po długich tygodniach pozbierałaś się, ale wiesz, że nadejdzie taki dzień, kiedy znowu go zobaczysz i w sekundzie rozsypiesz się na kawałki.'


 

 

 

 

 

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Chyba wciąż Cię lubię trochę bardziej niż zwykłego kolegę.

środa, 05 stycznia 2011 18:52

 

 

 

Dzisiejszego ranka otwierając oczy o wpół do dziesiątej, pomyślałam przez chwile o moim życiu. Po kilku sekundach zrozumiałam, że nie mam po co wstawać, bo następny dzień przyniesie tylko następne przykrości i łzy. Zamknęłam z powrotem oczy i zasnęłam. W tym momencie, chciałam tak zasnąć na zawsze. I to wszystko przez Ciebie .

 

 

Kocham cię, czy tego chcesz, czy nie. Czy ja tego chcę, czy nie. To jest jak choroba. Odbiera mi możność wolnego wyboru. Zabłądziłam w tobie. I już nigdy nie odnajdę się taką, jaką byłam.

 

 

Przychodzisz zmęczona po całym dniu do domu. Patrzysz w lustro i uświadamiasz sobie że Ty i Twoje serce znów jesteście na skraju wyczerpania.

 

 

Czytałam te wszystkie wpisy na blogach załamanych dziewczyn , słucham moich załamanych koleżanek wtedy postanowiłam że gdy ja się zakocham nie uronię przez faceta a ni łzy , nie zrobię sobie krzywdy . A Gdy nadeszła do mnie miłość czemu zapomniałam o tej obietnicy ?!

 

 

` ostatnio postanowiłam o Tobie zapomnieć, ale po 5 minutach zrezygnowałam. po prostu nie potrafię przestać o tobie myśleć .

 

 

Romantyczna kolacja, spacer brzegiem morza i milion róż - to nie dla mnie. Wystarczy mi ławka w parku i poczucie, że coś dla Ciebie znaczę.

 

 

Siedziała bezradna w fotelu zapalając kolejnego papierosa, powtarzała bezustannie, że "już go nie kocha", że "nie zależy jej na nim", że "nie obchodzi ją to z kim się spotyka i co robi".. Nawet się nie zorientowała, gdy zgubiła słowo NIE.

 

 

Kocham te historie , które układam przed snem wraz ze łzami , wtedy jesteśmy w sobie tak zajebiście zakochani .

 

 

Bez makijażu, w za dużej koszulce, w mokrych włosach, których kosmyki opadały na ramiona,siedziała i tuląc do siebie misia, myślała o Nim.

 

 

Za szybko popadam w nałogi. Zwłaszcza takie, które powodują uśmiech na mojej twarzy. Wystarczyła jedna dawka, a ja już chce więcej. Ale nie martw się. Podobno od wszystkiego można przejść na odwyk. Od Ciebie pewnie też.

 

 

Ona cały czas wierzyła. A podobno wiara umie góry przenosić! Ale ona nie chciała przenosić szczytów, chciała tylko żeby ją przytulił, szeptał czułe słówka do ucha, myślał o niej nieustannie. By kochał..

 

 

- dziewczyno ! twoje serce krwawi ! zobacz .. . krew płynie , strumieniem . coś ty narobiła . ?!
- takie pytania , to do tego pana , o tam .

 

 

I wiesz, chciałabym, by on kiedyś żałował, że mógł mnie mieć - a nie miał. Żeby kiedyś zobaczył, co stracił.

 

 


Myślę, że mogłabym mieć 5 żyć. Chodziłabym do 5 różnych szkół, mieszkałabym w 5 różnych miejscach i 5 razy zakochałabym się w tej samej osobie...

 

 

A kiedy przestanę cię kochać, zobaczysz noc w środku dnia, czarne niebo zamiast gwiazd, zobaczysz wszystko to samo, co ja.

 

 

Boję się śmierci , jednak chciałabym na chwilę odejść i zobaczyć jak sobie z tym radzisz , poczuć to co czujesz , chciałabym po prostu zrobić Ci taką kartkówkę z tego czy zależy , czy tęsknisz , czy żałujesz że tak mało uwagi mi poświęcałeś ...

 

 

Bez zakochań, zauroczeń i tym podobnym, proszę.

 

 

Pewnego dnia zatrzymasz się i powiesz; - Cholera! Ta dziewczyna naprawdę mnie kochała.

 

 

dlaczego jeszcze mam nadzieję..? przecież wiem, że nic z tego nie będzie.

 

 

it's just a silly song about you and how I lost you. and your green eyes.

 

 

i może lepiej będzie jeśli dziś zostaniesz w domu, zrobisz porządek w szafie i zapomnisz, że istniał ktoś, kogo nie powinnaś znać.

 

 

nigdy nie będzie lepszego . zawsze wracam myślami do jego uśmiechu , do jego zachowania . już na zawsze będzie moim ideałem .

 

 

lubiła chodzić do szkoły . nie , nie dlatego , że miała dla kogo wstawać . bo nie miała . ale mogła spędzić całe 7 godzin blisko niego , patrząc na jego oczy , uśmiech . mogła powiedzieć mu proste ' cześć ' , którego zazwyczaj nie mówiła nawet najlepszej przyjaciółce .

 

 

od najmłodszych lat obserwowała to , o czym ludzie mówili , że jest tak magiczne . widziała jak dziadek z babcią dają sobie buziaki , jak mama z tatą , widziała akcje starszej siostry ze swoim chłopakiem , ludzi na ulicy . myślała , że to będzie najwspanialsza chwila w jej życiu . z osobą , z którą będzie już do końca . i co ? okazało się , że w jej czasach to nic niezwykłego . ludzie z jej otoczenia traktowali to jak zwykłe ' cześć ' . zawiodła się .

 

 

każdy chciałby , żeby papierosy aż tak nie uzależniały , wszystko było tak proste jak w kreskówkach , moda na sukces się skończyła , a on wreszcie się ogarnął i zdecydował czego naprawdę chce .

 

 

a jeśli nie nauczysz się ogarniać mojej ironii i wrednych żartów - nie mamy o czym rozmawiać.

 

 

staram się unikać tego paraliżującego uczucia - gdy serce boli Cię tak cholernie mocno, i masz wrażenie , że zaraz rozerwie się w pół. jak to robię ? to proste, przestałam patrzeć w Twoje oczy.

 

 

Tęsknię za czymś czego nie miałam, nie znałam, a potrafiło jednym spojrzeniem uszczęśliwić i uwolnić serce od conocnych rozpaczy. Nie używając żadnego słowa, nie wydobywając z siebie ani jednego dźwięku. Taki był.

 

 

Oboje musimy pozbyć się złudzeń. Ja, że Ty mnie pokochasz, Ty, że ja przestanę kochać Ciebie.

 

 

"Nie żałuj, nigdy nie żałuj, że mogłeś coś zrobić w życiu, a tego nie zrobiłeś. Nie zrobiłeś, bo nie mogłeś."

 

 


Była w sklepie , kupowała sobie Tymbarka brzoskwiniowego , wyszła ze sklepu i od razu otworzyła butelkę , na kapslu było napisane „ Rozejrzyj się „ zaczęła się rozglądać i bum ! Wpadła na kolesia , który po jakimś czasie stał się jej ukochanym , od tego czasu zaczęła słuchać niby tych beznadziejnych kapsli.

 

 

gdybym mogła nieraz spojrzeć w przyszłość, zobaczyć co mnie czeka. może wtedy zaradziłabym jakoś temu. nie zakochiwałambym się w Tobie jak ostatnia idiotka, bo wiedziałabym że później będę tylko cierpieć. rozumiesz? żyłoby mi się łatwiej.. bezboleśniej.

 

 

jestem po prostu zwykłą nastolatką z 3789 problemami i 8390 wadami - to chyba normalne.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

nigdy nie chciałam się w Tobie zakochać, samo tak jakoś wyszło..

sobota, 01 stycznia 2011 22:47

 

 

 

a na pytanie : co tam ? , mam ochotę odpowiedzieć , że nic . wszystko przeminęło . zamierzam zacząć nowe życie . tylko ciągle nie mogę się do tego zabrać .

 

 

Prawda jest taka, że czasami brakuje mi ciebie tak bardzo, że ledwo mogę to znieść.

 

 

1500 rzeczy do zrobienia, a zero ochoty, ale jakoś sobie poradzę, zawsze sobie radzę , a że wychodzi z tego chuj, to inna sprawa.

 

 

Człowiek może i uczy się na błędach, ale jeśli kocha to wciąż popełnia jeden i ten sam- ufa, choć już tyle razy się zawiódł.

 

 

- podobno masz do sprzedania miłość..
- tak, mam, ale jeśli ją kupisz musisz liczyć się z konsekwencjami.
- a dużo ich ?
- hm, nieprzespane noce, przepłakane dni, zmarnowane życie i takie tam..

 

 

w gruncie rzeczy tylko udawała silną dziewczynę . była słaba , a jej serce wciąż krwawiło z bólu .

 

 

Kiedyś byłam w Tobie zauroczona. Teraz stałeś się moją obsesyjną miłością .

 

 

przepraszam , mam zły dzień .. w sumie to .. zły dzień ..zły miesiąc .. stracony rok i chyba jeszcze życie mam spieprzone . ale przepraszam .

 

 

Czekałam tyle czasu na jeden ruch w moją stronę , jedno skinięcie palcem , jedną wiadomość .. i mimo upływu czasu nie potrafiłabym się odegrać , nie odpisać , przemilczeć .. Ta słabość do Ciebie nadal siedzi gdzieś głęboko we mnie .

 

 

A ja chcę filiżankę z parującej z niej miłością, do wypicia na gorąco. Grube ciepłe wełniane skarpety przeplatane bezpieczeństwem i ciepłem. Koc pachnący marzeniami. Sweter przesiąknięty najróżniejszymi marzeniami. I album zdjęć. W którym każde jest naturalne, niepozowane. Naszymi emocjami opisane.

 

 

widzisz do czego mnie doprowadziłeś ? siedzę na łóżku z kubkiem miętowej herbaty w ręce i patrzę na padający śnieg .. I czekam aż przyjdziesz i powiesz, że bardzo mnie kochasz .

 

 

każdego wieczoru siedziała wtulona pod kocem i wpierdalała czekoladę bo to podobno poprawia samopoczucie.
Gówno prawda. .

 

 

zasypiając ze słuchawkami w uszach, mam nadzieję, że budząc się, będę już bez serca, które wciąż cię kocha i bez podświadomości, która wciąż mi o tobie przypomina.

 

 

Maluję paznokcie, wstaję rano, potrafię się śmiać, odnawiam kontakty ze światem. Jak widzisz radzę sobie bez Ciebie. Tylko czasem jeszcze zapominam oddychać. Zwłaszcza wtedy kiedy Cię widzę .

 

 

Nigdy nie chciałam się w Tobie zakochać ... Samo tak jakoś wyszło.

 

 

złamać wszelkie zasady.. robić coś, co by do głowy wcześniej nie przyszło. smakować życie.. mieć głęboko w dupie opinię chorej publiczności naszego życia..
Ale się nie da .

 

 

Mam kurwa dosyć. Co się stanie - nie wiem. Na razie wiem jedno -każdego pierdolonego dnia, każdego francowatego poranka i każdego cholernego wieczoru muszę powtarzać sobie jedno: nigdy, przenigdy, ale to kurwa nigdy więcej w życiu się nie próbuj się zakochać.

 

 

Myślisz, że zapomnę? Nigdy. On zawsze będzie wszechobecny w moim życiu. Gdziekolwiek bym nie mieszkała. Czegokolwiek bym nie robiła. Z kimkolwiek bym nie była. W cokolwiek bym nie wierzyła. On zawsze ze mną będzie.

 

 

Tańcząc z browarem w ręku zapominała o wszystkich problemach, niestety tylko do rana.

 

 

gdyby tęsknił, to by powiedział. gdyby chciał, to by napisał. gdyby kochał, to by się umówił. bez żadnego 'ale'. a teraz to zapamiętaj !

 

 

Lubię wierzyć, że kiedyś wreszcie się odnajdziemy. Przestaniemy się tak bezsensownie mijać i w końcu uda mi się złapać Twoją dłoń.

 

 

kiedyś , ktoś powiedział mi , że życie jest niesprawiedliwe - i Wiesz co ? dziś przyznałabym mu rację . Bo jest nie sprawiedliwe . Cholernie , kurwa niesprawiedliwe .

 

 

Są takie momenty, kiedy wszystko jest mi obojętne. Nie obchodzi mnie nic, oprócz tego, żeby wreszcie usnąć i spać, spać jak najdłużej. Przespać życie, które przestaje mieć sens i zamiast cieszyć przeraża. Przeczekać.

 

 

panicznie bała się pająków, ale strach przed tym, że kiedyś spotka Go, idącego za rękę z inną, był o wiele potężniejszy.

 

 

Nie chcę wycieczki dookoła świata, śniadania do łóżka, czy pierścionka z największym diamentem w Europie , nie marzę nawet o kolacji w najdroższej restauracji , a potem nocy w pięciogwiazdkowym hotelu , nie potrzebuję tego ... po za tobą .

 

 

chciałabym, żebyś był tu teraz obok mnie, tylko dla mnie, żebym mogła się do Ciebie przytulić tak bez słowa i odpocząć po tym całym dniu, chociaż na chwilę. nie myśleć o jutrze, o tym co będzie za chwilę. tak bardzo bym chciała powiedzieć Ci tak wiele, że moje życie to Ty.

 

 

Poniżające jest kochać kogoś, kto tak rzadko o tobie myśli.

 

 

Gdy kiedyś ktoś pytał mnie o ideał swojego faceta nawet jednym słowem nie zgadzałeś się co do opisu . Teraz gdy Ciebie poznałam wiem że nie ma czegoś takiego jak ideał , mimo tego pragnę Ciebie z dnia na dzień coraz bardziej pomimo tego że z dnia na dzień jest coraz trudniej , coraz gorzej .

 

 

 

 

 

 

 

Dziękuje wszystkim, którzy wczoraj spędzili ze mną sylwestra:

● Klaudii, za mnóstwo tańców i że poszłaś tam ze mną +

●Olce, za zaliczenie zgona -hahaha

● Klaudii, Adzie i Martynie, ogólnie za towarzystwo

●Kubie, za te 2 wymuszone tańce i ogólnie za wszystko + jako jedyny z chłopaków, których znam czyta mojego bloga ( czasem.)

●Kamilowi - i tu właściwie nie mam za za dziękować, ale w sumie jeden taniec był

●Hubertowi, za jakieś konkursy i za to, że prawie mnie do rowu wciagnął

●Harremu, za rozmowę z Klaudią o dzieciństwie i za taniec

Pare osób pominęłam, ale wam także dziękuję ♥

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Największą jej wadą było to, że przeogromnie tęskniła..

czwartek, 30 grudnia 2010 16:10

 

 

 

gdy widzisz jak się uśmiecham , pamiętaj ten uśmiech zachowuje tylko dla Ciebie, po jakimś czasie na miłej twarzy są łzy i nieład .

 

 

To była tylko chwila. A pamiętasz jak pachniał wtedy świat ?

 

 

 

nie ma Cię, gdy moje życie spada w dół i nie ma Cię, gdy wszystko łamie się na pół.

 

 

 
Wśród tylu ludzi żyjących na ziemi odnalazłam 'tego jedynego'. Szkoda tylko, że ja nie byłam tą jedyną dla niego.

 

 

 
Brakło już nadziei. Uśmiech znikł z jej twarzy, nie dając oznak życia. Zabrano jej ostatnie resztki optymizmu, zostawiając samą. Jej ciepłe światełko w oczach zgasło. Ale... mimo iż upadła, chciała wstać. Chciała wierzyć, że marzenia się spełniają. Nie chciała być szarą częścią świata. Chciała pokochać na nowo.

 

 

zapomnę. ale weź mi kurwa obiecaj, że już nie wrócisz. żebym mogła zapomnieć tak na stałe, bez opamiętania. tak jak smak mojej ulubionej czekolady. będzie mi to sprawiać wiele trudności, ale uda mi się. ponowne jej spróbowanie przypomni mi smak. Twój powrót przypomni mi miłość.

 

 

Wczoraj sięgnęłam pamięcią do "tych" dni. Pierwszy pocałunek, moment, w którym po raz pierwszy złapałeś mnie za rękę. Wszystkie wspomnienia wróciły, ale to chyba dlatego, żeby mnie wkurwić, bo od razu przypomniałam sobie, jak bardzo odległe jest Twoje obecne zachowanie od tamtego, które pokochałam.

 

 

NIGDY, NIGDY nie mów dziewczynie, że "nie chcesz o czymś mówić". To boli najbardziej. Nie dość, że nie kochasz, to nawet nie ufasz.

 

 

 
od lat nie widziałam Go inaczej ubranego niż w dres z adasia i czarne naje. włosy ścięte ma zawsze na bardzo krótko. nałogowo pali fajki. nie wyobraża sobie weekendu bez ostrego melanżu. należy do tych którzy wożą się po osiedlu czarnym bmw z przyciemnianymi szybami i rozpierdalają co popadnie. nigdy nie pisze smsów - zawsze dzwoni. na Jego widok dziewczyny sikają w majtki - wkońcu urodę to mu Bóg podarował niemiłosierną. każda chciałaby Go mieć chociaż przez kilka minut. a ja ? ja podchodzę do Niego, całując w policzek i mówiąc 'siema gnojku' - mimo tego , że jest starszy ode mnie pięć lat. On obdarowuje mnie cudownym uśmiechem , który chciałaby zobaczyć niejedna panna , przytula do siebie i mocno ściskając mówi: ' uduszę Cię kiedyś za tego gnojka,wiesz?'

 

 

 
Kiedyś powiem ci jak bardzo mnie skrzywdziłeś. Ile nocy przepłakałam, myśląc o tobie. Jak bardzo nienawidziłam samotnie spędzonych wieczorów z kubkiem gorącej herbaty. Opowiem ci o tym jak przyjaciółki siłą powstrzymywały mnie, bym nie zrobiła krzywdy twojej ‘koleżance’. Zawsze będziesz zajmował jakieś miejsce w moim sercu. Boję się tylko że jest ono zbyt duże i nie wystarczy miejsca dla kogoś nowego

 

 

Mimo, że miała już swoją rodzinę, że minęło 10 lat odkąd go ostatni raz widziała nadal go kochała. On już z 3 żoną się rozwodził. Nadal kochal koleżankę ze szkoły i w każdej kobiecie szukał choć odrobinęjej osobowości. Spotkali się przypadkiem, wypili kawę i on nie mogąc już dłużej wytrzymać powiedział jej, ze kocha ją od zawsze. Ona ze łzami w oczach opuściła kawiarnię i z wielkim bólem udała się do męża i syna...

 

 

Nawet na facebooku wychodzi mi, że mnie kochasz. Ale nie martw się już nie mam złudzeń...

 

 

'Nie będę o nim myśleć. Nie będę o nim śnić. Nie będę snuć planów z nim w roli głównej. Przestane się łudzić, że kiedykolwiek z nim będę. Po prostu zapomnę...' Taaa łatwo powiedzieć trudniej zrobić...

 

 

I wiesz co? Śniło mi się, że miałam córkę. Ale najlepsze jest to, że to Ty byłeś jej ojcem. Tak, Ty. Chłopak, którego kocham na zabój, a który nic do mnie nie czuje.

 

 

' Może właśnie dlatego to tak boli.. Bo nigdy tak naprawdę Ciebie nie miałam , a na dodatek Cię straciłam.

 

 

Przygryzła wargi. Jaki on był? Kochany? Nie, na pewno nie! Był arogancki, ironiczny, niezależny i bezwzględny. A najciekawszym był fakt, że mimo to go kochała.

 

 

Nie jestem wyjątkowa, co do tego nie mam wątpliwości. Jestem zwyczajnym człowiekiem o zwyczajnych myślach i wiodę zwyczajne życie. Nikt nie postawił pomnika ku mej czci,a moje imię szybko pójdzie w zapomnienie, lecz kocham - całym sercem i duszą - a to moim zdaniem wystarczająco dużo.

 

 

Czy to normalne, że gdy widzę jak on się uśmiecha ,w najgorszym momencie mojego życia , jestem w stanie wykrzesać uśmiech również?

 

 

Każda która zakocha się w nim ma przejebane.Tylko tej którą on kocha nie mogę zrobić piekła. Może dlatego że za bardzo go kocham i chcę żeby był szczęśliwy. Nawet nie ze mną.

 

 

-Jesteś okropna, wiesz?
-Dlaczego?!
-Bo skupiłaś się na nim, a on nie będzie twój, i nie zauważasz innych którzy czekają na ciebie tak jak ty na niego!
-Przecież to faceci, oni nie cierpią.
-Nie wszyscy.

 

 

Mam nadzieję że kiedyś sobie o mnie przypomnisz. Ja zaczekam.

 

 

Zawsze będziesz dla mnie najważniejszy.Nawet gdy powiem ze to już koniec i nigdy nie spojrzę na ciebie z uwielbieniem.Wtedy będę kłamała.

 

 

Ciągłe patrzenie na telefon i czekanie na to co się nie stanie jest denerwujące. Pocieszające smsy od znajomych sprawiają że mam ochotę im dowalić bo znowu pomyślałam że to on...

 

 

Zakochać się od pierwszego wejrzenia to oszczędność czasu.Dziękuję. Teraz mam czasu od cholery....

 

 

I tylko bądź obok. I tylko patrz w tym samym kierunku. I dalej mnie rozśmieszaj. I mów mi to, co chciałabym usłyszeć.. I śmiej się, gdy ja się śmieję. I powoduj, że będę przy Tobie bezpieczna. I spraw, bym mogła Ci zaufać. I przytul, gdy tylko zechcesz. I ocieraj moje łzy, pocieszając mnie. I kochaj...tak jak ja kocham Ciebie. To wszystko. Nic więcej od Ciebie nie chcę.

 

 

- Dlaczego płaczesz ?
- nie płaczę. wydaje ci się.
- wydaje mi się że masz podkrążone oczy , wilgotne rzęsy . rozmazany tusz . wydaje mi się że go kochasz i płakałaś kolejną noc ...

 

 

Znaleźć chłopaka, który będzie Ci mówił, że jesteś zajebista zamiast piękna. Który zadzwoni do Ciebie zaraz po tym jak odłożysz od niego słuchawkę. Który nie zaśnie tylko dlatego, żeby patrzeć jak spisz. Który chce Cię pokazać całemu światu, który trzyma Twoją rękę przed swoimi przyjaciółmi. Który myśli, że jesteś tak samo piękna bez makijażu. Który nie może odejść wiedząc, że jesteś na Niego zła. Który nie potrafi zasnąć bez Twego głosu, który będzie ostatnim jakim usłyszy. Tego, który bez przerwy przypomina Ci jak bardzo mu na Tobie zależy i jaki jest szczęśliwy, że ma Ciebie.
- powodzenia.

 

 

Kolejna nieuleczalna choroba ludzkości. Głupia miłość bez wzajemności .

 

 

jej włosy nigdy się nie układają, a z oczu zbyt często płyną łzy.

 

 

- Westchnęła, albowiem jej serce tęskniło za czymś, czego on może nigdy, nie będzie w stanie jej dać. Był zamknięty, a ona nie wiedziała, gdzie znajduje się klucz do jego uczuć..

 

 

Jestem zmęczona tą ciągłą huśtawką emocji. Niekończącym się cyklem nadziei, poczucia winy i żalu. Jestem zmęczona zastanawianiem się, co z nami będzie. Jestem zmęczona czekaniem na Ciebie..

 

 

Papieros trzymany między dwoma palcami prawej ręki nie dawał nic pożytecznego.Nic, a nic. A jednak paliła, dlaczego? Nikt tego nie wie.Może chciała żeby po prostu przyszedł do niej i powiedział 'rzuć to, skarbie'

 

 

czasem mam ochotę rzucić wszystko iść gdziekolwiek, a nawet wypić najtańsze wino, siedzieć na huśtawce, wylewać łzy odpalać papierosa od poprzedniego i spowiadać się gwiazdą jak bardzo Cię kocham.

 

 

twoje oczy mają w sobie coś, co nie pozwala mi myśleć o niczym innym niż o tobie.

 

 

Tylko Ty jesteś w stanie mnie zmienić. Tylko Tobie bym na to pozwoliła.

 

 

gdybyś napisał o 3 w nocy, że chcesz mnie zobaczyć, ja bez namysłu wybiegłabym z domu. pokonałabym w kilkanaście minut dzielące nas kilometry. nawet boso. uwierz.

 

 

Może za kilka lat miniemy się na chodniku, a nawet nie będziemy wiedzieć, że to On, a może będzie tak, że się do siebie uśmiechniemy, spojrzymy na siebie ze zdziwieniem i po chwili pójdziemy dalej, jakby nic się nigdy nie stało. Może być też tak, że wpadniemy w sobie w ramiona i odnajdziemy gdzieś to szczęście, którego szukamy. Może będziemy sobie obojętni. Może nie będzie już któregoś z nas. Może zapomnimy. Może będziemy mieć się cały czas w głowach. Chęć odnalezienia pozostanie w nas gdzieś. Może być tak, że poznamy się na nowo kiedyś, gdzieś i pokochamy. Może...


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

Bo ja chcę Cię mieć i już bo Ty jesteś jak ze snu . <3

środa, 29 grudnia 2010 18:06

I uśmiechał się tym cudownym uśmiechem. Uśmiechem, który choć raz był przeznaczony dla mnie, nie dla niej.

 


Jej życie obróciło się o 180 stopni. Kiedyś krzyczała radością, a dzisiaj wkłada wielkie słuchawy na uszy, topi się w melancholijnych melodiach i krzyczy szeptem, przerywając głośną ciszę, która tak bardzo jej ciąży...

 

 

A teraz mnie nienawidzi, jakbym była odpowiedzialna za to w jakim rytmie bije moje serce.

 

 

 

Szczęśliwym jest się wtedy, gdy leżąc wieczorem w łóżku, śmiejesz się do sufitu, zwierzając mu się z każdej chwili, która mimowolnie uniosła kąciki Twoich ust. kiedy nie możesz usnąć z podekscytowania. wtedy, gdy kładziesz się jak najprędzej spać tylko dlatego, że nie możesz się doczekać kolejnego poranka. to tak jak za czasów dzieciństwa, kiedy 5 grudnia, nie mogłeś zasnąć wiedząc że rano znajdziesz obok łóżka mikołajkowy prezent.

 



Potrafił zepsuć dosłownie wszystko. nawet mój taniec w deszczu o czwartej nad ranem, przynosząc mi parasolkę.

 

 


Miło mi Cię, pustko gościć w moim sercu. Zaparzyć herbaty?

 

 


Postaw przede mną butelkę wina i pozwól mi ją skonsumować. trochę pokrzyczę, rozmażę makijaż, pohisteryzuję. a później będziesz mnie zbierał z podłogi, udając troskliwego Romeo, któremu zależy na tym co czuje jego Julia.

 

 


Zużywając chusteczkę za chusteczką. rzucając prymitywnie każdym przedmiotem o ścianę, z rozmazanym tuszem i drżącymi dłońmi. przepełniona zirytowaniem krzyczysz do własnych kanalików łzowych; 'jeszcze Wam, kurwa mało?!'

 

 

 

Był moim melodramatycznym dupkiem, którego pocałunki musiałam skradać, stając na palcach.

 

 

 

To niewyobrażalne, ale kiedy myślę o Tobie to nawet moja wyobraźnia się rumieni.

 

 


Zastanawiam się, ile razy muszę jeszcze Ci kazać odejść, żebyś w końcu dosadnie mnie zrozumiał. potrafię sama przejść przez ruchliwą ulicę. umiem, zadbać o siebie podczas przeziębienia. potrafię, trzymać parasolkę podczas deszczu i nie potrzebuję ochroniarza przy wyjściu z psem czy do sklepu. nie boję się potworów mieszkających pod łóżkiem, a mój pluszowy przyjaciel, jest wystarczającym kompanem do przytulania. zrozum - dla Ciebie już nie istnieję. wytłumacz to sobie jak chcesz. schowałam się do szafy czy pod kołdrę. nie ma mnie. znikłam.

 

 

 

Nie jestem sukowatą pieprzoną księżniczką, nie mam przyjaciela geja i nie palę grubych, tanich papierosów. ale rumienię się na Twój widok. paradoksalnie jestem wulgarna i chyba z każdym dniem coraz bardziej chamska.

 

 

 

I chociaż od tak dawna już do mnie nie piszesz, na dźwięk każdej nowej wiadomości zamykam oczy i myślę sobie, 'a może tym razem to Ty?

 

 

 

Chciałabym wrócić do tych chwil, kiedy moim największym zmartwieniem było, czy zdążę na wieczorynkę..

 

 

 


Nigdy nie będzie tak PROSTO jak widnieje na koszulkach mijających mnie cwaniaków.

 

 

 

Za bardzo mi zależało. Kiedyś. Czas przeszły, dokonany, wykonany, zakończony, rozczarowany, stęskniony

 

 

Rzucam Cię a razem z Tobą rzucam papierosy, alkohol i tysiące innych nałogów.

 

 

 


Jeśli ktoś był dla Ciebie ważny , nie zapomnisz go . i nieważne czy to był chłopak , czy przyjaciel czy pies...

 

 

 

Przyjaźń to nie umowa na całe życie. To taka prośba "bądź ze mną!". Podobnie jest z miłością. Tylko wtedy to nie my prosimy - proszą nasze oczy.

 

 



Jest Ci źle? nie powiem ''Hej, uśmiechnij się, daj spokój, nie płacz''- Płacz ile chcesz. Tylko pomyśl czy warto.

 

 

 

Zrób coś dla mnie. zatęsknij za mną i dojdź do wniosku, że beze mnie jest Ci źle.

 

 


- Tęsknię..

- Ja też.

-A nie możemy do siebie wrócić?

- W żadnym wypadku.

 

 


Pokłóciłam się ze szczęściem,nadzieję kopnęłam w dupę,miłość wyzwałam od szmat,a ze smutkiem jaram fajki.

 

 


Wyrwij me serce i wyrzuć, spal, potnij, nakłuj, zjedz! Cokolwiek. Już go nie potrzebuje...

 

 


Leżę w łóżku i rozmawiam z sufitem, bo wydaje mi się że rozumie więcej niż podłoga.

 

 

 

Jak dorosnę , zostanę swetrem , albo znajdę inny sposób , aby Cię przytulić .

 

 

 

Czasem lepiej pozwolić komuś odejść, niż za wszelką cenę starać się zatrzymać go przy sobie.

 

 


Siedzac w towarzystwie wspomnien.

 

 

Chciałabym,żeby było jak kiedyś. Że kłócimy sie kto kogo bardziej kocha...

 

 

Pełna swoboda, kiedy możesz wyłączyć telefon na czas nieokreślony. kiedy nie musisz się obawiać, że zostaniesz zasypana wiadomościami na które natychmiastowo odpowiesz 'ja Ciebie też' pełna podekscytowania. swoboda - nikogo nie kochania.

 


-Co to nadzieja?
-Nadzieja... Nadzieja jest wtedy, gdy szukasz bursztynu w piaskownicy.
-Ale w piaskownicy nie ma bursztynów.
-No właśnie. Ale mimo wszystko wciąż uparcie szukasz, choć wiesz, że szansa aby jakikolwiek znaleźć jest minimalna. To jest nadzieja


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

wesołych świąt ♥

niedziela, 26 grudnia 2010 18:05

 

 

 

Jeżeli w nocy przyjdzie do Ciebie gruby Pan, w czerwonym ubranku i będzie chciał Cię zapakować do worka, to nie przestrasz się. Powiedziałam Mikołajowi, że chce Cię pod choinkę.





Nawet nie wiesz jakie to trudne. Patrzeć na Ciebie każdego dnia, być miłą i zachowywać się jakby nigdy nic się nie stało. A stało się. Cholernie dużo się stało. Nawet jeśli Ty nie zdajesz sobie z tego sprawy..





Dlaczego nigdy nie jesteśmy tak odważni jak w naszych myślach ?





daj rękę pokażę Ci do czego jestem zdolna jak kogoś kocham.♥





Czekam z niecierpliwością na chwilę, gdy odkryjesz, że na czubku twojego nosa nie kończy się świat..





To uczucie, kiedy brakuje Ci kogoś, z kim nawet nie wiesz jak by było, kogoś, kogo nigdy nie miałaś.





po prostu pozwól mi zapomnieć.





Nawet nie wiesz jakie to trudne. Patrzeć na Ciebie każdego dnia, być miłą i zachowywać się jakby nigdy nic się nie stało. A stało się. Cholernie dużo się stało. Nawet jeśli Ty nie zdajesz sobie z tego sprawy..






jeżeli w dzisiejszym dniu mogę o coś prosić to ja poproszę o odpowiedniego chłopaka a nie dupka jak dotychczas :)







I zostawię na śniegu ślady w kształcie serca, żebyś wiedział, jak mnie znaleźć. :*





Minie długi czas zanim zdam sobie sprawę z tego, że już nie bede rozmawiać z Tobą, że minelo już dużo czasu, że Tobie już się pewnie ułożyło, że Ty nie myślisz o mnie, że zyjesz swoim życiem i już dawno jesteś dalej niż ja... choć przez chwile.. pamiętam, że szedłeś koło mnie a teraz jesteś już tak daleko, że nie obejmuje Cie mój wzrok. Taak.. jeszcze trochę czasu... Teraz będę żyla z dnia na dzien aby szybciej mijały dni i zeby po raz któryś zaczela odnawiać się we mnie nadzieja.., że świat nie kończy sie na jednej nieszczesliwej miłości, na czyiś słowach, gestach. A teraz... będę musiała przypomnieć sobie życie sprzed paru miesięcy, przypomnieć sobie, że kocham zachody słońca i nie myśleć o tym co teraz robisz. Po prostu żyć..





Czasami chciałabym być kimś innym. Czasami chciałabym być wredną, zimną suką dlatego, że może wtedy nic bym nie czuła. Na niczym by mi nie zależało, do niczego bym się nie przywiązała, za niczym bym nie tęskniła.





Jesteś ostatnia rzecza, o ktorej myślę przed snem i pierwszą gdy wstaję .





Leżała na podłodze przy dźwiękach ulubionych piosenek i przy zapalonych świeczkach. Myślała, marzyła i uświadomiła sobie, że nigdy nie będzie tak, jak ona to sobie wyobraża....





Gdy on odszedł najbardziej nie mogłam pogodzić się z tym, że następnego dnia życie toczyło się dalej. Jak gdyby nigdy nic. Wtedy też świat się nie zatrzymał. Nawet na najkrótszą chwilę.





Pewnego dnia bez zastanowienia, powoli zatęsknisz za mną. Pewnego dnia rankiem, poczujesz, że czegoś ci brakuje.





Tęskniłam nawet gdy byłeś blisko. Tęskniłam już sobie trochę na zapas, żeby później tęsknić mniej gdy odejdziesz.





masz, tutaj rachunek. - jaki rachunek do cholery?!- jak to jaki? ten za, 398 nieprzespanych nocy,879 zuzytych chusteczek,6 litrów wypitego wina, 297 wypalonych papierosów,12 zjedzonych tabliczek czekolady i 8 litrów pochlonietych lodów.+ 22% vat, za opuchniete oczy i rozmazany tusz.





Wiesz, jak to jest, gdy patrzysz na niego i wiesz, jak bardzo go kochałaś, ile dla niego poświęciłaś, ile przez niego wycierpiałaś, a on ma cię, łagodnie mówiąc, w DUPIE ?! . ♥





Idę w twoją stronę, a ty czekasz na mnie z kwiatem róży w ręku. Podchodzę, witamy się mamy się pocałować... i dzwoni budzik.





Zapisu bólu w jednym obszarze pamięci nie można wymazać zapisami szczęścia w innych.





Nagle tak cicho zrobiło się w moim świecie bez Ciebie.'






Gdy miałam 5 lat bardzo chciałam być nastolatką. Nie wiedziałam, co mnie czeka i nie wiedziałam, że przeszkodą stanie się miłość. Teraz chcę znowu mieć 5 lat, bo wtedy płakałam tylko z powodu zabawki....





On miał być jak szampan. Tylko na przerwę. Miał uderzyć do głowy.





Nikt nigdy nie całował i nie całuje moich nadgarstków. Od żadnej strony. Nikt prócz Ciebie dotychczas nie interesował się nawet przez sekundę moimi nadgarstkami.





Żeby był, żeby chciał, żeby nie zniknął.






'przedtem' przed Tobą.





A tak przy okazji, ubóstwiam Cię w przerażający i niebezpieczny sposób.





A gdy będziemy mieć po 80 lat, "podbiegnę" do Ciebie ze swoim balkonikiem i stwierdzę, że skoro nie żyliśmy razem to chociaż umrzeć powinniśmy wspólnie.





Moje imię, bezszelestnie padające z jego ust, daje mi większą satysfakcję, niż picie kakao w środku nocy.





Pociągasz mnie każdym swoim ruchem, swoim zachowaniem. Nie potrafię przejść przez korytarz i nie spojrzeć na Ciebie chociaż przez chwilę. Jesteś moją inspiracją dnia.





Pokazałam Ci, że potrafię czekać. Choć każdego dnia przezywałam najgorszy horror mego życia.. A ty nic sobie z tego nie robiłeś. Tylko dałeś mi te pieprzona nadzieje, która trwa we mnie i odejść nie chce.





- Gdzie ta radośc , która w Niej tkwiła .?
- Odeszła razem z Nim ..





nie rozpaczaj. żyj tak żeby widział co stracił.






- Cześć . Jestem Piostruś .
- Cześć , a ja Natalka .
- Będziesz moją dziewczyna .?
- Jasne .
Wzięli się za rączkę i pobiegli razem na huśtawekę.
..Bo w przedszkolu wszystko było łatwiejsze ;<





Samotny spacer w śniegu , z muzyką w uszach i łzami na policzkach

 

 

 

 

 

nie, wcale mi na nim nie zalezy, wcale nie śpie dlatego zeby nie śnić o nim, nigdy nie pomyślałam ze chodze do szkoły tylko zeby zobaczyć jego uśmiech. taa,, nieświadomość jest piekna.

 

 

 

 

 



Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Nie tak miało być..

niedziela, 19 grudnia 2010 13:19


obiecaj mi, że cały dzień 21 grudnia 2012r. spędzimy razem. jeśli nadejdzie koniec świata, chcę byś był ostatnią osobą, którą przytulę, której powiem, że kocham. ostatnią, której uśmiech zapamiętam <3


Kupiłam Tymbarka a pod nakrętką napis 'On Cię Kocha' zdenerwowałam się. Nawet Tymbark sie ze mnie nabija

 


Pomyśl tylko, gdy powiesz jej CZEŚĆ to będzie miała dobry humor cały dzień co pozwoli jej rozweselić z 10 osób. Każde z tych 10 osób z dobrym humorem poprawi humor jeszcze 10 innym. Te 10 innych jeszcze innym. Może jednak warto? 

 


'06:43 - za jakąś godzinę powinnam wsiadać do autobusu. a siedzę z kawą w ręku, ze słoniem w głośnikach , nie mając siły nawet na to by pociągnąć moje długie rzęsy czarnym tuszem. nie umiem wstać, spojrzeć przez okno , wyjść i poradzić sobie ze światem , zwyczajnie nie umiem.'



nie chcę mi się już siedzieć dostępną na GG, by mieć nadzieję, że może akurat się odezwie. nie chcę już, co dziesięć minut sprawdzać telefonu, bo może akurat napisał SMSa. nie chcę za każdym razem wychodząc ze szkoły rozglądać się we wszystkie strony... nie chcę już.



Mama mnie spytała dzisiaj co bym chciała na mikołajki . Odpowiedziałam ,że nie wiem .Jednak w głębi duszy chciałam odpowiedzieć; 'podaruj mi jego, prosze '




ej, Mała - nie płacz. rób wszystko - pij, pal , klnij ile wlezie, wal pięścią o ścianę, gryź wargi z bólu - ale nie płacz. nie pozwól zaszklić się oczom , pokaż , że potrafisz być silna,





Mamusiu, dlaczego chłopcy patrzą tylko na wygląd dziewczynek? Czy brzydka dziewczynka nie może znaleźć chłopaka? -każda dziewczyna jeśli to będzie jej pisane znajdzie swego chłopaka, tylko brzydsza dziewczynka będzie szczęśliwsza, bo chłopczyk który się z nią zwiąże będzie kochał ją szczerze...



nienawidzisz tego uczucia, kiedy budzisz się i zdajesz sobie sprawę, że twój cudowny sen nie był prawdziwy



mam swoje zasady, których zazwyczaj nie przestrzegam. 





tęsknotę do Ciebie, przelewam na miłość do kota. Nie żebym Cię szantażowała, ale jeżeli się nie odezwiesz, to będziesz miał na sumieniu kota, który zdechnie z zagłaskania lub przekarmienia. 





wieczorami kładę się na łóżku i popijając wino z colą light, organizuję zbieg okoliczności. 





terapeuta powiedział mi, że sposobem na prawdziwy wewnętrzny spokój jest kończenie tego, co się zaczęło. jak na razie skończyłam dwie paczki M&M'sów i tabliczkę czekolady. od razu czuję się lepiej. ; ) 





Bezsenność w Paryżu i śnieg w Finlandii. Do siebie coraz dalej. 





Otworzyłam pudełko pierniczków. Zjadłam gwiazdki, a te w kształcie serduszek połamałam.

 


Gadu-gadu i smsy to nie miłość. To iluzja, która musi się kiedyś skończyć.

 


panicznie bała się pająków, ale strach przed tym, że kiedyś spotka Go, idącego za rękę z inną, był o wiele potężniejszy.





gdyby została mi ostatnia godzina życia ? wybrałabym tylko trzy opcje. najpierw pożegnała się z rodzicami, i dała im do zrozumienia jak bardzo ich kocham. następnie zobaczyłabym się z przyjaciółmi, wypiła z Nimi ostatnie piwo i poczuła smak wolności. na końcu, w ostatnich pięciu minutach poszłabym do Ciebie, by nacieszyć oczy Twoim widokiem. a gdy zostałyby mi trzy sekundy życia powiedziałabym Ci jak bardzo Cię kocham - potem bym znikła, nie słysząc tego jak odpowiadasz , że nie czujesz tego samego. !!


i mimo tego, że wszystkimi siłami próbuję się powstrzymać, aby na Ciebie nie spojrzeć moje oczy i tak same wędrują w Twoim kierunku.





niewysłane smsy do Ciebie, zapisane w wersjach roboczych.





są dni gdy mam ochotę być znów małą dziewczynką, wtedy chciałabym móc tupnąć nogą, rozpłakać się i dostać to czego chcę.





Chciałabym, żeby czekolada nie tuczyła, kawa nie była gorzka, papierosy nie uzależniały, a miłość istniała..





Czytałam te wszystkie wpisy na blogach załamanych dziewczyn , słucham moich załamanych koleżanek wtedy postanowiłam że gdy ja się zakocham nie uronię przez faceta a ni łzy , nie zrobię sobie krzywdy . A Gdy nadeszła do mnie miłość czemu zapomniałam o tej obietnicy ?!





Stary parapet , ulubiony kubek a w nim ulubione kakao . Różowe słuchawki a w nich kolejna smętna piosenka . Moja głowa a w niej znów Ty .





najgłupsze jest to jak tak siedzę i myślę, a potem zaczynam się smucić, a to przekształca się w płacz - nie jakiś histeryczny, tylko po prostu kilka łez poleci, a potem tylko pustka. To w s z y s t k o jest puste
 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Pogubiliśmy się w tym wszystkim, zauważyłeś?

sobota, 11 grudnia 2010 15:10


 

 

Może nadszedł już czas by pogodzić się z faktem, że nawzajem robimy sobie w głowie niepotrzebny burdel i po prostu się pożegnać?

 

 

Czułaś się kiedyś podobnie...?
Niewidzialne ręce wyobraźni zaciskają się kurczowo na czymś,czego pragniesz, a nie możesz tego mieć.Cały Twój umysł chłonie te wyobrażenia całą powierzchnią,a serce drży z wrażenia.Czujesz, jak Twoje oczy zasnuwa mgła,a w ustach zasycha.Nie myślisz - mózg objęła mgiełka wyimaginowanej euforii.Masz świadomość tego,że nigdy tego nie osiągniesz,lecz nie możesz się oprzeć pokusie marzenia,bo wtedy marzenia są wszystkim tym, co masz.

 

 

Cierpienie rodzi się wtedy, gdy oczekujemy, że inni będą nas kochać tak, jak to sobie wymyśliliśmy, a nie tak jak naprawdę powinna objawiać się miłość, która jest wolna i nieujarzmiona, porywa nas swoją siłą i nie pozwala nam się zatrzymać..

 

 

Intrygował mnie i nie pozwalał odejść w spokoju. Bo kiedy wychodziłam, zostawiałam go tam w środku, czułam się jakbym traciła raz i bezpowrotnie coś istotnego, coś ważnego.

 

 

Dziękuję za radę, ale wybieram oczekiwanie, nawet, jeśli mam cierpieć. Dla miłości warto... '

 

 

Może to te Twoje włosy w nieładzie a może łobuzerski uśmiech no albo te oczy, które przypominają głębię oceanu – przyciągasz mnie wszystkim, bez dwóch zdań.

 

 

Boleśnie uderzyła we mnie rzeczywistość prawie zrzucając z krzesła. Nie przyjdziesz, nie zadzwonisz, nie napiszesz.

 

 

- Nie rozumiem tylko jednego. Płaczesz przez niego, a wciąż go pragniesz - szepnęła, patrząc w lustro.

 

 

Na przyszłość jak nie będziesz miał co robić w nocy, to proszę Cię nie wpierdalaj mi się w sny, tylko zajmij się czymś pożytecznym. Nie wiem, śmieci wynieś.

 

 

Kiedy byłam w podstawówce, kazano napisać kim będę gdy dorosnę. Napisałam więc, że będę 'Szczęśliwa'. Powiedzieli, że nie zrozumiałam o co chodziło w zadaniu. Ja odpowiedziałam, że nie zrozumieli o co chodzi w życiu.

 

 

Ale nie martw się, gdy tylko oswoję się z myślą, że nie znikniesz nagle z mojego życia, tak w pięć sekund, to obiecuje Ci, że powiem Ci to wszystko. Opowiem, jak bardzo tęskniłam. O tych nocach, kiedy nie spałam, by o Tobie myśleć, i jak nie odrywałam oczu od telefonu czekając, kiedy napiszesz.

 

 

Jeżeli teraz zamkniesz te drzwi, to już nigdy nie będziesz miał możliwości ich otworzyć, obiecuję.

 

 

Dla niej tęsknota oznaczała dotkliwy brak kogoś - nigdy "czegoś" - związany z tym niepokój, niespełnienie, nerwowość, czasami bezsenność i ogólne poczucie niepełności w życiu.

 

 


Bo przecież ciebie nie obchodzi już co mnie właśnie teraz trapi, co obecnie tworzę i o czym teraz myślę. Nie interesują cię już moje ulubione książki, piosenki czy herbata, jaką pijam co rano. Nie intryguje cię już jaki jest mój ulubiony zapach i kolor. Nie jesteś już ciekawy co chciałabym robić w przyszłości, ani czego się boję naprawdę.

 

 

Łatwo popadam w skrajności - ze świetnego nastroju w stan czarnej rozpaczy, z gadatliwości w milczenie, przy czym to, że milknę czasem i wybieram obserwację wcale nie oznacza, że popsuł mi się humor.

 

 

A jednak potrzeba mi Twoich słów i potrzeba mi Twojej pamięci. Pamiętaj o mnie, dobrze?
Może będę mniej się bała, usypiała spokojniej...

 

 

Wracają moje huśtawki nastrojów. Płaczę i śmieję się jednocześnie. Znowu wszystko wraca, znowu.

 

 

W tym momencie możesz się pierdolić.

 

 

Nigdy Cię nie miałam, więc dlaczego czuję, że Cię tracę ?

 

 

Może patrząc mi w oczy zrozumiesz o czym myślę.
Uwierz jestem zbyt zmęczona by silić się na uśmiech..

 

 

Ty wiesz, że szukam pocieszenia obijając się z ramion do ramion. Wiesz i nic z tym nie zrobisz

 

 

Lecąc z prędkością światła, myśli wirowały w mojej głowie. Tak wiele rzeczy nie zostało powiedzianych. Trudno jest pozwolić Ci odejść..

 

 

Zdarzają się dziwne sytuacje. Mam ciężkie momenty, trudne dni. Jeżeli pewnego razu podejdę do Ciebie roztrzęsiona ze łzami w oczach - nie odpychaj mnie, nie pytaj co się stało. Po prostu przytul i powiedz, że będzie dobrze. W najmniejszym stopniu nie zdajesz sobie sprawy jak czasami strasznie tego potrzebuję.

 

 

Te dni bolały najbardziej. Potrzebowałam Cię, a Ciebie nie było. Nie chciałeś być.

 

 

Siedząc w nocy na parapecie zastanawiałam się czy Ty przez jedną jedyną sekundę zatęskniłeś za moją obecnością, za moimi żartami, dziwnymi pomysłami? Czy przez tą jedną sekundę poczułeś tęsknotę za mną i powiedziałeś szeptem :"brakuje mi jej" ?..

 

 

Wystarczy, że na mnie patrzysz. To doprowadza mnie do takiego stanu, że cały świat poza Tobą nie istnieje.

 

 

Ona nie chciała się narzucać, on nie chciał jej za bardzo komplikować życia. Tak jakby nie wiedzieli że znaczą dla siebie więcej niż wszystko..

 

 

Czasem dając nieświadomie nadzieje drugiej osobie zadajemy jej największy ból jaki może być, nie zdając sobie z tego sprawy.

 

 

Uśmiecham się do Ciebie,mimo że jesteś powodem bólu w mym sercu.

 

 

Kiedy upuści się na podłogę szklankę lub talerz, roztrzaskuje się on z głośnym hukiem. Kiedy ktoś wybija szybę, tłucze szkiełko w ramce fotografii albo łamie nogę stołu, wszystko to generuje jakiś dźwięk. Złamane serce rozpada się na tysiąc kawałków w kompletnej ciszy. Zdawałoby się, że skoro jest tak bardzo ważne, powinno wydawać najgłośniejszy dźwięk na świecie, coś w rodzaju gongu lub uderzenia dzwonu. Ono jednak milczy i czasem człowiek zaczyna marzyć o tym, żeby wydało jakiś odgłos, który odwróciłby uwagę od bólu. Jeżeli zranione serce wydaje jakikolwiek odgłos, pozostaje zamknięty w jego wnętrzu. Krzyczy i płacze, ale nikt poza tobą go nie słyszy. Wyje tak głośno, że aż dzwoni ci w uszach i pęka ci głowa, ryczy niczym niedźwiedzica której odebrano małe. Takie właśnie jest zranione serce- niczym oszalała z rozpaczy, przerażona wielka bestia, wyjąca z bólu w więzieniu swoich własnych emocji. Tak to już jest z miłością- nikt nie może się przed nią uchronić..

 

 

i oddaj serce potrzebującym. Ty i tak go nie używasz.

 

 

Zawładnął moim umysłem, myślami, snami, moim sercem i czasem. Wciąż mi go mało...

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Wtedy chciałam mu powiedzieć, że za to czekanie go nienawidzę.

środa, 08 grudnia 2010 18:53

 

 

 

musisz mi wybaczyć , że brak mi sił , aby o Ciebie walczyć..






- Jego oczy... - Co z nimi? - Z nimi? Z nimi związane jest każde moje marzenie, każdy sen, bo tylko on ma takie oczy.






czym jest jest miłość? to spacer podczas bardzo drobniutkiego deszczu. człowiek idzie, idzie i dopiero po pewnym czasie orientuje się, że przemókł do głebi serca.






z dnia na dzień coraz bardziej Cię pragnę, coraz więcej Ciebie potrzebne jest mi, by normalnie funkcjonować ...






chociaż raz spójrz mi prosto w oczy i wtedy powiedz, że mnie nie kochasz, nawet jeśli to kłamstwo.






Twoja odwaga kończy się na buziaku w smsie - hahaha, nawet tego nie ma






Chciałabym z tym wszystkim skończyć.Nie mieć tej jebanej słabości do Ciebie za każdym razem kiedy z Tobą gadam...Lecz kurwa nie potrafię,to mnie przerasta..






I kiedyś miniecie się na ulicy. I wtedy zobaczysz ją w objęciach innego, tak bezgranicznie szczęśliwą. I będziesz cholernie zazdrosny, choć dobrze wiesz, że ona już do Ciebie nie wróci. I poczujesz w sercu ten sam ból, który ona czuje patrząc na to Twoje zdjęcie z tą drugą.






Po prostu czasem chciałabym, żebyś przyszedł i nic nie mówił, i ja bym się przytuliła, bo czasem nie trzeba słów, wystarczy być obok.






Chciałabym poczuć ten stan, kiedy mam Ciebie.






przestałam czuć, mieć nadzieje ,ścielić łóżko i sprzątać na biurku .





Nie mogę tylko jeść , spać, a wszystko leci mi z rąk to naprawde nic wielkiego...Zawsze będziesz tym najlepszym, tym którego najbardziej kocham i chcę mieć do końca.





Może to wszystko dlatego, że kiedy się angażuję jestem za bardzo naiwna?





Z powagą chłonęła każde Jego słowo.






Linia karku mężczyzny może zmienić twoje życie. Sposób, w jaki grzebie w kieszeniach, szukając drobnych, może sprawić, że zaskrzeczy ci serce, a dłonie zziębną. To, jak dotyka twojego łokcia albo nie zapiętego guzika na mankiecie twojej koszuli, jest demonem, którego wypuścił, nawet o tym nie wiedząc, i który natychmiast cię opętuje.





- Mówiłam Ci, że będziesz przez niego cierpieć.
- Mówiłaś. A ja jak zwykle nie słuchałam, bo patrząc w jego oczy widziałam cholerną miłość, gdy na mnie spoglądał.
- Nie widziałaś. Chciałaś widzieć...






a ona po prostu miała tego wszystkiego dosyć, wiesz?
przestała się przejmować, zaczęła tłumić w sobie wszystkie uczucia.
ból, który zadawałeś jej coraz częściej.. na początku zabijał, ale nauczyła się z nim żyć. było ciężko, owszem. może nie jest jej lepiej, ale na pewno trochę łatwiej.





czasami lubię wieczorem wyjść sama na spacer. . ,
pójść do parku i usiąść na ławce, udawać, że na kogoś czekam,
w nadziei, że rzeczywiście przechodzić będziesz tą drogą, zatrzymasz się, usiądziesz obok i powiesz, że właśnie szukałeś tej jedynej .






Właśnie teraz zabrakło Ci uczuć. Właśnie dla mnie





więc nadal udawajmy, że wszystko jest ok






i siedząc w piżamie myśle sobie co by bylo gdybym była idealna..





Nie jesteś jak choroba, ale jak nałóg. Chciałabym się z ciebie wyleczyć, ale nie robię nic w tym kierunku, bo lubię, jak na mnie działasz..





Bo widzisz.. Sztuką jest mieć wyjebane, nawet gdy pęka Ci serce.





Czasami jest nie tak, jakbyśmy tego pragnęli,
nie tak, jak planowaliśmy.
Czasami nie taki scenariusz pisze życie, jaki byśmy chcieli...





Nigdzie nie jesteśmy bardziej samotni niż leżąc w łóżku z naszymi tajemnicami i wewnętrznym głosem, którym żegnamy lub przeklinamy mijający dzień..





Może kiedyś znajdziesz czas by zatęsknić.





Ja już nie wiem, co jest ważne, z czym powinnam dać sobie spokój.





Nie umiałam odwrócić wzroku od tych pięknych oczu. Zawładnął mną całą, mógł zrobić, co mu się podobało, a ja bym to zaakceptowała. Pragnęłam jego bliskości, ale to pragnienie walczyło ze strachem przed zbliżeniem. Nie chciałam się poddawać. Chciałam walczyć z samą sobą i odepchnąć go znowu na bezpieczny dystans. Ale z drugiej strony byłam tak szczęśliwa... Tak cudownie lekka jak nigdy. Sama jego obecność otwierała w moim sercu wszystkie drzwi. Należałam do niego od zawsze. Tym razem strach przed słabością mógł nie wygrać z uczuciem..





Żałuję, że nie możesz poczuć tego, co ja czuję. Tej złożoności targających mną emocji, tego zamętu, jaki mam w głowie.





Gdybyś wiedział, że to ostatni dzień, co by to zmieniło?





Nie powiem Ci "dobranoc", nie napiszę "miłych snów". Życzę Ci bezsennej nocy, żebyś miał czas o mnie myśleć.





Zgubmy się we własnych uśmiechach. Znajdźmy własną drogę pośród kropli deszczu. Dojdźmy na kres świata. Odkryjmy zagadkę początku i końca tęczy. Nauczmy kochać własne serca. Zerwijmy każdą czterolistną koniczynę. Policzmy wszystkie gwiazdy na niebie. Pokonajmy bezwzględne bariery rzeczywistości. Razem...





I czasem mam wrażenie, że utknęłam w miejscu gdzie wszystko co dobre, źle się kończy.





Nie mam na tyle odwagi, by uwierzyć że już nigdy więcej.





Tak naprawdę trudno było zdefiniować naszą relację. Nie byliśmy parą, ale trzymaliśmy się razem. Byliśmy gdzieś pomiędzy.





Jeśli nie Ty jesteś tym jedynym, to dlaczego moje serce przyspiesza,kiedy przechodzisz obok? Skoro nie jesteśmy sobie pisani, to dlaczego ciągle mam Cię przed oczami? Jeśli Bóg nie zesłał Cię po to, abyś był przy mnie, to dlaczego do cholery ciągle mam nadzieję, że przyjdzie taki dzień, kiedy obudzisz się rano i uświadomisz sobie jak bardzo Ci mnie brakuje?





Jego spojrzenie było figlarne, czułe, pełne pragnienia..
Te jego przejrzyste oczy, szeroko otwarte, pełne czegoś,
czego pewnie nigdy nie zrozumiem..





Pozwól, że opowiem Ci o znajomości,która trwa chociaż nie jest pewna swojej przyszłości...






...już powinnam skończyć z wmawianiem sobie, że jesteś dla mnie?





Mam do Ciebie słabość i nic na to nie poradzę. Jak mała dziewczynka, usiłująca za wszelką cenę zrozumieć i zmienić świat.






W takich momentach zastanawiam się czy życie mówi do mnie "Nie przejmuj się, to kolejne doświadczenie, z którym dasz sobie radę", czy może "Uwielbiam robić Ci psikusy i patrzeć jaką masz wtedy minę".





Przyniosłeś mi ból serca. Niedoszli ukochani zawsze tak robią.





Tylko cisza może nam pomóc. Dlatego nie piszesz, prawda?


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

zapomnieć? nie ma mowy.

poniedziałek, 06 grudnia 2010 2:21

 

 

Owszem, żyję na gównianym świecie. Ale żyję i nie boję się



 

Nigdy nie pozwól,aby strach wyeliminował Cię z dalszej gry..



 

nie wiem co piję...lecz jeśli to miłość to proszę mi dolać



 

"nasza miłość jest jak wiatr, nie widać jej ale ją czuć"



 

Dowiedz się kim jesteś i bądź tym kimś:)



 

Jest co najmniej 100 powodów, dla których miałbym cię nie zabić, ale jakoś żaden nie przychodzi mi do głowy.



 

Zapukałabym, ale moje pięści miały inne plany.



 

Dzień dobry, a gdybyśmy się nie spotkali: dobry wieczór i dobranoc.



 

Nie ufam facetowi, który nosi i pas i szelki - który nie ufa własnym spodniom.



 

Właśnie poznałam wspaniałego mężczyznę! Jest postacią fikcyjną, ale przecież nikt nie jest doskonały.



 

To właśnie jest najgorsze w chodzeniu z kimś. W jednej chwili ten ktoś jest ci bliższy niż ktokolwiek inny na świecie, a już w następnej mówi, że trzeba „odpocząć od siebie”, „poważnie porozmawiać” albo „może ty...”, i potem już nigdy go nie zobaczysz, i będziesz musiała przez następne pół roku wyobrażać sobie rozmowy, w których on cię błaga o powrót i wybuchać płaczem na widok jego szczoteczki do zębów.



 

Oczy koleś, oczy, one są wszystkim



 

– Wszystko OK?
– Nie. Jest kurewsko daleko od bycia OK.



 

''Gdy serce stanie się Twym drogowskazem, wtedy się spotkamy...''



 

To, że twoja wrażliwość uczuciowa mieści się w łyżeczce do herbaty nie świadczy o tym, że wszyscy są tak upośledzeni



 

Miłość jest uniwersalna. Każdy może odnaleźć ją w innej melodii.



 

Nie, Nie! Kochać to nie jest wątpić o sobie i o drugich, ani czuć się gardzoną, zdradzaną… kochać to ufać i w dwa serca naraz spoglądać, jak w czyste zwierciadła, razem iść drogą długą i czystą, a u jej końca móc dwa swe imiona wypisać złotem przywiązania niezłomnego i zwyciężonych wspólnie postrachów życia…



 

Musisz odpowiedzieć sobie na jedno ważne, ale to zajebiście ważne pytanie: Co lubię w życiu robić? A potem zacznij to robić.



 

Doprowadził Ją do punktu, w którym nie może już funkcjonować bez Niego.



 

Nauczył mnie radości życia, korzystania z drobiazgów, nie patrzenia na zegarek.



 

Ja kompletnie nie zostałam stworzona, by posługiwać się rozumem. To serce jest siłą napędową, które pcha mnie do przodu i podejmuje decyzje.



 

Kiedy była jeszcze całkiem malutka i w czasie burzy wsuwała się do niego pod kołdrę, opowiadał jej, że to niebo tęskni za ziemią i wyciąga ogniste palce, by jej dotknąć.



 

'I śnić będzie o małym kamiennym domku oplecionym zimozielonym bluszczem, stojącym nad leniwą rzeczułką przy kamiennym mostku. Że będzie czas lipy i brzęczenia pszczół, a kiedy nadejdzie zmierzch, ktoś zapali świece i nareszcie mu powie to na co czeka całe życie:
-Zostań na zawsze. Kocham Cię.



 

I znów wstanę rano. Pociągając tuszem rzęsy, powiem do siebie - jesteś gotowa, by ponownie się rozczarować.



 

chciałam tylko się dowiedzieć, jaki On jest, nie miałam w planach miłości..ona przyszła sama.



 

Życie bardzo przypomina piosenkę. Na początku jest tajemnica, na końcu - potwierdzenie, ale to w środku kryją się wszystkie emocje, dla których cała sprawa staje się warta zachodu.



 

Tęsknię za czymś czego nie miałam, nie znałam, a potrafiło jednym spojrzeniem uszczęśliwić i uwolnić serce od conocnych rozpaczy. Nie używając żadnego słowa, nie wydobywając z siebie ani jednego dźwięku. Taki był.



 

mówię, że nie potrzebuję miłości, a potem zamykam się w pokoju
i mówię do mokrych chusteczek, jak bardzo mi Cię brak.




 

przechodzisz obok mnie obojętnie,nie spojrzysz nawet. a moje serce dudni tak jakby miało zaraz wyrwać mi się z piersi. i taki jest kontrast między nami.



 

Siedziałam na drewnianej ławce. Ściągnęłam swoje czerwone szpilki i zaczęłam machać bosymi stopami po zroszonej trawie. Na twarzy czułam promienie słońca. Wiatr bezszelestnie rozwiewał moje włosy, a ja wspominałam najpiękniejsze chwile mojego życia ze łzami w oczach. i... Wiesz co? byłam z siebie dumna. Byłam dumna z tego, że mam co wspominać. Właśnie teraz dążę do tego, żebym za kilka lat znowu mogła usiąść na tej samej ławce i ponownie czując to niebiańskie słońce, móc wspominać. Nowe wspomnienia. jeszcze bardziej piękne od poprzednich.



 

Będziemy się mijać jeszcze jakiś czas. Dziwnie pospieszać wzrok, żeby się odwrócił, przywoływać pogardliwe myśli, upadłe słowa. Teatr maskowy. Akt pierwszy, scena druga. ŻE NIBY BEZ BÓLU.



 

Nie jestem jak ta dziewczyna z gazet, telewizji czy programów
jakie oglądasz. Nie jestem idealna, nie mam mega drogich ciuchów, nie chodzę w szpilkach, wybieram trampki. Lecz ja jestem realna i cała dla ciebie, marząca byś przestał być obojętny.



 

Ja cie nie ignoruje, ja tylko chce żebyś zagadał pierwszy.



 

Pamiętam teraz słowa babci która mówiła, że miłość jest tylko wtedy, kiedy chce się z daną osobą przeżywać wszystkie cztery pory roku. Kiedy chcesz z kimś uciekać przed wiosenną burzą pod obsypane kwieciem bzy. A latem zbierać z tym kimś jagody i pływać w rzece Jesienią robić razem powidła i uszczelniać okna przed wiatrem. Zimą pomagać przetrwać katar i długie wieczory. A jak już będzie zimno rozpalać razem ogień



 

-czego Ty w ogóle chcesz?
- chcę by pewnego dnia się obudził i stwierdził: 'nie, nie dam rady bez już bez niej normalnie żyć




Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

I jeżeli oddychać, to tylko dla Ciebie...

piątek, 03 grudnia 2010 15:33

 

 

Miłość w naszych czasach nie istnieje, trzeba robić melanż i się nie przyzwyczajać.

 

 

..Jak Ci się układa? Mam nadzieję, że jest git i że w przeciwieństwie do mnie ku*wa jakoś w nocy śpisz.

 

 

Nawet powietrze , nie zastąpi mi Ciebie

 

 

Wczoraj było do dupy, dzisiaj jest do dupy, jutro pewnie też będzie do dupy. Czyżby upragniona stabilizacja?

 

 

Obserwujesz Go zachowując dystans. Kochasz patrzeć jak się uśmiecha. Marzysz o tym, że może kiedyś będzie Twój, chociaż na chwilę. On podchodzi do Ciebie, Twoje serce bije coraz mocniej. Próbujesz wmówić sobie, że Go nie kochasz, ale śnisz o Nim, masz nadzieję, modlisz się, żebyście mogli być razem. Miałaś tak kiedyś?

 

 

-jak bardzo Ci na Nim zależy? - za bardzo - odszepnęłam.- bardziej niż Jemu. ale to nic dla niego nie znaczy. NIE ZNACZY ROZUMIESZ ...

 

 

Bywa tak, że gdy dużo dajesz, a w zamian nie dostajesz tak naprawdę nic, budzisz się pewnego dnia i stwierdzasz, że jest ci bez różnicy. Że w sumie jesteś tak wyprany z uczuć, że nie masz ochoty na żadne interakcje danego typu. Z kimkolwiek. I wtedy jedyną rzeczą, która może wyciągnąć cię z tego jest cała lawina uczuć od kogoś innego. Coś, co tyle czasu oddawałeś ty, tak że teraz nie zostało ci nic. Chcesz czyjegoś czasu. Tego samego, który kiedyś przeznaczyłeś dla drugiej osoby Ty.

 

 

wiesz jak to jest budzić się co noc czując łzy pod powiekami? słyszeć jak serce wygrywa marsz żałobny? jak podczas 40 stopniowej temperatury odczuwać wewnętrzne zimno i jak wśród miliona ludzi być samym? jeśli nie wiesz, to nie pierdol, że mnie rozumiesz.♥

 

 

Jestem na etapie chcenia wszystkiego czego mieć nie mogę. Irytujące.

 

 

nie mów mi co jest słuszne, wystarczająco długo myślę o tym, zanim usnę.

 

  

Jestem wielbicielką Jego łobuzerskiego uśmiechu i cudownych oczu.

 

 

nienawidzę nadziei. nie mogę znieść tego uczucia i wewnętrznej myśli która mówi Ci ' a może jednak' . rozpierdala mnie od wewnątrz, nie potrafię jej z siebie wyrzucić. nie chcę już nią żyć, nie chcę kolejnego rozczarowania. wolę wiedzieć , że już nigdy nie wrócisz niż żyć z myślą , że kiedyś sobie o mnie przypomnisz.

 

 

Najgorzej jest wieczorami, gdy siadasz na łóżku i czujesz, że tak na serio nie masz nic.

 

 

Kiedy patrzę na Twoje zdjęcie, nie mogę uwierzyć, że, cholera, nie jesteś mój !

 

 

Usilnie poszukując szczęścia, sami sobie rozpierdalamy życie..

 

 

Może gdybym teraz napisała Ci jak bardzo mi źle , jak bardzo to wszystko się nie układa. Może wtedy coś by się zmieniło. Ale nie, ja mam tą cholerną dumę i strach przed kolejnym niewypałem.

 

 

` Często zastanawiam się czy jest jeszcze coś, co mogę rozwalić. Bo jeśli tak to jestem pewna , że to tylko kwestia czasu. ` ♥

 

 

kiedyś upije się tak , że przyjde do Ciebie i przy kolegach wykrzycze Ci wszystkie twoje błędy, to jak namieszałeś w moim życiu, że tak bardzo Cię nienawidzę, że mam ochotę zabić i siebie i Ciebie. a na końcu podejdę i szepne że Cię kocham.

 

 

A gdy usłyszę twoje imię - odwrócę się i z uśmiechem powiem "jebany".

 

 

Jestem jak pies- przyzwyczajam się do ludzi, a nie do miejsc.

 

 

Kiedy stajemy w obliczu niepewnej przyszłości, z największą niechęcią zadajemy pytania, jeśli boimy się, że odpowiedź na nie już znamy.

 

 

I to już rutyna. Od kiedy pamiętam noc w noc kradniesz mi sny.

 

 

o co byś zapytał, gdybyś miał tylko jedno pytanie ?

 

 

Nie potrafię słowami wyrazić tego, co czuję. Alfabet jest chyba za mały. Ale nic innego nie mam do dyspozycji, bo przecież nie mogę cię pocałować. A to byłoby o wiele prostsze i wyjaśniłoby wszystko bez użycia tych zbędnych liter.

 

 

Chciałabym móc obudzić się w Tobie, w rozkosznym stanie ciepłego poranku.

 

 

- Kochaj mnie!
- Co?
- Tak, żebyś nie spał w nocy, zastanawiając się czy ja aby na pewno śpię sama. Żebyś skręcał się z zazdrości, widząc mój uśmiech skierowany do innego chłopaka. Żebyś czuł ... nie, nie radość. Radość, to za mało powiedziane. Niewysłowioną ekstazę widząc moje oczy patrzące w Twoją stronę. No, kochaj tak!

 

 

ten jeden pocałunek odmienił całe życie . ♥

 

 

Nie jestem w stanie powiedzieć , że cię nie kocham. Przykro mi.

 

 

Ale Ty nie dajesz się określić i zdefiniować. Nie ma takiego równania, nie istnieje taka funkcja czasu, która choć w przybliżeniu przewidzi jaki będziesz w następnej sekundzie..

 

 

chociaż na chwilę, pomóż mi iść , nie będzie lekko. chodź ze mną, chociaż zupełnie nie wiem dokąd.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

już 54 dni, wiesz?

wtorek, 30 listopada 2010 21:37

 

 

Powoli zaczynam mieć wyjebane na Ciebie. Gdy widzę Cię w szkole, nie zwracam na Ciebie uwagi, ale gdy jestem w domu i wiem, że już dzisiaj Cię nie zobaczę, popadam w stan głębokich przemyśleń i żałuje tego, że Cię olewałam. Lecz to Ty, tym, że mnie olewasz zmuszasz mnie do takiego zachowania.



   

trzy puszki po piwie, trzy już puste paczki po fajkach, Ty. ej, najarałam się Tobą czy używkami?



   

zwykła śmiertelniczka zakochała się w niezwykłym śmiertelniku .



   

Orka sie uwolni , Lessie wróci , Nemo sie odnajdzie .. a Ty mnie pokochasz - wszystko nierealne, co?



   

Nie wiem, czy rozumiesz ile dla mnie znaczysz



   

Wiem ale, jeśli z toba skończę nic mi juz nie pozostanie   



   

teraz już wie. tak bardzo chciała z nim być i tak bardzo z nim nie była. tylko Jego potrafiłaby kochać. jest jednym z wielu. taki sam jak wszyscy mężczyźni. ale jemu by wybaczyła. niespełnione miłości bolą najbardziej i najdłużej się o nich pamięta.




 

morderstwo serca powinno być karane



   
 

kochasz go , jednak jesteście tak bardzo daleko od siebie.




 

coraz bardziej zapominając - coraz mocniej pamiętam..



   

 

i wiedziała, że nie jest kochana. ale sama kochała w takim stopniu, że jej uczucie starczałoby dla nich obojga..



   

 

z czasem przywyknęłam i do tego, że jesteś już tylko moim kumplem.


   

 

Nie boje się nocą, wracać sama. Gdyby coś się stało.. Chciałabym zobaczyć, ile dla kogo znaczę.



nie wiem jak masz zamiar się we mnie zakochać, nawet nie mając zamiaru się mnie zapytać czy nie chce się z Toba chociaż przejść?

 

nienawidzę tego 'nie wiem' ...

 

nie chce Cię do niczego zmuszać, ale po prostu zromum, że to co czuje na pewno nie sprawi, że będziesz żałował

 

 

 

Głupia byłam próbując zyskać twą miłość!
Tak, wiem jaka byłam wtedy głupia!
Myśleć że ty mógłbyś mnie kochać tak jak ja.

 

 

 

teraz nie każdy dzień jest jak każdy, ale każdy jest tak cholernie ważny

 

 

 

 dwa cztery na dobe myśle o Tobie

 

 

 

 Żadna wielka miłość nie umiera do końca. Możemy strzelać do niej z pistoletu lub zamykać w najciemniejszych zakamarkach naszych serc, ale ona jest sprytniejsza - wie, jak przeżyć.

 

 

 

Obiecałam, że nie będę płakać. Obietnicę złamałam.

 

 

 

 gdy dostaję sms'a od Ciebie od razu się uśmiecham nie ważne że piszesz o błahostkach ważne że pamiętasz o mnie.

 

 

 

 Mogłeś wcześniej powiedzieć , że jesteś chamem i bawisz się uczuciami.

 

 

 

 Pomyśl kocham cię bardziej niż wszystkie inne rzeczy na świecie razem wzięte. czy to ci nie wystarcza?

 

 

 

Nie wiem, czy lepiej serce mieć z kamienia I raz na zawsze wyrzec się cierpienia?Czy lepiej cierpieć, nawet z bólu i szlochać,Ale mieć serce? Mieć serce i... kochać.

 

 

 

 Stojąc na szkolnym korytarzu patrzyła na niego, czekała aż podejdzie, coś zrobi.. ale on nie dawał znaków życia.

 

 

 

Czasami trzeba usiąść obok i czyjąś dłoń zamknąć w swojej dłoni, wtedy nawet łzy będą smakować jak szczęście.

 

 

 

 Czasami brak jednej osoby Sprawia, że cały świat Staje się w y l u d n i o n y..

  

 

 

- Czemu taka jesteś?- Jaka?- Taka cholernie wrażliwa albo cholernie obojętna?- Bo jestem cholernie inna niż te dziewczyny, które znasz..

 

 

 

Dała mu w twarz. Zacisnęła wargi i ze łzami w oczach, wykrzyczała, że go kocha. Miała nadzieję, że taka terapia szokowa, sprawi, że jej uczucie w końcu do niego dotrze. '

 

 

 To normalne. Pierwszy etap. Tęsknota. Przepiękne słowo. Zdefiniować? Nieodparta chęć posiadania tego, co było lub może być. Mogę ci wyjaśnić, czym jest, jestem ekspertem, tęsknię codziennie. Jeśli tak, jeśli wierzysz w przeznaczenie, to możesz spać spokojnie. Bo zgodnie z tą filozofią, co ma się stać, stanie się. Siedź, więc spokojnie, możesz tęsknić, umiarkowanie lub nawet bardzo, ale zachowaj spokój.♥

 

 

 podasz mi kod PIN do Twojego serca?

 

 

 




Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

;(

czwartek, 25 listopada 2010 18:03

 

 

Dlaczego przypominasz sobie o mnie, gdy ja się w coś zaangażuje ?

 

 

Jestem pełna podziwu. Minęły dwa tygodnie, a ty się już pocieszyłeś. Gratulację.

 

 

No i chyba wszystko się wali..

 

 

Zaczęło się na ognisku. Alkohol, ja i Ty.

 

 

Czekam, aż sie odezwiesz. Czekanie jest męczące.

 

 

i tak programowo zakładam pozytywny obrót spraw, odrzucam strach, perspektyw brak i nic nie chcę, nie, na lepsze może zmienić się i ja to zmienię.

 


 

Poświęciła wiele , aby być z nim.. On uważał że to dalej za mało..


   

Ty zawsze jesteś w moim serduszku. I choćbyś nie napisał, nie zadzwonił..Nie spotkał przypadkiem ,to w serduszku zawsze będzie Twój uśmiech miał mieszkanie


   

Uśmiech.. mówili że zdziała cuda. Mylili się ..


   

Brakuje mi tego co było na początku. Tej euforii uczucia.. Ale teraz też jest najpiękniej. Bo chociaż świat się zmienił - Ty zostałeś taki sam jak pierwszego dnia



chcę cię na śniadanie, obiad i kolację



- przepraszam, ale mam hardcorowy rozpierdol w mojej psychice.


   

Nawet gdy piszemy o niczym czuję w brzuchu te... No jak im tam.... Tupiące bizonki.


   

najważniejsza sztuka życia; uśmiechać się zawsze i wszędzie, nie żałować tego co było, i nie bać się tego co będzie..


   

chciałabym wrócić do tych chwil, kiedy moim największym zmartwieniem było, czy zdążę na wieczorynkę


   

To nie jest zakochanie. Jasne, a czekolada nie ma kalorii.



ja + ty = error 404


   

Jeśli chodzi o moje emocje, to mam brak stabilizacji.



napisz mi wzór na spełnienie marzeń..


   

dobrze, więc nadal udawajmy, że wszystko jest okej. w końcu bawimy się w szczęście , nie ?


   

chciałabym móc Cię edytować, poprawić i zapisać zmiany .


   

chciałaby godzinami siedzieć w wannie, zapominając o problemach..


   

mogłabym wsiąść teraz w jakikolwiek pociąg, nałożyć słuchawki na uszy, zamknąć oczy i wypierdolić na drugi koniec Polski.




zajmuję się teraźniejszością. projektuję marzenia, buduję fundament każdej z realnych chwil 


   

do zrobienia dziś: 1. wstać , 2. przetrwać , 3. wrócić do łóżka .



'albo jestem wariatką, albo nieuleczalną romantyczką.'     


   

- czego szukasz? - szczęścia - w lodówce? - gdzieś musi być.


   

`wchodzę na gadu, pierwsze co robię patrzę czy jesteś.


   

trochę alkoholu, papierosów, dobrego towarzystwa i patrze na świat inaczej.


   

zobaczyła go znowu. to nic, że tylko na zdjęciu. widziała jego twarz, uśmiech. na jej ustach pojawił się mimowolny uśmiech, a ciało przeszedł zimny dreszcz. kochała go, nadal…


   

Leżąc na podłodze pustego mieszkania, gapię się w biały sufit i rozmyślam nad sensem istnienia .


   

- to jak wytłumaczysz to, jak się czuję gdy go widzę.? jak wytłumaczysz motylki w brzuchu, uśmiech na twarzy i rozszerzone źrenice.? - głupotą!




Uwielbiam ten stan, kiedy mimowolnie pojawia mi się uśmiech na Twój widok!


   

Widzisz te łzy?One płyną przez Ciebie...Zadowolony?


   

bo w życiu tak już jest kiedy kochać chcesz kogoś kto w sercu nie ma Cię


   

kocham- litery składające się w Twoje imię.




~ możemy być osobno ale mam nadzieję , że zawsze będziesz wiedział ile dla mnie znaczysz ..



   
a pamiętasz jeszcze te wieczory , w których leżeliśmy oboje na podłodze wijąc się ze śmiechu ? obok łóżka leżała zawsze pusta butelka taniego wina , z głośników leciała nasza piosenka a my potrafiliśmy tak leżeć trzymając się za ręce , gapiąc w sufit i co jakiś czas wybuchać śmiechem . do dziś się nic nie zmieniło . każdy wieczór jest ten sam .. tylko , że Ciebie gdzieś wcięło , bo od pewnego czasu leżę sama na podłodze , w tle nasza melodia , pusta butelka i jeszcze Twój śmiech , którą przypomina mi martwa podświadomość . a ja zakrywam wtedy usta poduszką , żeby czasem szlochem go nie zagłuszyć .




I nie pokazuj, że mogę coś mieć



Pobiegła na stację PKP by cię zatrzymać.W filmie by zdąrzyła . 



przerwij tą ciszę, nie daj mi zapomnieć .


   

Jak można tęsknić za czymś, czego nigdy w życiu nie miałeś? To nie jest tęsknota, lecz pragnienie.

 

 

pamiętasz, 7 tygodni temu napisałeś do mnie. Ja już wtedy się w Tobie kochałam, to uczucie trwa do dzisiaj, tyle, że Ty już o tym wiesz i ja pozwalam Ci nic z tym nie robić, bo nie chce Cię do niczego zmuszać. Mam nadzieje, że kiedyś zrozumiesz..


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

czekam ♥

wtorek, 23 listopada 2010 23:07

 

 

`. bo nie wystarcza mi już tylko rysowanie serduszek w zeszycie i wypisywanie wszędzie gdzie się tylko da Twojego imienia. . .



Jesteś jedynym facetem, który mnie w ten sposób onieśmiela. Kiedy uśmiechasz się do mnie, czuje że jestem najszczęśliwszą osobą na świecie, ale kiedy już do mnie zagadasz ja nie umiem nic sensownego odpowiedzieć.



dlaczego taka dziewczyna jak ty nie ma chłopaka ?! - bo taki chłopak jak ty już ma dziewczynę .



wszystko mi przeszkadza, cały świat mnie uwiera i gniecie. szkoła, dom i ten wieczny syf — ucz się, wracaj do domu, bądź grzeczną dziewczynką, sprzątaj, słuchaj, milcz.


   

Już nie wierzę w mikołaja, w miłość, w przyjaźń, w wódkę która pomaga zapomnieć o wszystkim.Wierze tylko w siebie, bo wiem że sama siebie nie zranię.Wiem że nie będę cierpiała. Od dzisiaj, żyję dla siebie



pragnę, aby moje sny stały się rzeczywistością. szczególnie, te z Tobą w roli głównej.



Będę budować związki na podstawie dojrzałej oceny charakteru



już wiem jakie to uczucie mieć nieogarnięte uczucia : x.



po wszystko i po nic wyruszam donikąd .



... znaleźć najprostszy sens słów


   

nienawidzę tej cholernej walki o miłość.


   

Tik tak, tik tak.. zrób coś ! czas się kończy ! A co jak Ci ucieknie?


   

- Uśmiech jest dla ludzi szczęśliwych. - I tu się mylisz. Bo właśnie uśmiech daje szczęście. Spróbuj się uśmiechnąć, to zobaczysz.


   

Życie to taki dziwny prezent. Na początku się je przecenia: sądzi się, że dostało się życie wieczne. Potem się go nie docenia, uważa się, że jest do chrzanu, za krótkie, chciałoby się niemal je odrzucić. W końcu kojarzy się, że to nie był prezent, ale jedynie pożyczka. I próbuje się na nie zasłużyć.


   

` I nagle tak bardzo zapragnęłam kogoś kto mi powie 'nie pozwolę Cię skrzywdzić.'




` Powiedz, że choć przez chwile tęsknisz za mną. Że są takie momenty, w których brakuje Ci mnie, że są taki dni, w których oddałbyś za mnie życie i powiedz, że kiedyś pokochasz mnie tak jak ja kocham Ciebie. No cholera powiedz to!




` Potrzebowałam silnych ramion, by się w nie wtulić i zmoczyć rękaw łzami, a potem zaśmiać się, że zachowuje się jak histeryczka.




One person, and causes so many conflicting feelings.




Będę powtarzać, że Cię kocham co miesiąc, raz na tydzień. codziennie, nawet co minutę. Tylko uwierz. I odwzajemnij.




Przytulanie wytwarza hormony szczęścia, które powodują zanik agresji interpersonalnej i spowalniają proces starzenia się komórek. Przytulisz mnie?




Pocałował mnie i szepnął: - cały czas pamiętałem Twój zapach.




Chcę czasem do Ciebie przybiegać z inną twarzą imieniem i życiem.




` I'm hungry. You're my chocolate.




Uwielbiam zanudzać Cię długimi historiami tylko po to, byś w połowie zdania mnie pocałował.





Najbardziej uwielbiam patrzeć Ci w oczy i uśmiechać sie do Ciebie, wtedy kiedy Ty uśmiechasz się do mnie i Twoje oczy wpatrują się w moje.




I choćbym nie wiem jak była zła i nawet jeśli bym krzyczała że Cię nienawidzę, że masz się wynosić, nie możesz odejść rozumiesz? Nie możesz.




Obudziłam się o 3 nad ranem. Przytuliłam mocno powietrze i rozpłakałam się bez powodu.




Kiedyś sobie o mnie przypomnisz. wspomnisz nasze chwile ale wtedy będzie za późno.




Miałam dziś wenę twórczą i narysowałam jego portret. rysowanie penisa zwanego potocznie ch.ujem nie jest wcale takie trudne.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

The tears I drop

poniedziałek, 22 listopada 2010 15:22


W obliczu prawdziwej miłości nie poddajesz się, nawet jeśli obiekt uczuć błaga Cię o to.


   

Pierdolone uczucia ! Jak sie ich pozbyć ?


   

Czy to łatwe to rozróżnić : Zauroczenie , zakochanie , miłośc ? Bardzo łatwo . Nie zapominaj o stopniowaniu .


   

Wysłuchaj mnie , kiedy będę krzyczeć 


   

TAK , TAK , TAK ! To on .


 

Rada : Nigdy się nie poddawaj ! No , może tyko wtedy , gdy !NAPRAWDE! warto


   

Ona stała . On przechodził . On się smiał . Ona płakała . Gdy ją ujrzał , uśmiech z jego twarzy zniknął .


   

 

zapomnieć nie umiem , bo zapomnieć nie chcę.


   

. najbardziej uwielbiam patrzeć Ci w oczy i uśmiechać się do Ciebie , wtedy kiedy Ty uśmiechasz się do mnie i Twoje oczy wpatrują się w moje. ♥


 

i nie dziw się, że gdy powiesz przy mnie słowo 'szczęście' - na myśl przyjdzie mi Jego imię.


   

nie muszę chyba nic mówić... nie potrafię nawet nazwać stanu w jakim się znajduje, jak się czuję, jak wglądam, co robię.


   

Nie lubi sprzeciwu. Uparta, ale skłonna do porozumienia. Uwielbia drażnić swoim zachowaniem, nie tylko mężczyzn.. Odpowiednio dobiera słowa kiedy wejdzie Jej się w drogę. Rozpieszczona... Otóż tak, jak to księżniczkę przystało. Cyniczna egoistka. Córka ironii. Elegancka i z klasą. Subtelna i wyrachowana. Oczywiście, że lubi pieniądze i kocha luksus. Ale... docenia tez inne wartości.


   

I pamiętaj jeśli choć raz powiesz 'żegnaj' to i choćbyś z pistoletem zaszedł mi drogę... Powrotów nie będzie.


   

A najfajniejsze jest to, że wiele osób uważa mnie za zakochaną w sobie, a to nie prawa. Uważają, że mam ch*ową samoocenę. Bo za wysoka? Dla mnie nie. A poza tym. Lubię siebie. Jestem najlepszą rozrywką, jaką mam.


   

A i jeszcze jedno. Preferuje rozmowy twarzą w twarz.. Du ju andestend?


   

A On ? On to tylko osoba, którą kocham nad życie, bez której nie przetrwam życia. On pozwala Mi się uspokoić. On wie o mnie wszystko .. Za Nim pójdę na koniec świata i jeszcze dalej, dla niego będę grzeczna przez cały rok. Dla niego zrobię wszystko. Dlaczego ? Sama nie wiem, po prostu jest tą wyjątkową osobą.


   

Bo ona tak bardzo chciała, żeby coś napisał. Cokolwiek. Nawet zwykłe „zostaw mnie”. Ale on milczał. A ona tak bardzo chciała, żeby tylko napisał. Cokolwiek, żeby wszystko było jasne ..


   

Głupim nazywa się człowiek, który mając kochającą go osobę, odrzuca ją. A robi to dlatego, bo myśli, że potrzebna jest mu wolność, która z biegiem czasu staje się jego największym wrogiem..



pieprzone nieprzespane noce, natrętne myśli oraz świadomość braku szczęśliwego zakończenia. a i tak starasz się śmiać. co wcale nie nie jest takie trudne, gdy masz przy sobie pełno pozytywnych osób.



mieć wyjebane na wszystko i na wszystkich. na tych, którzy mają czelność nazywać się naszymi przyjaciółmi.spierdolić z tego świata. ziemia osuwa mi się spod nóg, rozumiesz.?jebana bezradność i desperacja. 


   

Funkcjonuję . To dobre słowo na obecny stan rzeczy . Chodzę , mówię , oddycham , staram sie nie płakać , aa czasami nawet próbuję się uśmiechać.




   

Siedziała na parapecie  swojego pokoju..patrzyła w gwieździste niebo. Zaciągneła się papierosem, zrobiła łyk wina,a łzy spływały jej po policzku. Właśnie wtedy zrozumiała że tak naprawde nie miała nic



Chcę z Tobą stworzyć bajkę ze szczęśliwym zakończeniem 


   

Faktycznie - miłość jest jak narkotyk. Zakochujesz się, bierzesz ten nowy idealny świat obiema rękami. Chcesz więcej i więcej. Dopiero po czasie przychodzi delikatne otrzeźwienie - on Cię nie kocha. Nic tego nie zmieni. Musisz z tym skończyć, bo to tylko cierpienie i przeraźliwy ból. I tu właśnie jest problem - jak zrezygnować z czegoś co przynosiło radość, szczęście i było niemalże żywcem wyjęte z marzeń? Jak zrezygnować z Pana Idealnego z pozytywną myślą, "że na pewno znajdzie się inny"?


   

Jestem pijana. Od wina tylko trochę. Najbardziej od wspomnień.


   

cokolwiek się stanie i tak będę małą `forever young`.


   

Cóż, miłość jest chorobą. Ale tylko dopóty, dopóki się na nią nie choruje. 


   

Ja Ci to mogę przecież w każdej chwili wyszeptać, wyśpiewać, powiedzieć - jak wolisz.




Może zawsze, kiedy się zakochujesz, jest tak, jakby to było po raz pierwszy.



Wybacz, ale będę Ci mówiła skarbie.


   

-skąd wiesz,że mnie kochasz? -a skąd wiesz, że Cie dotykam?-czuje to.. -no właśnie ;*




   

Którejś nocy, nie spodziewając się, spojrzysz w gwieździste niebo, i lekko zatęsknisz za mną. Poczujesz, że czegoś Ci brakuje, że jednak coś do mnie czujesz.


   

Noszę imię odrzucenia, jestem uczuciem. Niezmierzonym, nieokreślonym, bez barwy i bez smaku. Niespełnionym.


   

Rewolucja jest w nas, to nie kpina na podpuchę.



 

widziałeś szczęście? - no, jak spierdalało.


   

Zawsze kiedy myślę o Tobie mam rumieńce na twarzy, uśmiech od ucha do ucha i erotyczne myśli



   
nie powiem, ze nie moge bez ciebie zyc. bo moge. ale nie chce


   

`cześć chce Ci powiedzieć że jesteś całym moim życiem i bez Ciebie to jak bez tlenu.


   

`Siedząc w wannie spowiadam się pralce z miłości do Ciebie.


   

W tej chwili jest 6.470.818.671 ludzi na świecie. Niektórzy z nich uciekają przestraszeni. Niektórzy wracają do domu. Niektórzy mówią kłamstwa, aby przetrwać dzień. Inni po prostu spoglądają prawdzie w twarz. Niektórzy są złymi ludźmi, w walce z dobrem, a niektórzy dobrzy walczą ze złem. Sześć miliardów ludzi na świecie. Sześć miliardów dusz. A czasami wszystko, czego pragniesz... to jedna .


   

- Zapomnieć znaczy nie kochać, jeśli kochasz nie zapomnisz...



a jeśli usiąde sama w kącie i zacznę płakać, przyjdziesz do mnie i mnie przytulisz?



nigdy więcej nie popatrzę w twoje oczy! nigdy. no dobra. może raz? ♥


 

Baby take my open heart and all it offers
Cause this is as unconditional as it'll ever get
You ain't seen nothing yet
I won't ever hesitate to give you more. ♥


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

.♥

wtorek, 16 listopada 2010 17:22

 

 

A moim zdaniem najgorsze jest to , że w necie gadamy ze sobą opowiadamy sobie całe życie . A tak naprawdę gdy się spotykamy na ulicy , w szkole , gdziekolwiek nie potrafimy powiedzieć zwykłego ' co tam słychać?' .



leżąc na łóżku z płaczem i rozmawiając z Tobą, czułam taką więź pomiędzy nami. Mówiłam Ci, że to cierpienie będzie lepsze dla wszystkich oprócz naszej dwójki. Dziękuję Ci moje serce za tą rozmowę



Ciągle obserwuję, jak śnisz
Bo wiem, że nie śnisz o mnie
Wypalam tuzin papierosów
Wyobrażam sobie, że istnieją dwa, a może trzy sposoby
Byś mnie pokochał
I nie śnił o nikim innym
Stanę się filmem na twych powiekach



Lubię, kiedy siadając na parapecie słońce wcina mi się w źrenice z takim impetem, że nie jestem w stanie o niczym innym myśleć.



'kocham Cię' - wiesz w ogóle co to oznacza, chłopczyku? nie. te dwa słowa nie polegają na umieszczaniu ich w opisie na gg, żeby mi pokazać, że sobie znalazłeś nową zabawkę.



I znów nic, zero kontaktu, na zmianę, raz Ty raz ja, na zmianę kasujemy wszystko związane ze sobą..



Może i jestem zepsutą małolatą, która czasami nienawidzi siebie samej. Może czasami denerwuję się i komplikuję swoje życie. Może jestem jeszcze 'mała', ale potrafię bardzo kochać.



siedząc przy biurku i pijać cappucino wspominam naszą rozmowę, tą inną niż wszystkie. Dziękuję za poprawienie humoru :)



On od tego ucieka, ona musi to przetrwać.



Czułam, że ta znajomość musi mieć ciąg dalszy. Nieważne jaki. Po prostu dalszy.



A ona głupia łudzi się, że kiedyś spojrzysz na nią i pokochasz tak, jak ona Ciebie... I że kiedyś podejdziesz do niej i wyznasz jej miłość, a ona wtedy wybuchnie szczęściem i wykrzyczy, że marzenia się spełniają!



-Przykro mi to Pani oznajmić, ale jest Pani nieuleczalnie chora.

-Co..? Na co?

-Na miłość, proszę Pani.



Twoje 'kiedyś' może zamienić się w każdej sekundzie na moje 'za późno'



Jedna osoba, a wywołuje tyle sprzecznych uczuć.



Uwielbiam łamać zasady, patrzeć w niebo. Wracać do wspomnień i śmiać się z niczego.



w niektóre , samotne wieczory nie chcę niczego więcej , niż schować się pod kocem , zamknąć oczy i umrzeć .



-I chciałabym aby: czekolada nie tuczyła, papierosy nie uzależniały, Mikołaj istniał, przyjaźń była szczera, nigdy nie spadł śnieg, mieć dla siebie gwiazdkę z nieba, złotą rybkę... I chciałabym, abym była w końcu kimś ważnym dla Ciebie...



-Udajmy, że Cię nie kocham, że nie potrzebuję, że nie tęsknie i że nie płaczę. Bo tak będzie lepiej. Uzależnienia są złe, a Ty mnie uzależniasz.

-Skoro tak wolisz...

W tym momencie pękło jej serce. Tak bardzo chciała, żeby zaprzeczył.



- co ty tu robisz?!

- pierwszego dnia powiedziałaś, że panicznie boisz się burzy. A ja czekałem na nią jak głupi, by do ciebie przyjść. Bałem się, że w innych okolicznościach mnie odrzucisz...



` zagrajmy w 'ence pence' . jeżeli zgadniesz w której ręce mam orzeszka odejdziesz . jeżeli nie zgadniesz zostaniesz ze mną za zawsze . fakt , że nie mam orzeszka pomińmy `



Ty narysuj mi uśmiech, a ja będę udawać, że jestem szczęśliwa`


- Szukam ideału ...- No to powodzenia, za 60 lat otworzysz pudło z napisem " Moje dawne miłości " i wiesz co znajdziesz ? Kurz moja droga, kurz..

 

 

-mówiłaś przecież .. -tak wiem mówiłam, że się nigdy w Tobie nie zakocham.- a jednak.. nigdy nie mów nigdy.

 

 -Pytasz mnie czemu na Ciebie cały czas patrzę.. Po prostu kocham na Ciebie patrzeć.

-Ale mnie to trochę krępuje.

-A mnie krępuje ta Twoja cholerna obojętność.

-A może ja tak dobrze ukrywam swoje uczucia?

-Jak to?

 

- Co robisz w sobotę wieczór ? - zapytał.

- Mam randkę z tym co zawsze - odpowiedziała.

- Randkę ? z kim ?

- Z zadaniem domowym.

- To weź odwołaj

- Dlaczego ?

- Porwę Cię gdzieś . Zgódź się .

- No dobraaa

 

 

Co mi zrobisz jak mnie znajdziesz?- Dasz mi buzi? -tak...-To jestem w szafie

 

 

-Mogę Cię przytulić? -A czy gdy chcesz zjeść obiad pytasz się widelca czy możesz na niego nabić kawałek ziemniaka?

 

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Poprawia się.

czwartek, 11 listopada 2010 23:28

Nie obchodziło ją, co inni o niej myślą. Nauczyła się żyć po swojemu. W końcu doceniła życie. Odeszła z wariatem, bo go pokochała. Sama też była szalona.


Ej, mała ! co chcesz za miłość ?


Uwielbiam Cię za to, że jesteś, że im dłużej Cię znam, tym bardziej przybywa mi powodów do uwielbiana Cię jeszcze mocniej, za to, że każdy poranek zaczynam myśląc o Tobie. Uwielbiam Cię za to, że nie jesteś typowy, zwyczajny, że jesteś sobą. Jesteś wszystkim czego potrzebuje, że nie zmieniasz się z biegiem czasu, nie ma nikogo takiego jak Ty. Dla mnie, jesteś jedynym w swoim rodzaju, doskonale doskonałym, niesamowitym, jesteś Mój. Uwielbiam Cię za to, że ciągle chcesz mnie poznawać, pomimo moich błędów i wad nie rezygnujesz. Uwielbiam Cię za wszystko i za nic, z każdym dniem będę Cię uwielbiała co raz bardziej. Uwielbiam Cię za to, że nie chce przy Tobie niczego udawać, za to, że myślę o Tobie o wiele więcej, niż powinnam. Za to, że nie da się o Tobie zapomnieć..


I znów mam ochotę pierd*lnąć uczuciami o ścianę. 


Kocham Cię. no i kto teraz jest hardcorem ?


Jeżeli się do Ciebie uśmiechnę, to przytulisz mnie - tak mocno ?


Ja nie kocham ciebie, ty nie kochasz mnie. dadadadadadadaaaa


Nie bój się ponownie zakochać. Otwórz swe serce i podążaj tam, dokąd Cię ono wiedzie... I pamiętaj, fruń do księżyca... P.S. Zawsze będę Cię Kochać...


Między nami było i nie było. działo się i podziało.


Gdy zobaczysz w jej oczach łzy, nie pytaj 'dlaczego', i tak Cię okłamie..


Miłość ? jak będę chciała pocierpieć , to przytrzasnę sobie rękę drzwiami .


A na rulonie papierosa napiszę Twoje imię. dwa uzależnienia w jednym pakiecie.


Machasz tymi swoimi ' kocham Cię ' jak dziwka torebką.


Daj mi bucha, flaszkę tequili i 5 minut. Opowiem Ci o moim życiu


Nawet nie wiesz jak bardzo bym chciała przytulić Cię i powiedzieć: jesteś tylko mój.


Chcę tylko wpleść palce w jego włosy, poczuć jego ciepło i przez chwilę być cholernie szczęśliwa.


Daj mi poczuć że jestem ta wyjątkową, tylko Twoją..


Nie palę, ale jeśli kiedyś zobaczysz mnie z papierosem będzie to znaczyło, że nie mogę sobie z czymś poradzić


Kiedyś opowiem Ci o tym, jak bardzo Cię kochałam.. nie uwierzysz.


Bo jesteś typem chłopaka, który śmiałby się gdybym upadła, ale pomógł mi wstać i wyszeptał 'w porządku skarbie, wciąż Cię kocham'.


A co zrobisz jeśli zadzwonię w środku nocy i powiem, że strasznie tęsknie ?


On nie wrócił, a słońce nadal świeci..


I wiedziała, że nie jest kochana. Ale sama kochała w takim stopniu, że jej uczucie starczałoby dla nich obojga.


Po co wam tyle obcych języków skoro nie umiecie porozumieć się w swoim własnym?


Przyzwyczajasz się do kogoś - zaczynasz go nawet lubić - a potem on odchodzi. W końcu wszyscy odejdą.


Zabierz mnie gdzie wszystko ma swój sens


Na jej dłoni napisane było... "Zabiła mnie przeklęta miłość"..


Ciebie wołam, ale cisza i pustka dookoła


..i to na Twój widok zawsze się uśmiecham


Mam do Ciebie słabość i nic na to nie poradzę


-Jej oczy...

-Co z nimi?

-Z nimi? Z nimi związane jest każde moje marzenie,każdy sen,bo tylko ona ma takie oczy.


Narysuj mi serduszko... Nie musi być ładne. Wystarczy że będzie od Ciebie..


Po angielsku I love You po niemiecku Ich Liebe Dich a po polsku Kocham


Bez Ciebie nie chcę żyć... Bez Ciebie trudno mi BYĆ...


Są tacy, którzy uciekają od cierpienia miłości. Kochali, zawiedli się i nie chcą już nikogo kochać, nikomu służyć, nikomu pomagać. Taka samotność jest straszna, bo człowiek uciekając od miłości, ucieka od samego życia


Związek na odległość ? Ma sens, jeśli odległość nie przekracza długości ramion .


Nie chce mi się już siedzieć na dostępnym na gg, by mieć nadzieję, że może akurat się odezwie. nie chcę już co dziesięć minut sprawdzać telefonu, bo może akurat napisał sms. nie chcę za każdym razem wychodząc ze szkoły rozglądać się we wszystkie strony, bo może on akurat tam stoi. nie chcę idąc przez miasto trzymać non stop uniesioną głowę, bo może akurat skończyło Ci się kakao i postanowiłeś iść do tego sklepu, obok którego właśnie przechodzę. no nie chcę, to boli.


Przeciez w marzeniach miało byc lepiej...


Nie patrz w moją przeszłość... Patrz w naszą przyszłość



Nie mamo. To nie jest coś o czym mogę tak po prostu zapomnieć, wymazać z pamięci i pójść naprzód. Tak, wiem, że mam trzynaście lat. Ale zrozum, nie jestem już tym dzieckiem, które biega ze swoim różowym misiem... Nie zaraz, ja nigdy nie miałam różowych misiów... Mamo, spróbuj sobie to wyobrazić. Kiedy go nie widzę, czuję jak wszystko we mnie szaleje. Jakby miliard motyli przeleciało przez całe moje ciało. Uwielbiałam z nim rozmawiać. O wszystkim, nawet o tym, jakiego batona ostatnio zjedliśmy. Przy nim czułam się bezpieczna, wystarczyła tylko jego obecność. Przy nim byłam szczęśliwa. Wiesz mamo, gdy przy jakiejś osobie jest się tak bardzo szczęśliwym, a potem się to straci, to nie da się o tym tak po prostu zapomnieć. Kocham go, mamo. Kocham go tak cholernie mocno, że oddałabym za niego wszystko, mimo tego, że mam przecież tylko trzynaście lat.


wlozyla sluchawki do uszu. stanela na tarasie i wpatrywala sie w gwiazdy.w reku trzymala kieliszek wina.luchajac jednej piosenki w kólko, delektujac sie kazdym lykiem wina,stala w ten sposób, az do switu.czekala na wschód slonca. miala nadzieje, ze razem z nowym dniem, pojawia sie nowe nadzieje.

 



Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Z tobą wszystko jest bardziej kolorowe

wtorek, 09 listopada 2010 0:30

 

 

 

-boje się.
-czego?
-tego, że nie będziesz się nad tym zastanawiał, że po prostu to olejesz, że mówiąc, że to dla Ciebie też nie jest łatwe kłamałeś. Boję się też tego, że to co do Ciebie czuję nigdy nie zgaśnie i nie będę potrafiła o Tobie zapomnieć. Po prostu nie chcę tracić z Toba kontaktu, bo Cię kocha, wiesz? Wybacz, ale taka prawda :<

 

 

czuję, jak Twój brak boli.


 

Była to bezsenna noc, jedna z tych, które wprowadzają was w najgłębszą tajemnicę tego, co was porusza i prześladuje.


 

 

którejś pięknej nocy powiesz mi , że pragniesz mnie , a ja Ci powiem , że już nie chcę Cię


 

przez Jej zamknięte oczy płyną łzy , gdy o Tobie śni .


 

uśmiech przygasa, aż staje się tylko imitacją radości, czymś nakładanym jak makijaż.


 

chciałabym poczuć ten stan kiedy mam Ciebie.


 

wiesz jak to jest, kiedy ukochana osoba mija Cię bez słowa?


 

Frajer, który ma gdzieś uczucia innych ludzi. Idiotka, która zakochuję się w debilu, który jej uczucia ma za nic...


wiesz jak to jest, kiedy chcesz spojrzeć pewnej osobie w oczy, a nie możesz, bo po paru sekundach, musisz odwrócić się, kryjąc łzy? wiesz jak to jest, kiedy w rozmowie łamie Ci się głos? wiesz, jak to jest, kiedy tracisz oddech, bo patrzysz na niego, a z jego zachowania wnioskujesz, że jemu już nie zależy? wiesz jak to jest, kiedy wracając do domu, masz płacz na końcu nosa?


 

ej miało być inaczej, miałam być cholernie miła dla wszystkich i dobrze się uczyć, i co.? i zamiast nauki mam w głowie Ciebie.


 

wiesz jak to jest, kiedy kładziesz się spać z nadzieją, że może wreszcie szloch nie będzie Ci przeszkadzał w zasypianiu? wiesz jak to jest, kiedy wstajesz rano i masz świadomość tego, że kolejny dzień będzie powtórką poprzedniego? wiesz jak to jest, kiedy umierasz wiedząc, że żyjesz? nie wiesz? to proszę nie mów mi o tym, że czas leczy rany..


 

Nie jestem uzależniona od alkoholu , tylko od szczęścia , a to , że alkohol daje szczęście to już zupełnie inna sprawa.   


 

... i ta cholerna słabośc do ciebie .


 

Miłość jest trudna. Dziwna. Cała pogmatwana. Ale wierzysz w miłość?


 

Mówią Ci, że go nie nawet nie znasz? Powiedz im, że jako jedyna zauważyłaś jego blizne na ręce, to, jak odrzuca grzywke na bok, że ty wsłuchujesz się naprawdę w dźwięk jego głosu i ty pragniesz, by chwila kiedy on do ciebie mówi trwała wieki.

 

- Ja chcę z Nim być...
- No to masz misję.
- I to kurwa mega nierealną.

 

 

 

moje myśli ograniczają się tylko do twojego imienia. ♥

 

 

to ja, zazdrosna i zakochana. ♥

 

 

z twoich oczu zawsze bił taki blask. taki, który zawsze mnie onieśmielał i przyprawiał o zawroty głowy. ♥

 

 

 

-kocham go.

- dziewczyno, ogarnij się! nie widzisz jaki on jest?! czy ty naprawdę nie zauważasz jego wad?!

- a czy ty myślisz, że ja szukam u niego wad.. ja ciągle szukam miłość w jego oczach. tej naszej małej miłości. i ciągle mam nadzieje, że w końcu ją ujrzę.

 

 

Bywa również tak, że nie chce się odejść, ale nie można zostać.

 

 

-dobrze,ze masz na niego wyjebane.

- (cisza) -bo masz prawda ?!

- (cisza)

- powiedz,ze masz !

- mam klamac ?

- nie masz ? tak myslalem.

 

 

po obejrzeniu kolejnej romantycznej komedii podczas której opróżniła połowę słoika nutelli płacząc przy wyznaniach miłości głównych bohaterów , włożyła słuchawki w uszy wsłuchując się w dołującą piosenkę i idąc za pobliski market usiadła na krawężniku , na którym spędzali razem mnóstwo czasu . przypomniała sobie te ostatnie wspólne chwile . jego szarmancki uśmiech kiedy zakładał jej na palec obrączkę ze źdźbła trawy obiecując , że nigdy jej nie skrzywdzi . zamykając oczy w podświadomości poczuła jego oddech na swoich wargach . skapująca łza zadała ból przeszywający po raz kolejny jej kruche serce . wracając do domu ujrzała go idącego z naprzeciwka . - co Ty tu .. robisz ? - tylko tyle była wstanie wyjąkać na jego widok . - to samo co Ty . - odparł odgarniając jej niesforny kosmyk włosów za ramię . - tęsknię

 

 

Była niezrównoważona psychicznie, niestabilna emocjonalnie i beznadziejnie zakochana!

 

 

Każda noc jaką wypłakałam przez ciebie była najcięższą nocą w moim życiu.

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Dla K i O.

czwartek, 04 listopada 2010 18:52

 


Byłam pijana, ledwo stałam na nogach, prawie na nic nie miałam siły, jedynie co byłam w stanie wtedy zrobić, to wykrzyczeć, że cię kurwa kocham. na to zawsze mam siłę.

 

 

I coraz częściej mam ochotę iść środkiem jezdni z zamkniętymi oczami.

 

 

Lubię takie pieprzone, drobne rzeczy, jak trzymanie za rękę i szczery uśmiech.

 

 

Mam jedną radę: napij się, napierdol i odpłyń ze mną.

 

 

Byle być tam, gdzie nikt Cię nie widzi i gdzie nikogo nie obchodzisz.

 

 

W głowie wojna, w oczach pusto już nie pierwszy raz .

 

 

Źe mam marzenia inne niż reszta to źle ?

 

 

Siedziała sama w szarym wagonie, rysując serce na szybie.

 

 

Roztaczała wokół aurę kobiety niezależnej, a rozpaczliwie potrzebowała kogoś obok siebie...

 

 

A czy fakt, że siedzę ze łzami w oczach, modląc się o wiadomość od Ciebie byłby coś w stanie zmienić ?

 

 

Nic nie pękło, nic nie może pękać kilkanaście razy w roku, a już na pewno nie serce

 

 

 

Zabawa jest wtedy, kiedy wypijesz za dużo i idziesz środkiem autostrady, nie myśląc o śmierci tylko śmiejąc się, że on ma inną.

 

 

Przepłakała już ponad miesiąc i odkryła, że wcale nie zmieniła swojej sytuacji.

 

 

Przesadzamy czasem z melanżowaniem, ale to nasza broń. umiar w przesadzie bardziej niż przesada w umiarze, joł.

 

 

I gdy wpatrywałeś mi się tak głęboko w oczy poczułam, że mam to, o czym marzyłam od dziecka.

 

 

Cześć kochanie, czyżbyś stał nad krawędzią ?

 

 

Czasami Cię nie cierpię, bo zabierasz mi mój cenny czas,wciąż o Tobie myślę, ale mimo to kocham Cię tak jak nigdy nikogo nie kochałam

 

 

Polej kolejkę za te martwe marzenia, za wszystko co miało tu być, a czego nie ma.

 

 

Twój wzrok sięga za wysoko, a ja przecież jestem taka mała

 

Potrzebowałabym tylko jakiegoś 'cześć' codziennie... Nie oczekuję, że podejdziesz do mnie, przytulisz mnie i wyszepczesz mi do ucha: 'hej piękna, uwielbiam Cię'. Chociaż tak bardzo o tym marzę...

 

i tu nie chodzi nawet o to czy się gniewam. Nie gniewam się.. ja tylko czuję się jak oszukane dziecko, któremu obiecali lizaka, a potem mu go pokazali i powiedzieli że nigdy go niedostatnie .

 

Po 86 dniach od jego odejścia usiadła wieczorem na balkonie z kubkiem kakao i zobaczyła spadającą gwiazdę. I sama się sobie dziwiła, że nie wykrzyczała jak ostatnim razem ?Błagam, niech tylko do mnie wróci?. Nie wykrzyczała. Nawet nie szepnęła. Uśmiechnęła się tylko i pomyślała ?Niech robi dupek co chce, ja tylko pragnę takiej normalności jak dziś wieczór?. A potem wypiła kakao i uświadomiła sobie, że życie singielki wcale nie jest gorsze od życia z partnerem, trzeba umieć tylko znajdywać szczęście w każdej sekundzie dnia i nocy. I, że mimo iż go nie ma, jest szczęśliwa i wie, że może mieć wielu. Czasem tylko, gdy ogarniał ją taki melancholijny nastrój myślała ? co by było gdyby?? i po kryjomu roniła łzę.

 

Kiedy patrzę na Twoje zdjęcie, nie mogę uwierzyć, że, cholera, nie jesteś mój !

 

 

Umalowana wariatka z chorym przyzwyczajeniem do Ciebie..

 

 

Trochę wina, żeby zapomnieć. Kilka papierosów, żeby zrozumieć. Paczka chusteczek, żeby wypłakać i nowa miłość, żeby być szczęśliwą

 

 

Nie chciała od niego nic prócz bycia przy nim. Ten naćpany kretyn nigdy tego nie rozkminił...

 

 

I wiesz, ona za każdym razem bledła, gdy ktoś wspominał o Tobie..

 

 

Siedziała na mokrych od deszczu schodkach, kręciło jej się w głowie i w tym momencie nie myślała o niczym, była wolna od wszystkich zmartwień. Wzięła kolejnego bucha, po czym wpatrzona w niebo powiedziała, że jest szczęśliwa.

 

 

-Ej... Mała ile masz lat ?
-Wystarczająco tyle by powiedzieć ci "wal sie" !

 

 

- Czego szukasz?
- Miłości.
- Ale w szafie?
- A co kurwa, zabronisz?

 

 

dzisiejszy dzień to kompletna strata makijażu.

 

 

Wiem, że niełatwo mnie kochać, ale nie mógłbyś chociaż spróbować?

 

 

Dopiero późną nocą, przy szczelnie zasłoniętych oknach gryziemy z bólu ręce, umieramy z miłości.

 

 

- Między wami coś jest? 

- Powietrze chyba...

 

 

-Co ja mam robić?
-zostaw go. Pozwól mu zatęsknić. Zobacz czy jemu zależy. Bo Tobie zależy. I on to wie.

 

 

Rzućmy monetą! Orzeł - zostajesz ze mną, reszka - rzucamy jeszcze raz.

 

 

nieodwołanie zakochana .

 

 

czy ty masz w sobie jakiś magnesik?

 

 

Albo Ci zalezy, albo nie. Po środku to mozesz byc z kolega. Po srodku to jest takie wiesz 'lubie Cie, ale tak naprawde malo mnie obchodzisz.'

 

 

gdyby świat kręcił się w drugą stronę, pokochałbyś mnie ?

 

 

i nagle napis ' palenie zabija', okazał się kuszącą propozycją.

 



I Po Cholerę Zrobiłeś Mi Znów Nadzieje?! Chciałeś Mi Pokazać Jaka Jestem Naiwna?! To Gratuluje! Pokazałeś.!

 

 

Niech Twoje imię będzie na kapslach Tymbarka ♥

 

 

Nie wiem co to jest , co czuję do Ciebie , ale wiem , że jesteś ślepy.I wiem , że kiedyś to zrozumiesz , ale wtedy już zdążę zapomnieć, że tyle dla mnie znaczyłeś

 

 

 

 

SPECJALNIE WYBRANE Z DZISIEJSZEGO WPISU DLA K:

 

Potrzebowałabym tylko jakiegoś 'cześć' codziennie... Nie oczekuję, że podejdziesz do mnie, przytulisz mnie i wyszepczesz mi do ucha: 'hej piękna, uwielbiam Cię'. Chociaż tak bardzo o tym marzę...

 

 

Kiedy patrzę na Twoje zdjęcie, nie mogę uwierzyć, że, cholera, nie jesteś mój !

 

- Między wami coś jest?

- Powietrze chyba...


 

-Co ja mam robić?
-zostaw go. Pozwól mu zatęsknić. Zobacz czy jemu zależy. Bo Tobie zależy. I on to wie.

 

 

nieodwołanie zakochana .

 

czy ty masz w sobie jakiś magnesik?

 

Albo Ci zalezy, albo nie. Po środku to mozesz byc z kolega. Po srodku to jest takie wiesz 'lubie Cie, ale tak naprawde malo mnie obchodzisz.'

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

piękne masz oczy ♥

środa, 03 listopada 2010 16:27


Rozpamiętywanie boli. Jak cholera.



kiedyś Ci opowiem, jak puste były wieczory bez Ciebie, gdy za towarzystwo robiła muzyka, herbata, koc i twoje zdjęcia, powiem Ci, jak smakowały moje łzy i tęsknota, której nie dało sie opisać słowami, że nawet pomarańcze traciły smak.



Po co jest miłość ? Aby zabijać . Czemu zabijać ? No tylko spójrz ile dziewczyn się pozabijało przez chorą miłość . Ale dlaczego ? Bo kochały , ale źle chłopców rozumiały , a oni potem mieli je na sumieniu . To miłość jest aż tak zła ? Tak .



wiedziałam tylko, że muszę żyć dalej, muszę być silna i muszę się uśmiechać bo nikogo nie obchodzi że posypał mi się świat.



miała tysiąc myśli w jednej chwili i niewiele czasu by zrobić cokolwiek, nie umiałaby uśmiechnąć się byś zauważył ją wśród tylu innych.


-życie jest piękne.-powiedziała i rzuciła się w przepaść


 I znowu kiedy wszystko się układało, przyszedłeś ty i wszystko spierdoliłeś.



Kocham bo wytrzymujesz, bo znosisz, bo akceptujesz, kocham bo... kochasz! Nie lubię być dłużna..


nie mówię o miłości jak z filmu mówię o odrobinie szczęścia...potrafisz je dać.?



Mówi kocham. Ja patrzę w jego oczy i nigdzie nie widze prawdy, szczerości , która by za tym stała . A ja cholernie cierpie , kiedy nie mogę wyrazić tych samych uczuć .




i gdybym wiedziała, że mnie tak skrzywdzisz nie dałabym Ci się pocałować.



Nigdy nie przestaniesz kogoś kochać. Po prostu nauczysz się bez niego żyć.


setny raz na klawiaturze telefonu wybieram przyciski : * . chcąc wysłać Ci , lecz nie daję rady . boję się Twojej reakcji .


coraz częściej świat daje jej powody do zastanowienia .


- nazywasz się google.?
-nie. dlaczego.?
-bo masz wszystko to czego szukam.



szczęście zamyka się na bardzo mały kluczyk, który łatwo zgubić .


gdybyś miał tylko jedno pytanie to o co bys spytał ?


- narysowałam ci serce ekierką .


i moim jedynym marzeniem jest to by już nigdy więcej się nie zakochać .



Patrzyłam, jak wolno wstał, jak wkładał marynarkę. I z żalem pomyślałam, że zdejmie ją już nie przy mnie...


On przestał się wymądrzać, a ja rzuciłam palenie, przynajmniej tak sądzi więc na jedno wychodzi.


Dlaczego chwila jest w stanie tak bardzo odmienić cale życie?


Podmuch wichrzy chmury, które pozostawiają po sobie strzępki bieli. Gdyby ten błękit mógł pozostać na zawsze, gdyby to przejaśnienie można było zatrzymać na zawsze, gdyby ta chwila mogła trwać wiecznie...



Zrób coś, już tak nie mogę, wszystko ma kolce, powietrze ma kolce, deszcz wymierza policzki. Włosy wplątały się w szprychy roweru, odchodzą razem z głową, zrób coś, zabierz mnie stąd.



To ona pierwsza wzięła go za rękę, tak naturalnie, jakby ta ręka zawsze do niej należała, a on odchylił do tyłu jej twarz i mocno pocałował, jakby całowali się zawsze i jakby nikt inny nigdy tego nie robił. A potem decyzja przyszła tak nagle, że nie było odwrotu ani zastanawiania się, ani wyboru, ani zgody,wszystko działo się tak, jakby od zawsze byli razem i od zawsze znali swoje ciała i dusze.



Przyciszona muzyka pozwala mi oderwać się od świata, w którym Ciebie już nie ma.



Chciałbym, żeby kiedyś ktoś tak na mnie czekał, że z tej wielkiej tęsknoty nie mógłby zasnąć.


Człowiek fizycznie uzależnia się około 2 tygodni. Mi na uzależnienie od Ciebie wystarczyły 3 dni.


Czasem miły uśmiech jest tylko pozorem. Pod nim ukrywa się rozpacz i smutek. Czasem pod słowem przyjaźń kryje się coś więcej. Nie zawsze przyjaciel pozostaje przyjacielem. Czasem jest dla nas kimś więcej lecz boimy się do tego przyznać aby nie stracić Go.



Jej serce zaczęło mocniej bić..Czuła się jakbym miała mieć taki przyjemny,spokojny i szcześliwy zawał..czuła się paradoksalnie, idiotycznie, dziwnie..Nie wiedziała co się z nią działo.. Teraz szuka sprawcy tego zamieszania przedzawałowego. znalazła.. To ON był powodem..♥



Uwierz w SWOJE siły ! Bo będziesz żałować..


Zamieszkać w drewnianej żarówce, podarować sobie miłość. Nierealne, prawda?


Kobieta chłodna to kobieta, która jeszcze nie spotkała mężczyzny, którego musi pokochać.


Złamana dusza musi się zrosnąć, tak samo jak zrastają się połamane kości.


Zakochaj się, a każdy wszędzie, wszystkie rzeczy, wszystkie słowa będą oznaczać ,,miłość”.



Przeżywaj każdy dzień od chwili, kiedy słońce wstanie, dopóki nie opadną Ci powieki.


To tylko przedmioty. I stały się dla Ciebie ważniejsze niż życie. I to jest głupota.



Faceci są jak buty.


Miłość uznaje godziny za miesiące, dni za lata, a każda chwila nieobecności jest stuleciem.


Może to głupie, ale cieszy mnie to, że on jest szczęśliwy.


Bo ona lubi usiąść na swoim parapecie wsadzić słuchawki w uszy i patrzeć w gwiazdy.


a ja nadal włączając gg Twój opis czytam jako pierwszy .



Bo wiesz, nieważne czy to prawdziwa miłość, szalone zakochanie, totalne złudzenie, czy moglibyście być razem do końca życia, czy tylko przez dziesięć minut- boli tak samo, kiedy ktoś ci to odbiera. Bo tak samo umiera nadzieja. A nadzieja jest zawsze prawdziwa.


Jednak mimo wszystko potrzebuję kogoś. Bo samotność mnie ogarnia, wplątuje w psychikę, przenika mózg. Ale mniejsza o to.


dziękuję Ci za wytrwałe siedzenie i przytakiwanie , gdy opowiadam jakąś historię o niesprawiedliwości i podłym zachowaniu i gdy wpadam w gorączkowy słowotok . i za zrobienie mi herbaty , gdy już wreszcie skończę . < 3



Witaj w czasach gdzie 'suką' nazywana jest dziewczyna która kocha i nie chce stracić a 'kozakiem' facet który zdradza i chwali się tym przy najbliższej okazji.



`.i nawet sposób w jaki wymawiasz moje imię doprowadza moje serce do palpitacji.



Nudne zakończenia są wtedy, kiedy bohaterowie dostosowują się do publiczności.Tak samo jest w życiu.




Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

I nadchodzą takie wieczory, gdy słuchając muzyki szukasz senu życia.

środa, 03 listopada 2010 16:01
-Co robisz? -Maluję. -A co malujesz? -Twój strach, że kiedyś odejdę. -Ale przecież ta kartka jest pusta. -Widocznie wcale się tego nie boisz.


Twoje problemy ? tak, kiedyś były moimi. przejmowałam się nimi bardziej niż Ty. a teraz ? skoro nie potrafisz znaleźć dla mnie chwili czasu, przykro mi - rozwiązuj je sam.



Nie miał pojęcia jak długo stali , mocno przytuleni. Później zreszta żadne z nich ne mogli sobie przypomniec co wtedy mówili. zresztą, jakie to miało znaczenie?? Pragnęli przecież być jak najbliżej siebie, chcieli wykraść jeszcze choćby odrobine czasu.


Widząc twoje zielone oczy zacinam się jak stara płyta i ciągle powtarzam jaka piękna dziś pogoda, chociaż pada deszcz. 



Kiedyś o mnie zapomnisz, tak jak zapomina się jak smakowała wczorajsza kawa albo tak jak zapomina się o zeszłorocznym śniegu. Zapomnisz jaki ból był wmieszany z pierwiastkami szczęścia i jak przyśpieszał oddech. Zapomnisz pojedyncze słowa, gesty, myśli. Wszystko uleci z Ciebie, jak życie z człowieka przejechanego przez ciężarówkę. I okaże się, że scenarzysta który to wszystko poskładał w swojej malutkiej główce, nie zrobił kariery, nie zarobił milionów, a zamarzł w parku z butelką taniego wina w ręku. Ty kiedyś zapomnisz jak smakowało moje imię, oddasz serce w depozyt komuś innemu, komuś lepszemu. Szczęście wypełni Cię po brzegi, od paznokci u stóp, do końcówek rzęs. Życzę Ci tego, wiesz. I będziesz żyć w spokoju, łykać złudzenia w pigułkach każdego pojedynczego ranka, ale nic nie będzie takie samo jak nasza samotność we dwójkę, JAK NASZE BYCIE RAZEM OSOBNO. :*



Na stole stały cztery świeczki. pierwsza rzekła nagle. : "jestem dobrem - ludzie już mnie nie potrzebują, wiec mogę zgasnąć.." druga świeczka dodała. : "jestem sprawiedliwością, dziś nikt mnie już nie potrzebuje!" obie świeczki zgasły.. trzecia,zasmucona rzekła. : "jestem miłością - na mnie ludzie mają coraz mniej czasu,wiec i ja zgasnę.." trzy świeczki zgasły. do pokoju weszła młoda kobieta i ze smutkiem popatrzyła na zgaszone świeczki. czwarta świeczka odpowiedziała. : "nie martw się, jestem nadzieją, póki ja istnieje wszystko można zacząć od nowa.."



-Ciii, nic nie mów. Nie niszcz tej aury, która jest między nami. - Jakiej aury? - Aury niespełnionych marzeń i snów.


Z dala od ulizanych kenów i niedoruchanych barbie.



Decydując się na znajomość z Tobą nie sądziłam, że zaangażuję się w nią tak absolutnie i bezwarunkowo, że narodzi się we mnie coś znacznie silniejszego, niż oczekiwałam po tym związku, że stanie się to, czego się bałam i zapewne boję się nadal. Dałeś mi odczuć tyle ciepła i tyle zrozumienia, ile nie dał mi w życiu nikt, bo nikt, kogo los postawił na mojej drodze, nie umiał mnie pojąć, nie potrafił mnie zrozumieć. Każdy chciał mnie zmieniać, dostosowywać do subiektywnie postrzeganej przez siebie utrwalonej formuły zachowań i posunięć. Ty jeden nie próbowałeś. Chciałeś mnie taką, jaką jestem, z całą moją złożonością, nieprzewidywalnością, trudną i krytyczną, z wszystkimi moimi wadami.



I chociaż od tak dawna już do mnie nie piszesz, na dźwięk każdej nowej wiadomości zamykam oczy i myślę sobie, 'a może tym razem to Ty?



Chcę żeby wróciło ' KIEDYŚ ' :(



Że niby jest zajebiście i nie ma się czym przejmować ?



I nadchodzą takie wieczory, gdy słuchając muzyki szukasz senu życia.



- Ko.. - Co ko ? - Ko.. ko.. - Kochasz mnie ? - Kota czy nakarmiłeś, idioto.



Czasem się przytulali. Czasem się całowali. Czasem wychodzili do lasu na spacer. Czasami rozmawiali ze sobą. Kochali się zawsze, kiedy się spotykali. A miłość była tylko dodatkiem.



To normalne. Pierwszy etap. Tęsknota. Przepiękne słowo. Zdefiniować? Nieodparta chęć posiadania tego, co było lub może być. Mogę ci wyjaśnić, czym jest, jestem ekspertem, tęsknię codziennie. Jeśli tak, jeśli wierzysz w przeznaczenie, to możesz spać spokojnie. Bo zgodnie z tą filozofią, co ma się stać, stanie się. Siedź, więc spokojnie, możesz tęsknić, umiarkowanie lub nawet bardzo, ale zachowaj spokój.




Oho.
kochanie, Twój zapach przyspiesza bicie serca



.Ludzie nie udają. Ludzie starają się sobie radzić... Wolność? I owszem. Ale tylko w naszych głowach. Przestańcie mówić, że chcecie się wyrwać, zmienić otoczenie, wyjechać gdzieś, gdzie wszystko jest inne, bo tam nic nie ma. Są ulice, ludzie, domy, wszystko oprócz wolności. Mówi się, że wolność, to po prostu inne spojrzenie na śmierć...Tak wiec zostańcie tam gdzie jesteście, i nie wmawiajcie sobie samotności, kiedy samotni absolutnie nie jesteście. I zapamiętajcie, w kwestii samotności, jest jedna najwyższa prawda. Ona nigdy nie daje szczęścia.Daje tylko spokój, który jest całkiem niezłym kompromisem gdy szczęście jest chwilowo poza zasięgiem..



Podarowałeś mi coś, co nawet trudno nazwać. Poruszyłeś we mnie coś, o istnieniu czego nawet nie wiedziałam. Jesteś i zawsze będziesz częścią mojego życia. Zawsze.



Więc chcę śnić, jakbym wiecznie miał żyć, a żyć jakby miało mnie nie być.


Zniknąłeś jakby Cie w ogóle nie było. Zaczynam się zastanawiać czy nie całowałam się z powietrzem, czy za rękę nie załapał mnie wiatr, a oddech na moich plecach nie zostawił przeciąg...



Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

może byś tak z łaski swojej napisał?

wtorek, 02 listopada 2010 20:27
 nikt nie jest dziwny kazdy jest wyjatkowy i piekny tylko ze na swoj sposob wiec powinnismy kazdego akceptowac


wiesz jakie jest uczucie gdy zobaczy sie spadajaca gwiade? jest niesamowite jest takie cudowne i mile bo to bardzo wyjatkowy i niesamowity widok to tteraz wiesz jak sie czuje gdy Cie widze



lecz nie wiedzą o tym, że najgorzej w życiu to samotnym być...


Bliskim mów, gdyby pytali, że chwilowo zmieniałam adres, że w niebie leczę duszę z silnego przedawkowania rzeczywistości.



Niepewność rodzi gniew, niepewność rodzi ból.



Początek miłości to czas udawania, że wszystko, co ludzkie, jest nam obce.


Nikt nie chce kochać, wszyscy kochać boją się, a każdy chce być kochany.


Lubię się sparzyć i spokojne koić ból, a potem mówić, że tak chcę.


Nadwrażliwość to mój wróg.



Ja jestem z tych, co nakrywają głowy kołdrą; z tych, którym strach uniemożliwia oddychanie.


Życie już jest takie, że ma w dupie jakie ty masz o nim zdanie.


- Czy Ty nadal go kochasz ?
- Z każdym dniem coraz bardziej ...
- Zapomnisz.
- O miłości swojego życia ? Wątpliwe...



.. i daj mi pewność , że Ty jesteś wszystkim za czym tęsknię



Patrząc w Jego oczy, zastanawiała się, czy przypadkiem nie śni


Pokochała tak, jak właśnie straszliwie nie chciała kochać. Pokochała tak, że wszystko zależało od niego i nie mogła przestać.



Zakochana bez pamięci. Do utraty tchu szukająca Ciebie w snach



Niebieskim długopisem maluję różowe serce .


Najbardziej lubiła siadać na schodku, i patrzeć przed siebie. Kiedy tak siedziała, ciepła herbata ogrzewała jej dłonie, a wiatr delikatnie muskał jej twarz myślała o tym, jak przecudownie by było, gdybyś był w tym momencie obok niej



Boję się,strasznie,że pewnego dnia powiesz mi 'To koniec' A ja nie będę potrafiła Cię zatrzymać,bo wtedy serce podejdzie mi do gardła,oczy zajdą mgłą,wybuchnę płaczem


Bo ważne jest by nie odtrącać miłości, mimo że może sprawić niemało trudności.


Najpiękniejszym doświadczeniem jest widzieć uśmiech osoby, którą kochasz i wiesz, że uśmiecha się dzięki Tobie



Zakochana bez wzajemności... lecz czy na pewno? Bo jego spojrzenie mówi co innego.


Teoria kontra praktyka =>...Teoretycznie jesteś dupkiem, ale praktycznie...całym moim światem



nigdy o nic Cię nie prosiłam, ale w tej chwili w dupie mam honor. przytul mnie mocno. !



Bo lżej jest pozwolić odpłynąć paru łzom, niż w samotności kroczyć na przeciw pustym dniom.


a jesli tesknota,to tylko chwilowa,taka na moment,na sekunde,kiedy sie schowasz pod koldre.a jesli juz przepasc,pustka miedzy nami,to tylko taka na sekunde,miedzy ustami.


ej, skoro już się do mnie nie odzywasz i udajesz, że mnie nie znasz, to dlaczego się tak patrzysz.?


Dzisiaj, całkiem przypadkiem zobaczyłam Twoje zdjęcie. Poczułam takie małe ukłucie, ale zajęłam się czymś innym i kompletnie zapomniałam. Tak kochanie, już nie jesteś królem mojego życia. Teraz ja rządzę swoim światem.



rzucić, to wszystko i uciec. zacząć żyć od nowa. z nową etykietką. bez opinii, na starcie. bez ludzi, którzy kładą Ci kłody pod nogi. bez problemów, bez rutyny. bez abstrakcyjnej nadziei na lepsze jutro. chcę uciec. ale nie mogę. dalej tkwię, w tym zakichanym, szklanym, pudełku, zwanym życiem. stąd, nie ma wyjścia. nawet śmierć, jest zbyt bezszelestna, by pomóc.



Wkrótce nadejdzie ten dzień, w którym będziemy mijać się ulicą. Wtedy będę ulotna jak sen, już nie będziesz mógł mnie mieć. Będziesz mógł jedynie patrzeć, jak powoli znikam wśród przechodniów. I wtedy przypomnisz sobie, że był taki czas, w którym miałeś swoją szansę. No właśnie... Był ! Ten czas już nie wróci.



marzenia. bo gdy człowiek zamyka się w sobie, gdy nikt nie pyta o jego sprawy, a on oducza się nimi dzielić - czuje się obrzydliwie samotny. niezrozumiany. i właśnie wtedy, mimo iż otacza go pełno ludzi, nie dostrzega nikogo, kto mógłby dać mu więcej, niż dotychczas dostał. o ironio. zaczyna wątpić, gubić się w ogromnym świecie. nie wiedząc gdzie szukać pomocy, zatracać się i spadać w dół. ♥



Siedzę tutaj z kubkiem gorącej czekolady, przy ulubionej muzyce, z kochanym psem na kolanach, w ciepłym pokoju i uświadamiam sobie, że czegoś mi brakuje. Może to i próżne, ale brakuje mi Ciebie.



Tęsknię za czymś czego nie miałam, nie znałam, a potrafiło jednym spojrzeniem uszczęśliwić i uwolnić serce od conocnych rozpaczy. Nie używając żadnego słowa, nie wydobywając z siebie ani jednego dźwięku. Taki był.



chciałabym, abyś kiedyś, bez względu na wszystko co zrobię lub powiem, przytulił mnie, nie mówił jaka jestem, nie krytykował, nie krzyczał, żebyś chociaż raz uświadomił sobie że ja jestem ci potrzebna



za każdym razem kiedy do mnie napiszesz ja wyobrażam sobie,że Ci na mnie zależy,że jestem dla Ciebie kimś ważnym i chociaż napiszesz tylko: co u Ciebie? ja czekam na kolejną wiadomość o treści: tęsknie za Tobą. teraz nie dziwię się jak mówią,że jestem uzależniona od Ciebie. sama to zauważyłam...



byłeś ideałem. jesteś zerem. widzisz? moja terapia, polegająca na leczeniu się z ciebie, zadziałała!


 Gdy nie miałam, podzielił się. Gdy cierpiałam, wysłuchał. Gdy nie rozumiałam, wytłumaczył. Gdy płakałam, otarł łzy. Gdy zostałam, poczekał. Gdy zawiodłam, wybaczył. Gdy podziękowałam, zapytał: `za co?` .♥


może to czas zagoi rany. a może tylko ostudzi emocje i będzie kazał spojrzeć w drugą stronę. być może to bezsilność moich naiwnych oczekiwań, że to wszystko da się jeszcze odwrócić, cofnąć o parę tygodni, miesięcy, zmieniła moje nastawienie.



Nie musiała rozumieć sensu życia, wystarczyło spotkać Kogoś, kto go zna. A potem zasnąć w Jego ramionach jak dziecko, które wie, że ktoś silniejszy od niego chroni je przed wszelkim złem i niebezpieczeństwami.


- Czy to nie miłe uczucie, wiedzieć, że gdzieś tam istnieje ktoś, kto jest nam przeznaczony i kogo kochamy już teraz, nawet o tym nie wiedząc ?



Wierz w jutro, bo kolejne dni lepszy świat przynieść mogą. I nigdy nie żałuj wczoraj, bo juz poszło swoją drogą. Wierz w dzisiaj, bo żyjesz tu i teraz i to jest twój świat. I miej odwagę marzyć o wszystkim i nie chodzi o to 'dlaczego, ale 'jak'.



Patrząc w księżyc uświadamiam sobie, że tak naprawdę przegrałam.. Moje życie wyglądało jak gra w pokera, postawiłam wszystko na jedną kartę i straciłam. I nie wiem skąd jeszcze biorę siły, żeby szeroko się przy Tobie uśmiechać


-Skoro tak wolisz...


wydawało mi się że już o Tobie zapomniałam, że już Cię nie kocham...wystarczyło jedno spojrzenie, gdy przechodziłam obok Ciebie na chodniku - wszystko wróciło.

W tym momencie pękło jej serce. Tak bardzo chciała, żeby zaprzeczył.



Jeżeli już Ci zobojętniał dźwięk przychodzącej widomości sms to znaczy iż straciłaś nadzieję, że on kiedykolwiek napisze.



nie uśmiechaj się do mnie w ten sposób. nie teraz, kiedy mam świadomość, że już nigdy nie będziesz mój, a ja nigdy nie będę mogła dobrowolnie, tego uśmiechu odwzajemniać, zupełnie przypadkowo, wpatrując, się zachłannie w twoje oczy.


-Udajmy, że Cię nie kocham, że nie potrzebuję, że nie tęsknie i że nie płaczę. Bo tak będzie lepiej. Uzależnienia są złe, a Ty mnie uzależniasz.



   
stawiam wszystko na jedną kartę. moje serce, moje uczucia, honor i godność. albo, wygram i zyskam, Ciebie, albo przegram i stracę, całą siebie. ponownie. ryzykuję, życie. dla ciebie.



Pluszowy miś, to twój konkurent. Macie wiele wspólnego: Obaj jesteście do ściskania, do gniecenia, do serca,do targania. Tylko, że miś jest zawsze przy mnie. 1:0 dla misia.♥



najbardziej uwielbiam patrzeć Ci w oczy i uśmiechać się do Ciebie , wtedy kiedy Ty uśmiechasz się do mnie i Twoje oczy wpatrują się w moje. ♥



znów rodzi się we mnie ta cholerna potrzeba bycia z kimś .



Kochasz go. W porządku. Wszyscy o tym wiedzą, włącznie z nim, a ty się zastanawiasz co masz robić. Nie rób nic. Prędzej czy później zrozumie, że jest szczęściarzem, bo z tylu chłopaków wybrałaś właśnie jego, a jemu to nie pasuje. Powiedz mu, że go kochasz.



mówi się, że miłość jest ślepa. wierzcie mi, to zupełne kłamstwo - nie ma niczego bardziej widzącego niż prawdziwa miłość. niczego. jest ona czymś najwyraźniej widzącym pod słońcem. poświęcenie jest ślepe, przywiązanie jest ślepe, pożądanie jest ślepe - ale nie prawdziwa miłość. nie popełnij błędu i nie nazywaj tych uczuć miłością. ♥



z perspektywy czasu zmieniłam tok myślenia, tusz do rzęs i światopogląd.
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

bo z Tobą mi do twarzy.

niedziela, 31 października 2010 19:26
Pamiętasz jak było na oginsku ? Jak pojechałeś do baru i wróciłeś tylko ze względu na mnie, bo Cię poprosiłam ? Jak mówiłeś, że mnie kochasz ? Myślałeś, że na następny dzień nie będę pamiętać ? No to wybacz skarbie, ale się myliłeś.


'Potrzebuję zachować te blizny by udowodnić ,że był czas gdy kochałam coś bardziej niż życie. '


"Pragnęłam go tak, jak pragnęłam powietrza, by oddychać. Nie był to wybór, ale konieczność.


Moim szczęściem wyrządzam krzywdę innej osobie, tak naprawdę jest to ostatnia osoba, którą chciałabym skrzywdzić. Dlaczego to jest takie trudne? Nie potrafie cieszyć się do końca. Może wcale nie powinnam? Może jest to znak, by podejść do tego z dystansem? Może tak właśnie muszę zrobić, by w razie rozczarowania nie cierpieć tak mocno...`


O najważniejszych sprawach najtrudniej opowiedzieć. Są to sprawy, których się wstydzisz, ponieważ słowa pomniejszają je – słowa powodują, iż rzeczy, które wydawały się nieskończenie wielkie, kiedy były w twojej głowie, po wypowiedzeniu kurczą się i stają zupełnie zwyczajne. jednak nie tylko o to chodzi, prawda? Najważniejsze sprawy leżą zbyt blisko najskrytszego miejsca twej duszy, jak drogowskazy do skarbu, który wrogowie chcieliby ci skraść.Zdobywasz się na odwagę i wyjawiasz je, a ludzie dziwnie na ciebie patrzą, w ogóle nie rozumiejąc co powiedziałeś, albo dlaczego uważałeś to za tak ważne,że prawie płakałeś mówiąc. Myślę, że to jest najgorsze. Kiedy tajemnica pozostaje niewyjawiona nie z braku słuchacza, lecz z braku zrozumienia.


Ryczałeś za mną dziwko,za plecami zdradzałeś.


nie wiem jak Ty to robisz, ale gdy na Ciebie patrze serce mi bije jak szalone, miękna mi kolana i nie wiem co mam ze sobą zrobić.. Swoją obecnością sprawiasz, że czuje ise jak na haju.


- Myślę o Tobie...- Nie kłam.- No naprawdę...- Nie rób ze mnie idiotki, przecież obydwoje dobrze wiemy że nie potrafisz myśleć.


Ból, który odczuwasz, to ból braku, nie ból utraty.


nie jestem sukowatą pieprzoną księżniczką, nie mam przyjaciela geja i nie palę grubych, tanich papierosów. ale rumienię się na Twój widok..


uwodzicielsko zaciągała się papierosem, a wydychany dym przesiąknięty był tęsknotą do mężczyzny jej życia.


W twoich brązowych oczach, włosach, oddechu ...


Raz w życiu zdarza się facet z którym nadajesz nazwy gwiazdom.


bo z Tobą mi do twarzy.


najsilniej kochają te osoby, które najmniej o tym mówią.



Tak naprawdę nie liczą się słowa, ważniejsze są gesty i uczucia.


Nie zważaj na to co mówią Ci inni - Ty wiesz co jest dla Ciebie najlepsze.


Nigdy nie wmawiaj sobie, że nie dasz rady. wiara w siebie to podstawa osiągnięcia sukcesu.



Nigdy nie mów zbyt dużo razy "kocham, lubię, szanuję" itp. Zbyt często powtarzane słowa tracą swoją magię.


Zawsze słuchaj swego serca. 


Najpiękniej o bólu mówią Ci, którzy zostawiają najgłębsze rany.


Marzenia się spełniają, lecz sama wiara nie wystarcza.


Może kiedyś napiszę o tym książkę. O tym, jak w kilka sekund potrafiłeś zniszczyć mój cały misterny plan bycia szczęśliwą... bez Ciebie


Jeżeli zwykłe cześć może przerodzić się w rozmowę, rozmowa w dotyk, dotyk w pocałunek, pocałunek w seks, to czy mogę powiedzieć Ci cześć?


Bywa tak, że gdy dużo dajesz, a w zamian nie dostajesz tak naprawdę nic, budzisz się pewnego dnia i stwierdzasz, że jest ci bez różnicy. Że w sumie jesteś tak wyprany z uczuć, że nie masz ochoty na żadne interakcje danego typu. Z kimkolwiek. I wtedy jedyną rzeczą, która może wyciągnąć cię z tego jest cała lawina uczuć od kogoś innego. Coś, co tyle czasu oddawałeś ty, tak że teraz nie zostało ci nic. Chcesz czyjegoś czasu. Tego samego, który kiedyś przeznaczyłeś dla drugiej osoby Ty.



Za bardzo nam zależało. mnie za bardzo zależało na Twojej miłości,a Tobie za bardzo zależało na tym, aby mnie przelecieć.



Każdy kocha tak jak potrafi, może kiedyś Ty pokochasz mnie tak jak ja kocham Ciebie

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

ponownie dla K.

niedziela, 31 października 2010 0:43
Wiem, że nawet po długim czasie wcale nie będziesz mi taki obojętny jak każdemu się wydaje, wiem, że widząc Cię emocje wrócą, wiem, że kiedy na dole ekranu pojawi się wiadomość z Twoim imieniem, ciśnienie ewidentnie mi podskoczy.


Czuję, że dłużej już tak nie wytrzymam. Nie wiem czy znasz to uczucie odrzucenia. Zrozum, ja Cię kocham.


Pamiętaj mnie zawsze, pamiętaj o tym co Ci pisałam. To uczucie będzie trwało wiecznie.


Bo to co czuję nie da się opisać prostymi słowami. Nawet 'kocham Cię' nie wystarczy.


z Toba tylko potrafię być.


To codzienne wylewanie łez jest przez Ciebie, przez to, że mnie olewasz.


Wiarę nadal mam. Wystarczy tylko, że napiszesz  'potrzebuję Cię'


Myślisz, że dam radę zapomnieć? Bo ja myślę, że prędzej zapomnę jak się oddycha.


Mam depresje. Może przez to nie potrafię myśleć już tak jak kiedyś i pewnie przez to, że nie potrafisz po prostu powiedzieć 'Zapomnij o mnie' tylko nadal mnie w sobie rozkochujesz.


Źle to rozegrałam. Teraz już wiem. Więcej nie napiszę nikomu pierwsza, że kocham.



Wciąż jestem tu, czekam na Twój ruch.


Niech mija czas. Mów mi, że zapomnę Cię.


Nie chce słów, po prostu bądź.


Nie napiszę do Ciebie pierwsza. Będę czekała i czekała aż zatęsknisz i w końcu napiszesz co czujesz.


 
uwielbiam to uczucie gdy boli mnie serce i chce mi się płakać


Tylko, z daleka jego ciało, a sam widok to dla mnie za mało. On, uśmiecha się do mnie, ale czy myśli o mnie ?


Zacznę wierzyć w to, Że żyć bez Ciebie się da


Już wiem nie po to mam być by się zadręczać. Obiecam otrzeć swe łzy, już wiem nie po to mam być


Dobrze wiesz czego chcę


Tak bardzo mocno dałeś  mi odczuć, ze nic nie znaczę.


Powiedz mi że będzie dobrze, bo tylko od Ciebie to szczęście zależy :<


Tak, chcę wierzyć dziś, Że przyjdą dla nas takie dni


This pain is just too real




Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

I coraz częściej mam ochotę iść środkiem jezdni z zamkniętymi oczami.

sobota, 30 października 2010 9:06
Tak na prawdę to nie palę. Udaję tylko, że po skończeniu z Tobą mam nowy zły nawyk.


'Upijała się, aby przypomnieć sobie moment w którym ją kochał.. w stanie trzeźwym wiedziała, że taki nigdy nie istniał...'


Wpatrywałam się przez chwilę zrezygnowana w ścianę deszczu za szybą i uroniłam kilka łez, ale tylko kilka. Resztę planowałam zachować na wieczór, jako gwałtowny akompaniament do rozmyślania o jutrzejszym dniu


Jeśli muszę i wybrać będę mógł jak odejść to przecież dobrze, dobrze o tym wiem chciałbym umrzeć przy tobie.


Moze nie traktowalem cie tak dobrze jak powinienem. Moze nie mowilem ze cie kocham tak czesto jak moglem. Tyle rzeczy powinienem powiedziec i zrobić ale jakos nigdy nie bylo czasu. Moze nie trzymalem cie w ramionach kiedy czulas sie samotna i chyba nigdy ci nie powiedziałem, ze jestem bardzo szczesliwy ze nalezysz do mnie. Jezeli kiedykolwiek czulas ze nie jestes dla mnie najwazniejsza: Wybacz – bylem slepy.


Zanim zrozumiesz, ona zapomni

Przepraszam...wiem, że czasem.. wiem, że czasem mówię rzeczy, których nie rozumiem, wiem, tak bardzo chcę, a nie idzie życie mi. Tak dużo czuję a przeze mnie płyną tylko twoje łzy. Niekiedy ból w złość zmieniam, tak wiele nie doceniam. Tyle razy mówię przebacz, powtarza się scena, multum razy sam na siebie zły, te obrazy serce palą – zły. Bo pyska nie stulam, słów sznur urwał się, tracę ster, wypowiadam słowa, które bolą.. bolą cię, a tyle ci zawdzięczam- gdziekolwiek będziesz to zawsze celem bicia mego SERCA...Boże daj mi siłę bym mógł całe życie nosić ją na rękach.. bym nie musiał być tym, który daje tyle chwil przykrych, co nie dają żyć jej.. zabierają szczęście- tak bardzo tego nie chcę.


Czego więcej ode mnie chcesz? Dałam Ci wszystko co miałam. Dałam Ci całe moje serce i dusze. Dałam Ci wszystko, czego pragnęłam.


Wszyscy mówią że chcą milion dolarów, ale ja wolę mieć milion dni z Tobą.


I wybuchne Ci śmiechem w twarz gdy jeszcze raz wspomnisz o miłości.


Wiesz co ? jestem szczęśliwa, mimo tego co jest , bo mam zajebiste wspomnienia 


Pozwolę Ci odejść. pozwolę. ale najpierw patrząc mi prosto w oczy, wykrzycz, że nic nie znaczę. wykrzycz, że nawet to kiedy wtulałam się w Twój dwudniowy zarost było nieporozumieniem. pozwolę Ci odejść. pozwolę, jeżeli mi udowodnisz, że postępujesz zgodnie z sercem. że nie stawiasz się mu na przeciw ze względu na swoją chorą dumę, tym samym odbierając mi szansę na szczęście.


Nie mogę Cię zmusić do miłości, ale mogę sprawić, że się we mnie zakochasz.


Kiedy ktoś cię kocha, inaczej wymawia twoje imię. Po prostu wiesz, że twoje imię w jego ustach jest bezpieczne


Nie mam nic chociaż moje serce jest na wagę złota , zwykła dziewczyna , która pragnie kochać. mogę oddać je w zamian za wyrozumiałość , zrobię wszystko żeby sprostać twym oczekiwaniom, mało?


Nie bądźmy świadkami miłości, bądźmy uczestnikami miłości.


Dla świata możesz być nikim, dla kogoś całym światem.


Ewidentnie zaczyna mi czegoś brakować i oczywiście oszukuję się, że to nie chodzi o Ciebie.¦


Kiedy pierwszy raz Cię ujrzałam nie pomyślałam, że mogłabym Cię kochać.


Teraz ja żyję przez Ciebie, a ty przeze mnie, tak oczarowani.


Kocham spotykać cie przypadkiem. moge ci wtedy pokazać moją udawaną obojętność w stosunku do ciebie. obojętność wyćwiczoną przed lustrem. że wcale nie boli mnie serce. że wcale nie przechodzą mi dreszcze po całym ciele. że wcale nie ściska mi się gardło na widok twojego uśmiechu... cholera! nadal nie moge o tobie zapomnieć.


Staliśmy w deszczu. Pocałował mnie. Zupełnie normalnie. Tak, jakby robił to nie pierwszy raz. Do tej pory czuję się, jak zaczarowana.¦


Mam nieopisaną ochotę napisać Ci na gg "pieprz się" z milion razy, ale nie zrobię tego z obawy, że mógłbyś mnie posłuchać.¦


Pokonywaliśmy razem góry, a potknęliśmy się o kamień.


Najbardziej lubiła te chwile, kiedy w upalne dni, trzymając się za ręce, chowali się w zakamarkach opuszczonych budynków i potajemnie pili zimne piwo albo tanie wino. Potem On palił te najtańsze papierosy i całował ją namiętnie raz po razie, a Ona śmiała się bez żadnego konkretnego powodu. Nie było żadnych romantycznych kolacji, wyjazdów do kina czy teatru. Były spacery w deszczu bez parasola, po chodnikowych dziurach, parkowe wędrówki w towarzystwie komarów, wieczorne spotkania z rozdeptanymi ślimakami pod stopami oraz plac zabaw nocą przy blasku księżyca.¦


Ale bajerować to ku.wa umiałeś.



Jeżeli całujemy się do bólu - jest to słodycz, a jeżeli dusimy się w krótkim, gwałtownym pocałunku - ta sekundowa śmierć jest piękna !


Wiesz, jak ciężko iść do przodu przed oczami mając wczoraj?


I należysz do mnie choć to nie kwestia posiadania. :* I czujemy się bezpiecznie jakby cały świat był dla nas. '¦


Bluzka praktycznie cała mokra od łez, chusteczki się kończą, niszczy mnie od środka, a ty nadal ciśniesz mi tym w twarz.¦


Możesz traktować mnie jak powietrze - przecież bez niego nie da się życ.¦


Jak mam rozpoznać swoją Drugą Połowę? Nie bojąc się ryzyka. Ryzyka porażki, odrzucenia, rozczarowań. Nigdy nie wolno nam rezygnować z poszukiwania Miłości. Ten, kto przestaje szukać, przegrywa życie.¦


Jestem na etapie chcenia wszystkiego, czego mieć nie mogę.


Ja będę obok, kiedy nikogo nie będzie i pomyślisz, że nikomu nie zależy, kiedy cały świat opowie się przeciwko Tobie i poczujesz się osamotniony, ja będę obok.. Będę obok, kiedy wszystkiego czego będziesz potrzebował, to ktoś, kto otrze Twoje łzy, kiedy Twoje serce będzie tak bolało, że nie będziesz mógł oddychać,kiedy będziesz chciał już tylko położyć się i umrzeć, ja będę obok.. Będę, gdy zaczniesz płakać słysząc smutną piosenkę, kiedy łzy nie będą chciały przestać płynąć, ja będę obok.. Więc widzisz, będę z Tobą aż do końca, to jest obietnica, którą daję Ci..¦


-Czemu Taka Jesteś.? - Jaka.? - Udajesz Twardą i szczęśliwą ale naprawdę nie dajesz sobie rady i Płaczesz - Bo nauczyłam się że bycie sobą to za mało?¦


I to jest chyba to, co tak bardzo uzależnia mnie od niego. To uczucie, że nie można przeżyć bez niego czegoś "równie dobrego" albo czegoś "lepszego". Po prostu nie można poświęcić siebie nie wiedząc nawet, czy to wystarczy..¦



Rzuciła Go dziewczyna, którą pokochał bez granic i całkiem zaufał. Może miała innego, może nie kochała. Znienawidził Ją jednocześnie wzbudził w sobie nienawiść do innych kobiet. Postanowił się bawić nimi tak jak Ona to zrobiła. Jedyne co mnie boli to to, że takich typów jest na świecie bardzo wiele. Zastanawia mnie tylko jedno. Dlaczego inne dziewczyny mają cierpieć za błędy tej, która odeszła? Zastanówcie się, każdy jest inny, nie wszyscy są tacy sami..¦


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Dlaczego, stykając się z tysiącami osób, zakochujemy się tylko w jednej ?

piątek, 29 października 2010 11:34
Trudno minąć Go na ulicy i spojrzawszy mu w oczy, nie odczuć przy tym, że to ktoś wyjatkowy, z kim chciałoby sie spedzic czas.


Ty sie serce nie wywyższaj!


Pokochać to największe ryzyko ze wszystkich. To oddanie swojej przyszłości i swojego szczęścia w ręce drugiego człowieka. To zaufanie bez reszty. To odsłonięcie swoich słabości. I tak właśnie Cię kocham.


n
a miłość nie ma definicji, dlatego jest ona taka piękna i nie przewidywalna


-Co robisz w sobotę wieczorem?
-Popełniam samobójstwo!
-Hmm...w takim razie co powiesz na piątek wieczorem?



Naprawdę zakochanym jest się tylko raz w życiu.
Tylko raz w życiu kocha się z niepowtarzalną mocą i intensywnością,
gdyż właśnie wtedy umieszczamy w innym wszystko to,
co jest w nas samych.
Jesteśmy niedojrzali i mamy kłopoty z odróżnieniem
siebie od ukochanej osoby.
Jednocześnie znamy wartość tej osoby i wiemy,
że tylko w niej odnajdujemy się w pełni.



Milosc jest antidotum na wszelkie negatywne doznania


- Puk, puk
- Kto tam?
- To ja, Miłość
- Nie znam Cię
- Otwórz, proszę
- Nie otworzę, nie znam Cię
- Otwórz serce to mnie poznasz
- Nie chcę, bo mnie zranisz...
- Nie zranię, pokaże Ci co to szczęście...
- Jak?
- Pokażę Ci siebie, poznasz mnie. Pozwolę Ci się pokochać. Dam Ci siebie.
- Za darmo? Nie wierzę Ci. Czego chcesz ode mnie?
- Otwórz się, proszę. Zaufac mi możesz...
chcę Ci tylko siebie dać, daj się poznać.
- Czemu właśnie ja,
Miłość?
Jest milion innych serc...
zapukaj do innych...
- Pukam do Ciebie, otworzysz?
Nie dasz Nam szansy?
Wolisz być sama?
- Boję się, nie chcę znów cierpieć...
- A Twoja samotność to nie cierpienie?




Jeszcze noc się za oknem tliła,a już wiedziałam że dzień jest zły.



Niechciana miłość jest jak małpka bez banana w środę o piątej.


Albo ze mna badz albo zniknij na zawsze, zostaw mnie.



Ma zielone kocie oczy tak samo jak Ty.


chciałabym tak bezwiednie poczuć dotyk twoich ust,chce być pięknem twego snu



A gdy juz bedziesz daleko, o jedno tylko prosze. pamietaj patrzac w gwiazdy, ze... kocham Cie.


Powiedz czy będziesz mnie tulił? Kiedy zejdę na złą drogę, czy mnie zganisz? Kiedy się zgubię, czy będziesz mnie szukał?


Tak jak i inni miała nadzieje, ze kiedyś wszystko poukłada się


nie ma nic kiedy zamykasz serce i próbujesz bez miłości żyć.



Życie ma to do siebie, że nie można go powtórzyć.


kropla miłości znaczy więcej niż ocean rozumu


i ślubuję ci uśmiech przy porannej kawie, parasol w deszczu i stokrotki wiosną.



i nie chcę się rozpaść na kawałki, chcę tylko usiaść i gapić się na Ciebie



jesteś jedynym z kim była bym do końca


chcę wiedzieć kim jesteś, chcę wiedzieć gdzie zacząć, chce wiedzieć wszystko


Chcę tylko płakać przed Tobą, bo jestem w Tobie zakochana


Codziennie płakała samotnie



-wiaderko?
-nie lubię
-ale ono Cie lubi
-no to ma problem, bo ja je poznałam i ono okazało się puste
-ale ono dla Ciebie zrobi wszystko i wypelni się czym tylko bedziesz chciala
-ale wiaderko ma to w sobie, ze gdy się potknie wszystko co ma w środku się wyleje
-jednak z pomocą kogoś bliskiego wiaderko może być wypełnione tym co wcześniej. Wystarczy tylko, ze będziesz przy nim trwać.



postaraj się powiedzieć mi co do mnie czujesz i na czym stoję. Bez tego bez sensu jest nasza znajomość.


Płaczę każdego dnia i każdej nocy, ponieważ tak bardzo Cie kocham. Dlaczego za każdym razem kiedy się zakochuje moje serce musi zostać złamane?



Czasami siedzę na tyle starego pikapa albo na stopniach skrzypiącego ganku i myślę o swoim życiu. Jak to mogło być? Jak to powinno być? Czasami myślę o tym, jak nie powiodło mi się w miłości, ponieważ kochałam tych którzy nie kochali mnie. Czy nie widzisz, próbuję uchronić się przed zakochaniem, więc nawet nie zaczynaj. Odejdź. Po tych wszystkich złamaniach serca przez które przeszłam nienawidzę Twojej twarzy.


Nie ma nic, co mogłabym Tobie powiedzieć. Nic, co sprawiłoby żebyś zrozumiał  ile dla mnie znaczysz



Czy rozumiesz? Jesteś wszystkim, czego potrzebuję



Dlaczego ma mi jeszcze zależeć? nie było cię przy mnie kiedy się bałam, kiedy zabłądziłam, posłuchaj mnie teraz. Potknęłam się, tracę grunt pod nogami i nie ma przy mnie Ciebie



Spójrz na mnie i zobaczysz, że jestem prawdziwa. Czuję to, co mogę czuć, a jeśli to do Ciebie nie przemawia daj mi znać i pójdę.


Chcę po prostu krzyczeć i stracić kontrolę, yrzucić swoje ręce do góry i pozwolić im machać, zapomnieć o wszystkim i uciec


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

przestań mi się śnić

środa, 27 października 2010 19:25
myśl co chcesz , dobrze wiesz co dla mnie znaczysz .

Nie chcę zniechęcić . Chcę żebyś był pewny tego co robisz , bo ja już nie mam sił znowu o kimś zapominać.



W świecie jest tylu facetów, a ja musiałam się zakochać akurat w tym jednym? No cóż tak bywa, w końcu większość rzeczy, które robię nie ma najmniejszego sensu. Na domiar złego kiedy właśnie naprawdę się w nim zakochałam, nasze drogi musiały się rozejść. Zabawne. Teraz wokół mnie jest tylu innych robiących słodkie oczy, a ja swoim zwyczajem olewam ich i myślę o chłopaku który zawrócił mi w głowie. Każda rozmowa z nim, każdy sms czy email (a teraz to takie rzadkie) jest dla mnie jak łyk pysznej krystalicznie czystej górskiej wody. To wszystko jest komiczne.♥


`Kto uratuje ją od miłość tej bez wzajemności ?



Nie mamo. To nie jest coś o czym mogę tak po prostu zapomnieć, wymazać z pamięci i pójść naprzód. Tak, wiem, że mam piętnaście lat. Ale zrozum, nie jestem już tym dzieckiem, które biega ze swoim różowym misiem... Nie zaraz, ja nigdy nie miałam różowych misiów... Mamo, spróbuj sobie to wyobrazić. Kiedy go nie widzę, czuję jak wszystko we mnie szaleje. Jakby miliard motyli przeleciało przez całe moje ciało. Uwielbiałam z nim rozmawiać. O wszystkim, nawet o tym, jakiego batona ostatnio zjedliśmy. Przy nim czułam się bezpieczna, wystarczyła tylko jego obecność. Przy nim byłam szczęśliwa. Wiesz mamo, gdy przy jakiejś osobie jest się tak bardzo szczęśliwym, a potem się to straci, to nie da się o tym tak po prostu zapomnieć. Kocham go, mamo. Kocham go tak cholernie mocno, że oddałabym za niego wszystko, mimo tego, że mam przecież tylko piętnaście lat.♥


A wiesz co jest najgorsze ? To że darzysz mnie jednym ze swoich najpiękniejszych uśmiechów ... I nie jestem w stanie zahamować zachwytu..



przestań mi się śnić


wyjdę. wyjdę dziś w deszczu, zapalę papierosa. siądę na najdalszym krawężniku od miejsca, które znam. będę myśleć. tak długo, aż zapomnę. aż dym wypruje mi płuca.


Spójrz mi w oczy i powiedz, że mam o Tobie nie marzyć. Że mam zrezygnować.


- On tam stoi! co mam mu powiedzieć?
- No idź nie potrzebujesz słów, ani jednego. No po prostu go pocałuj


I codziennie perfekcyjnie podkręcała rzęsy, idealnie układała fryzurę, pilnowała, aby nie obgryzać paznokci, przed wyjściem okręcała się dookoła przed lustrem, aby się upewnić, że jeansy idealnie na niej leżą. A wszystko tylko z nadzieją, że gdy ją zobaczy, zda sobie sprawę, że to właśnie ona jest kobietą jego życia


znasz takie uczucie gdy serce mocniej bije , nie umiesz złapać oddechu, trzęsiesz się i nie wiesz co  powiedzieć ? - uczucie, gdy widzisz ukochaną osobę


ale samo jego imię niczego nie wypełni, same jego przychodzenia, odchodzenia niczego nie załatwią. Ja chcę wiedzieć. Chcę, żeby mi to powiedział raz, drugi, dziesiąty! Żeby powtarzał ciągle. Chcę móc przesuwać palcami po jego twarzy i wiedzieć, że jest to moja twarz. I chcę razem z nim iść w to nieznane, tajemnicze, co jest przed nami, odległe i bliskie jednocześnie.


Najbardziej zaintrygowały mnie jego oczy. Pełne tajemnicy i uczuć.


`Każdy błysk w Jego oczach wywoływał u niej gęsią skórkę.
Jego spojrzenie hipnotyzowało, a ton Jego głosu był niczym ulubiona piosenka,
którą chciała nagrać na płytę i odtwarzać bez końca'...



i czasami w myślach powtarzam sobie 'weź spierdalaj z życia i z serca..' a później żałuje.



Sprawdzam obecność.
1. Humor. ? Nieobecny.
2. Radość. ? Nie ma. była kiedyś tam.
3. Smutek. ? Jestem. !
4. Miłość. ? Jak zwykle śpi..
5. Przyjaźń.? Jestem. jestem..
6. Nadzieja. ? Obecna. ale bardzo chora.
7. Wiara. ? jestem..
8. Uśmiech. ? Ojj. nie chodzi już od kilku miesięcy.
9. Życie. ? już głupie, ale jestem.
10. Szczęście. ? było tylko raz, więcej się nie pojawiło .




- dzień dobry panu, już pana nie kocham..
- ach, proszę Pani, cudownie pani wygląda jak pani kłamie..



Uważaj na facetów, maleńka. To takie dziwne stworzonka, którzy magią swoich oczu potrafią wyczarować uśmiech przez łzy, miłość po grób i wieczne oddanie. Ale te dziwne stworzonka, mają tendencję do wieszania sobie majtek kolejnych naiwniaczek, które uwierzyły w ich "kocham Cię, ślicznotko", na ścianach - jak trofea myśliwskie.



Doskonale znam to spojrzenie - smutne, nieobecne, pełne tęsknoty za czymś, czego się pragnie ponad wszystko na świecie..


- czemu wrzuciłaś te kwiaty do torby ? zwiędną.
- jak to kwiaty, wszystkie więdną.
- nie przywiązujesz do nich znaczenia ?
- do kwiatów ? one nie są trwałe.
- a do gestu ?
- jakiego gestu ?
- do faktu, że ktoś Ci je ofiarował.
- zależy kim ten ktoś jest.



a ja kocham Cię, wiesz?
jeszcze nie raz to powtórzę..



-jakie jest twoje największe marzenie ? -moje? pocałować cię w deszczu, a twoje ?
-spełnić je.


za refleksję kocham, za niepewność nienawidzę!



może stanąłbyś za mną, złapał za rękę i pomyślał: `razem albo wcale`?


i gdyby nie fakt, że potrafię być wredna, sprytna i upierdliwa, nie miałabym nic. Ale gdybym miała fajniejszy tyłek, dłuższe nogi i całkowity brak szacunku do samej siebie, zapewne miałabym wszystko.


wszyscy biegną przed siebie w poszukiwaniu szczęścia.


Wtedy właśnie dopadł ją smutek.
Był gęsty i mokry jak burzowa chmura.
Zatapiał wszystko, wszystko przenikał,
nawet bezużyteczność, którą czynił jeszcze bardziej bezużyteczną..
Pożerał wszystko od wewnątrz..



Ja po prostu zaczynam bardzo lubić umysł tego pana!



bo mam kurwa cholerną słabość do Ciebie, wiesz ?


i nie potrafię Ciebie nie chcieć .


mogę Ci wykrzyczeć jak bardzo
Cię kocham i jak cholernie mi zależy, chcesz ?


czy można kochać wiedząc , że to drań ? cieszyć się , gdy obiecuje , wiedząc , że to kłamstwo ? patrzeć bez końca nawet , gdy jest z inną ? zgadzać się na pocałunki , będąc jedną z wielu ? mówić , że się zapomniało , lecz gdy się pojawia zapomnieć co się mówiło ? oddać wszystko co najcenniejsze , by usłyszeć , że kocha a potem tak cierpieć bo on i tak odejdzie ? zatęskni , wróci.. te same kłamstwa usłyszę. i znów kiedyś będzie przesyt mnie w nim. i znów będę zapominać. dlatego ważne jest , by pozwolić pewnym osobom odejść na zawsze ..


kiedyś ktoś mnie zapytał : co dla Ciebie w życiu jest najtrudniejsze ? odpowiedziałam , że nie wiem .. że chyba nie ma takiej rzeczy.
teraz już umiem odpowiedzieć na to pytanie.. gdy dziś mnie zapytacie co jest dla mnie najtrudniejsze , odpowiem : najtrudniej w życiu patrzeć jest w oczy ukochanej osobie i widzieć pustkę , zupełne nic .. obojętność , zero tęsknoty .. najtrudniej czuć , że się ją kocha całą sobą i wiedzieć , że bez niej nie można żyć ale ona bez Ciebie jest szczęśliwa .. najtrudniej kochać bez wzajemności ..




Gdy widzę twój uśmiech, to nie potrafię opanować swojego. Gdy napotykam twój wzrok, nie potrafię kontrolować mojego. To dziwna układanka, ale wszystko, co między nami, jest co najmniej dziwne.




rozpędziłam się za bardzo, mając Cię za 'number one'




`Chodź`- powiedziała do Niego szarpiąc go za rękaw.
Napijemy się za moją naiwność i Twoją obojętność..!







Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Dla K.

wtorek, 26 października 2010 17:42
Pisząc do mnie i robiąc pierwszy krok nie wiedziałeś o tym, że robisz mi nadzieję.


A czy to w ogóle coś dla ciebie znaczyło?


Siedząc na oknie i patrząc się w gwiazdy myślę o Tobie. Wkładam wtedy słuchawaki do uszu i włączam smutne piosenki. Nie potrafię powstrzymać łez.


Wiesz czego w Tobie nie lubię? Nie lubię tego, że nie potrafisz powiedzieć co czujesz.


POCZEKAM.



Myślisz, że zwykłe 'hej' czy 'na razie' wystarczą? Mylisz się kochanie ;)



"Im dłużej coś budujesz tym bardziej będzie to trwalsze i piękniejsze."



Gdy przechodzę obok Ciebie nie potrafię spojrzeć Ci w oczy, po prostu nie umiem. Są zbyt ładne.


Coś ze mną jest nie tak..zaczęłam płakać czytając "Kopciuszka".



Na niebie było milion gwiazd, a ta do której pomyślałam życzenie musiała okazać się helikopterem :C



ciągle wracam do wspomnień i nie myśl że zapomnę.


Szara noc, szary dzień, szare myśli, szare sny...


KOCHAM CIĘ 168 godzin w tygodniu


Siedziała samotnie w wagonie, rysując na szybie serce, myśląc o nim


CZY TO NIE JEST WIELKA RZECZ-ZNACZYĆ DLA KOGOŚ WSZYSTKO ?


a to wszystko przez te jego kolorowe oczy...


Jestem kobietą która naprawde kocha ,a nie pragnie posiadać...


Nie. Dla mnie nie. Przy czekaniu nie budzę się o 5 rano, rezygnując z najlepszych snów. Nie przychodzę także z tego powodu już przed 7 do biura. Przy czekaniu mleko nie traci dla mnie smaku. Przy tęsknocie tak.



Mega smutna, troche zła, bardzo rozczarowana, lekko zawiedziona...


daj mi bucha , flaszkę tequili i pięć minut. opowiem ci o swoim życiu.


niech będzie pięknie , ogarnijmy ten bałagan


A te ciche dni nie mówią mi nic dobrego.



Najczęściej spotykamy się z serdeczną obojętnością


I nawet jestem w stanie rzucić dla Ciebie palenie, serio. Już to zrobiłam, ale Ty o tym nie wiesz.


i wszystko zależy od Twojej decyzji.



znowu mam doła,wracają stare lęki i nie mogę w nocy spać.ból przemijania,choroby,wojny rozpacz,wszystkie ciemne strony życia,dręczą mnie.


Miłość musi myśleć?



i wiedz, że kocham Cię.









Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

i nie pozwól , by było mi źle.

sobota, 23 października 2010 12:12

Lizaki zamieniły się na papierosy, niewinne stały się dziwkami. cola zamieniła się w wódkę a rowery w samochody. niewinne pocałunki przeistoczyły się w dziki seks. Pamiętasz kiedy "zabezpieczać się" znaczyło włożyć na głowę plastikowy hełm? kiedy najgorszą rzeczą jaką mogłaś usłyszeć od chłopaka to to, że jesteś głupia.. Kiedy ramiona taty były najwyższym miejscem na ziemi a mama była największym bohaterem? Kiedy twoimi najgorszymi wrogami było twoje rodzeństwo? kiedy w wyścigach chodziło tylko o to, kto pobiegnie najszybciej.. kiedy wojna oznaczała tylko grę karcianą.. kiedy wkładanie krótkiej spódniczki nie oznaczało, że jesteś suką.. Największy ból jaki czułeś to pieczenie startych kolan i łokci. I kiedy pożegnania oznaczały tylko "do zobaczenia jutro". więc dlaczego tak nie mogliśmy doczekać się aby dorosnąć?


Tak.. Nadal Cię kocham, ale nie mogę dać Ci tej satysfakcji.


pokaż mu, że cię nie zniszczył. że popełnił największy błąd swojego życia rozstając się z tobą.


- Opowiedz mi coś o sobie.. - Mam na imię Miłość, moją matką jest Pomyłka, ojcem Przypadek. Urodziłam się w sercu i tam obecnie mieszkam, razem z siostrą Nadzieją. Codzienne kłótnie z kuzynką Nienawiścią sprawiają, że tracę wiarę w siebie, ale dzięki niej staję się też silniejsza. Mimo to boję się, że to ona kiedyś wygra, ma przecież ze sobą Zazdrość, Ból, Kłamstwo, Zdradę, Cierpienie.. A ja? Szczęście czasem wpadnie do mnie przez okno, kiedy wszyscy już śpią. Zaufanie strasznie choruje, Czułość i Optymizm wyjechali na wakacje, nie planują powrotu.. Rozum uważa, że to co robię jest irracjonalne, jest całkowitym przeciwieństwem mnie. Tak więc zostałam sama.. Tylko ludzie czasem o mnie dbają, pielęgnują. Naprawdę się starają.


Chciałabym wrócić do tego stanu, kiedy byłam okropnie nieśmiała i tylko patrzyłam na chłopaka, wyobrażając sobie związek z nim.


Bo mi wystarczą małe gesty, by poczuć miłość. Bo czasami krótkie tęsknię, oznacza więcej niż tysiąc innych słów.


Miałaś kiedyś tak, że jak tylko wejdziesz na gg to nie interesują Cie inne wiadomości. Czekasz na jego zwykłe ' cześć ' ' siema ' lub w ostateczności tą pieprzoną emotikonke ? Czekasz .. czekasz i chuj . Pewnie o Tobie zapomniał, ale nie przejmuj się i tak powiesz, że nic się nie stało .. napisałaś, chociaż obiecywałaś że wytrzymasz bez niego . bez jeko słodkiego przywitania , jego przyjebanego pożegnania .. Zmienił status na ' niedostępny ' . szkoda tylko, że nie wie ile Cię to kosztowało, nie ? ale Ty łudzisz się, że może naprawdę nie mógł odpisać.


Zawsze jest czas na jeszcze jedną ostatnią chwilę.


Proszę, zostaw mnie w spokoju, proszę, nie każ mi już wiecęj cierpieć.


Czy to ma sens? Ta chora zabawa, zwana miłością?


okruchy nieba uczepione rzęs.


Nie chcę już więcej kochać, cierpieć, czekać ani wierzyć w rzeczy, których nie potwierdza życie..


przy kocim futrze nauczyłam się spokoju i czułości , jeśli chcesz mogę pokazać Ci jak Cisza delikatnie stąpa po posadzce.


słodka choroba, która nosi Twoje imię.


a potem powiedziałam mamie, że nie chce już innych kolegów. że lubię bawić się tylko z Tobą. że Ty w piaskownicy mi wystarczasz.


Nie potrafiła oprzeć się urokowi jego oczu , który przeszywał ją i powodował drganie nawet najmniejszej komórki jej ciała.


-Jak można kochać kogoś, kogo nie całowano się na dobranoc, kogoś kto nie czekał, i na kogo się nie czekało?


zapach, smak. Niektóre spływają delikatnie na dno duszy a inne zarysowują się w niej zapamiętale, nie pytając nas o zdanie.


Tak wiele rzeczy powinnam Ci powiedzieć. Wyliczyć, ile to razy o Tobie śniłam i ile razy nie mogłam przez Ciebie zasnąć. Udowodnić Ci, że mam uśmiech przeznaczony tylko dla Ciebie.. i spojrzenie też takie mam.


Czym są wspomnienia? Każde z nich, te większe, jak i te mniejsze, mają swój kolor,


Tęsknisz za mną? Czy ja tęsknie? Wiem, wiem. Nie o to do cholery chodzi. Jesteśmy jak przystrzyżony trawnik- ładnie wyglądamy, pięknie pachniemy, ale kujemy w tyłek! 


kiedy zrozumiałaś miłość? -kiedy po raz 10 oglądając 'Titanica' nie zapytałam dlaczego ona się po niego wraca.


-co robisz? -usiłuje -co ? -usiłuje przestac cię kochać.


I znów nic, zero kontaktu, na zmianę, raz Ty raz ja, na zmianę kasujemy wszystko związane ze sobą..


Bo wiesz, nieważne czy to prawdziwa miłość, szalone zakochanie, totalne złudzenie, czy moglibyście być razem do końca życia, czy tylko przez dziesięć minut- boli tak samo, kiedy ktoś ci to odbiera. Bo tak samo umiera nadzieja. A nadzieja jest zawsze prawdziwa.


pokochał mnie. ale tak, tak całą. razem z moimi narzekaniami na życie. razem z moim głupkowatym śmiechem. pomimo mojego obłędu. pokochał.


Któregoś dnia spotkamy się. Będę szła ulicą. Będę piękna, elegancko ubrana- tak jak lubisz.Uśmiechniesz się na mój widok. Spojrzysz tak, jak już dawno nie patrzyłeś.Podbiegnie do mnie chłopczyk, złapie mnie za rękę.- Synku, przywitaj się z panem... Imię dam mu po Tobie. Spojrzysz zaskoczony. Uśmiechnę się, ale oczy będę miała smutne.Spuszczę wzrok, podniosę głowę i ... odwrócę się do męża...


i tak siedząc w piżamie myślę co by było gdybym była idealna


 Gdybym miała wybierać między kochaniem Ciebie, a oddychaniem, chciałabym wziąć ostatni oddech, żeby powiedzieć Ci, że Cię kocham.



gdyby frajerstwo dodawało skrzydeł, już dawno byś odleciał.


życie jest zabawne , wiesz ? - powiedziała . - układasz plany , kombinujesz , a potem zupełnie niespodziewanie coś się zdarza



Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Chujowe Dni.

piątek, 22 października 2010 17:57

ostatnio bujam się we własnej galaktyce absurdu.


i wysłałam Ci list gratulacyjny za zajęcie pierwszego miejsca w moim sercu.


tak nienaturalnie,tak nieoficjalnie,tak nieobliczalnie i już nieodwołalnie¦


bo czekać na tego jedynego to jak czekać na deszcz w Afryce.


przestań gdybać, a zacznij czerpać, z życia to co najlepsze zamiast je olewać.


wchodzę na ten pieprzony dostępny tylko po to, abyś napisał. więc kurwa napisz!


miłość przechodzi jak poimprezowy kac.


napisał na gg , po 15 minutach zapytał ' jestes ?' tak sorry zemdlałam.


yeah, pokaż ten uśmiech za milion dolarów.


zdejmę jeansy, ale dalej patrz mi w oczy.


żyjemy w erze przeterminowanej cnoty i globalnej depresji nastolatków.


a ty wiesz o mnie tyle co świnia o gwiazdach.


proszę, nie pytaj co u mnie. wolałabym już dzisiaj nie przeklinać.


jak jestem pijana to nawet idiota jest dla mnie zajebisty.


jeszcze niedawno łączył nas każdy oddech, każde uderzenie serca o klatkę piersiową. Dziś łączy nas wyraz „nic”, słowo „było” i Twoje bezuczuciowe „ nara”.


Piłaś coś? - Tylko swoje łzy, że tak "pierdolnę" poetycko.


Nie żebym się przejmowała, ale w chuj go lubiłam.


Jestem aż tak cholernie 'szczęśliwa', że najchętniej wyjebałabym stąd jak najdalej.


A teraz mam ochotę powiedzieć Ci słodkie 'spierdalaj'.


Pamiętasz, kiedyś Ci powiedziałam, że się boję. Obiecałeś, że nigdy mnie nie skrzywdzisz, nie zadasz bólu. Dlaczego kłamałeś? Myślisz, że złamane serce swędzi albo łaskocze?


Za to, że tak chujowo na mnie patrzysz, kiedy przechodzę, patrzysz tak jakbyś chciał, ale nie mógł, patrzysz tak, jak pierwszy raz, kiedy mnie pocałowałeś, z pełnym przejęciem i takim pierdolonym błyskiem w oku. Tylko teraz ten błysk przypomina nóż wbijający się w serce!


A jak mnie wreszcie spotka miłość, to jebnę to wszystko i będę już tylko kochać.


Twoje włosy, zapach, głos, dotyk.. I te cholerne kurwiki w oczach!


Moja duma; wstrętna, skulona, parszywa suka nie pozwala mi wstać i biec do Ciebie.


Ja na przykład mam wszystko w dupie i to z każdym dniem więcej i dlatego muszę sobie coraz większy rozmiar kiecek kupować.


Bo marzenia się nie spełniają, sny zawsze kończą, wspomnienia wracają, kawa uzależnia, papierosy zabijają, czekolada tuczy, a naiwność bierze górę nad podświadomością.


Już mogę mówić na Ciebie 'mój’?


Miałeś zadzwonić, przecież wiesz jak mi zależy.. -Oszalałaś?! Po co miałem dzwonić, skoro mogłem przyjść i Cię zobaczyć? Właśnie dlatego tu jestem. -Dlaczego? -Z miłości Moja Mała, z miłości.


On nawet nie wiedział jak wielką sprawiał jej przyjemność, gdy dotykał wzrokiem i pieścił słowami ..


KURWA - wyraża więcej niż tysiąc słów..


Gdybyś napisał o 3 w nocy, że chcesz mnie zobaczyć, ja bez namysłu wybiegłabym z domu. Pokonałabym w kilkanaście minut dzielące nas kilometry. Nawet boso. Uwierz..


"Moje serce pełne Ciebie Moje serce jest Twoje Jak długo nie widziałem Cię już nawet nie wiem Ale wiem, że zawsze będziemy we dwoje"


"I ten wzrok! Patrzył na mnie tak... jakby mnie kochał."


Chodź zabiorę cię na spacer Nic, że piąta rano jest. Świt to chyba najpiękniejsza pora dnia Ja sukienkę włożę nową Chociaż trawa mokra jest Pod spojrzeniem twoim znowu zmienię się'


Od słowa do słowa, spacerów po plaży, ciasteczek, meczu, szperania na strychu do pierwszego pocałunku


Mogę mieć fajnego mężczyznę, ale będę gonić za innym, ot uwielbiam odrobinę trudu.


Zapomnieć. wydrzeć.wypluć.wyrzygać. cokolwiek do cholery.


Myślę, że strach, jaki odczuwa człowiek stojący nad przepaścią, w rzeczywistości jest raczej tęsknotą. Tęsknotą za tym, żeby rzucić się w dół - albo lecieć z rozpostartymi ramionami.


zaczęłam nucić jakąś kretyńską piosenkę, tylko po to, aby nie usłyszał jak moje serce kołacze na Jego widok.


- zapomniał pan czegoś.? - ciebie.


tak, chcialam zeby wrocil, rozwinal moja nic zycia, uszyl cos ladnego, oprawil. owszem, wrocil, rozwinal, uszyl, nawet oprawil. powiesil na scianie i wbil gwozdzie. znowu zaufalam


Czym są wspomnienia? Każde z nich, te większe, jak i te mniejsze, mają swój kolor,zapach, smak. Niektóre spływają delikatnie na dno duszy a inne zarysowują się w niej zapamiętale, nie pytając nas o zdanie


nie umiesz złapać oddechu, trzęsiesz się i nie wiesz co powiedzieć ?


Jeszcze nie raz spieprzymy to na czym nam na prawdę zależy


'Upijała się, aby przypomnieć sobie moment w którym ją kochał.. w stanie trzeźwym wiedziała, że taki nigdy nie istniał...'


szósty papieros z dedykacją dla Ciebie.


za mało czasu minęło, bym umiała bez emocji powiedzieć Ci jak jest.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Nadal coś do Ciebie czuję. Ale nie chcę , żeby wyszło, że się narzucam .

czwartek, 21 października 2010 19:11
Dlaczego? - pierwsza myśl, kiedy myślę o Tobie .


Niedojrzała miłość mówi: 'Kocham cię, ponieważ cię potrzebuję'. Dojrzała miłość mówi: 'Potrzebuję cię, ponieważ cię kocham'.


Jak mnie kochałeś , ja bawiłam się z innymi , teraz jak ja Cię kocham , ty to masz w DUPIE .


"Była to bezsenna noc, jedna z tych, które wprowadzają was w najgłębszą tajemnicę tego, co was porusza i prześladuje."


Powiedz mi, co to znaczy miłość? Bo jeżeli to znaczy to, że codziennie myśli się o Tobie, śni się o Tobie, chce się być przy Tobie, ufa się Tobie, to znaczy, że Cię kocham.


OK. Jeżeli mam przestać nosić Cię w sercu, spoko. Przestanę. Jeżeli mam przestać myśleć o tym co jest między nami, nie ma sprawy. Nie będę. Ale jeżeli mam o Tobie zapomnieć... Wybacz. Ale nie da rady.


Na kilka dni przed wszystkim tym co się stało z wami, zbierałam myśli. Pomyślałam, że powiem ci. Już chciałam Ci mówić, powiedzieć, wylać wszystko. Kiedy nagle odczytałam „Jezu. Jak ona mnie zmieniła” Już wiedziałam, że nic nie będzie takie samo. I nawet nigdy się nie dowiesz, JAK BARDZO cię kocham, bo właśnie mnie niszczysz. I zabijasz. Na zawsze...


Wiesz, czasem kiedy patrze prosto w Twoje oczy wiem, że gdyby nie odległość która jest między naszymi ciałami, utonęłabym w nich.


Mówiłeś, że kochasz. Mówiłeś, że pragniesz. Aż z tego wszystkiego pomyliłeś się i niefortunnie jesteś z kimśinnym...


Miałeś do wyboru: Ja albo nikt. Wybrałeś nikogo. Miałeś do wyboru: Ją i inne. Wybrałeś ją. I powiedz mi kur*a gdzie tu sprawiedliwość?


Opowiedziałabym Ci o nim wszystko, ale wtedy Ty także byś się w nim zakochała...


wydawało mi się że już o Tobie zapomniałam, że już Cię nie kocham...wystarczyło jedno spojrzenie, gdy przechodziłam obok Ciebie na chodniku - wszystko wróciło.


„wydawało mi się że już o Tobie zapomniałam, że już Cię nie kocham...wystarczyło jedno spojrzenie, gdy przechodziłam obok Ciebie na chodniku - wszystko wróciło.”


„Każdy błysk w Jego oczach wywoływał u niej gęsią skórkę. Jego spojrzenie hipnotyzowało, a ton Jego głosu był niczym ulubiona piosenka, którą chciała nagrać na płytę i odtwarzać bez końca” 


mam w oczach Ciebie, poznasz mnie po tym.


sensownego, jak posklejać te pare prostych słów patrząc w Twoje oczy, na Twoje usta... Wiesz czego się najbardziej boję? Ryzyka. Mogę stracić najlepszego kumpla albo zyskać to czego od dawna pragnę...”¦


tak często Cię widzę choć tak rzadko spotykam, smaku Twego nie znam choć tak często Cię mam na końcu języka.


Twoje oczy lubią mnie, i to mnie zgubi.


` Pierwsza zależność jaka powinna zniknąć z tego świata, a mianowicie, to że zbyt często jesteśmy nikim dla tych, którzy są dla nas wszystkim


Może i jestem zepsutą małolatą, która czasami nienawidzi siebie samej. Może czasami denerwuję się i komplikuję swoje życie. Może jestem jeszcze 'mała', ale potrafię bardzo kochać.


Mówię, że nie potrzebuję miłości, a potem zamykam się w pokoju i mówię do mokrych chusteczek jak bardzo mi jej brak.


i znów polały sie łzy, nikt nie wie czemu, nikt nie wie dlaczego.. po prostu ma chęć odlecieć na wieki. To nie jest sen to zbyt brutalne dla kogoś takiego kto usłyszał "na zawsze


Gdybym nawet chciała powiedzieć Ci proste "Kocham Cię" to by i tak nic nie dało. Zawsze przerywasz mi w pół zdania swoim zdecydowanym "ale to i tak nie ma sensu"


Myślałam, że mi to szybciej przejdzie do Ciebie.


siedziała w klasie podparta ręką, co chwila uderzała rytmicznie długopisem w ławkę, wystukując jakąś melodyjkę. nie zwracała już uwagi na lekcję, ani na znajomych, którzy co chwila o coś ją prosili. całe 45 minut wpatrywała się w jeden punkt, a na przerwie przyklejała sobie uśmiech do twarzy, bo przecież... trzeba grać.


nie mam już na Ciebie ochoty, na miłość w sumie też nie.


Alkohol to wredna świnia, która wyjawia wszystkie nasze sekrety.


chciałabym, abyś kiedyś, bez względu na wszystko co zrobię lub powiem, przytulił mnie, nie mówił jaka jestem, nie krytykował, nie krzyczał, żebyś chociaż raz uświadomił sobie że ja jestem ci potrzebna


` schowałam Cię na dnie szafy , w pudełku z napisem ' nie warto było ' .


rzucić, to wszystko i uciec. zacząć żyć od nowa. z nową etykietką. bez opinii, na starcie. bez ludzi, którzy kładą Ci kłody pod nogi. bez problemów, bez rutyny. bez abstrakcyjnej nadziei na lepsze jutro. chcę uciec. ale nie mogę. dalej tkwię, w tym zakichanym, szklanym, pudełku, zwanym życiem. stąd, nie ma wyjścia. nawet śmierć, jest zbyt bezszelestna, by pomóc.


samobójstwo boli mniej od słów usłyszanych od Ciebie.


Tęsknię za czymś czego nie miałam, nie znałam, a potrafiło jednym spojrzeniem uszczęśliwić i uwolnić serce od conocnych rozpaczy. Nie używając żadnego słowa, nie wydobywając z siebie ani jednego dźwięku. Taki był.


„dobra okej.nigdy nie mówiłeś ,że będziemy razem.ale do kurwy nędzy myślałam ,że codzienne spotkania,całusy, przytulania, sms'y o treści " kocham cię" do czegoś zobowiązują.nie wiedziałam ,że teraz po 7 miesiącach zostawia się dziewczynę z dnia na dzień pisząc " sorry laska, poznałem inną" .Jeśli tak teraz wygląda miłość, to ja dziękuję, postoję” 


Całymi nocami siedzę nad telefonem i czekam. Zastanawiam się, czy ty coś do mnie czujesz czy jednak nie.


Nadal coś do Ciebie czuję. Ale nie chcę , żeby wyszło, że się narzucam .


Tak. To prawda. Przez Ciebie nie mogę zasnąć.


Przez Ciebie, boję się zamknąć oczy w nocy. Dlaczego? Bo widzę Ciebie. I mi jest tam tak cholernie dobrze z Tobą, że jak się budzę nie chce mi się żyć. Bo tam jestem ja i ty, a w realu jestem tylko ja. 



Na świecie jest tyle różnych facetów, a ja akurat Ciebie sobie upatrzyłam !


I co? Teraz Ci tak fajnie? Jak widzisz jak cierpię, jak mnie ranisz?


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Breath me.

sobota, 16 października 2010 11:17

gdy przyglądała się tym wszystkim 'doświadczonym' trzynastolatką zaczęła się zastanawiać, gdzie to dziewczyny zgubiły szacunek do siebie. Chyba poszedł się jebać z rozsądkiem.


Zazdrość. Uczucie, które tak dawno nie gościło w jej sercu, dzisiaj uderzyło z zadziwiającą siłą.


Do niektórych ludzi po prostu nie dociera, że nie są gdzieś mile widziani...



Nie idę na kompromis. Albo bierzesz mnie całą, albo wcale.


Chciałabym cię zaprosić na drożdżówkę i kawałek pizzy, ale jestem spłukana do zera i nie będę miała kasy do pierwszego następnego miesiąca.

 

Widzę, jak ich uszy ożywiają się, gdy tylko zaczynam szaleć moim długopisem. Jestem trochę bardziej pojebana niż inni.

 

Czego więcej ode mnie chcesz? Dałam Ci wszystko co miałam. Dałam Ci całe moje serce i dusze. Dałam Ci wszystko, czego pragnęłam.


 

Mądra dziewczyna całuje, ale się nie zakochuje, słucha, ale nie wierzy, odchodzi, zanim zostanie porzucona.

Ostatnio byłam trudno dostępna, zbyt długo byłam sama. Każdy ma swój prywatny świat, w którym może być sam.

 

 

Nie potrzebuję żadnego pieprzonego służącego łażącego za mną i próbującego wycierać mój tyłek, śmiechu przy każdym pojedynczym żarcie który rzucę, żaden z nich nie jest nawet w połowie śmieszny.

 

Wszyscy mówią że chcą milion dolarów, ale ja wolę mieć milion dni z Tobą.

 

 

Raz próbowałam się zabić i zrobię to jeszcze raz. Dlatego pisze piosenki, w których na końcu umieram, bo mam to gdzieś, jak gdyby mój środkowy palec był wyprostowany, a ja wywijałabym nim przed wszystkimi i krzyczała: Ja pierdolę!

 

 

Lepiej umrzeć, niż zdradzić swoich przyjaciół.


Kiedyś byłam tak zdesperowana, że byłam zdolna obdarzyć miłością każdego, kto choćby się do mnie uśmiechnął. Dzisiaj moja desperacja polega na chronieniu mojego serca do tego stopnia, iż odrzucam każdego, kto zdąży mnie pokochać. Może po prostu nie zostałam stworzona do miłości?



Czas różowych papierosów i pogryzionych długopisów, worków pod oczami i stężenia nikotyny co przekracza stan krytyczny.



Siedziała z papierosem w dłoni i napawała się tym wspaniałym uczuciem, że już go nie potrzebuje do szczęścia.



jak mam rozpoznać swoją drugą połowę? nie bojąc się ryzyka. ryzyka porażki, odrzucenia, rozczarowań. nigdy nie wolno nam rezygnować z poszukiwania miłości. ten, kto przestaje szukać, przegrywa życie. ♥

I znowu szukam nowej miłości w nadziei, że pomoże mi się uwolnić od poprzedniej, choć wiem, że nie ma na to szans.

 

 


Między nami nic nie było, pare razy 'cześć' i się skończyło..



-Musisz o nim zapomnieć...
-wiem.
-dasz radę?
-nie.


Daj upust łzom. One są uzdrawiające.


Pozwól mi kiedyś popatrzeć twoimi oczami


Kiedyś powiedziała mi, że kluczem do szczęścia są marzenia, które można zrealizować...



A gdy nasze wargi się zetknęły, wiedziałam, że gdybym nawet dożyła setki i zwiedziła wszystkie kraje świata, nic nie da się porownać z tą jedną chwilą, gdy po raz pierwszy pocałowałam chłopaka moich marzeń.


Żyjemy jak śnimy - samotnie.


Ryzyko jakie podejmujemy kochając polega na tym, że kochamy nie tylko zalety ale i wady. Nie da się tego rozdzielić.


Miłość kojarzy mi się bardziej z nieobecnością niż obecnością ukochanej osoby.


Dopóki mogę iść o własnych siłach, pójdę tam, gdzie zechcę


Pocałunek wyrwie ją ze snu, pozwoli wrócić do krainy baśni. Sprawi, że Szwajcaria znów stanie się krajem czekolady, krów i zegarków.


Sądze, że zakochujemy się od pierwszego wejrzenia, chociaż rozsądek nam podpowiada, że to pomyłka i wtedy zaczynamy walczyć z tym instynktownym uczuciem - tak naprawdę wcale nie chcąc zwyciężyć.


A nawet jeśli tak jest, jeśli już go straciłam, zyskałam jeden dzień szczęścia. Świat jest, jaki jest i każdy dzień szczęścia graniczy niemal z cudem.


-Czy zapytałeś mnie, na co mam ochotę?
-Nie.
-A więc nie zapominaj, że osoba, która jest tu z tobą, istnieje. Pomyśl o niej. Zastanów się, czy chce whisky, ginu czy kawy. Zapytaj, na co mam ochotę.
-Czego się napijesz?
-Wina. I chciałabym, żebyś napił się ze mną.


Kocham tego człowieka,który siedzi przede mną,bo nie jest moją własnością,ani ja nie należę do niego.


Właściwa osoba będzie uważała, że z dupy świeci ci słońce. Z taką osoba warto być.


Imiona tracimy jako pierwsze, tuż po utracie oddechu i bicia serca. Trochę dłużej zostają nam wspomnienia.


Jestes dla mnie jak narkotyk.Moja wlasna odmiana heroiny.


Im mocniej sie kogoś kocha , tym bardziej irracjonalnie sie postepuje.


I będzie tak jakbyś nigdy nie istniał.



Całując go, skupiałam się tylko nad tym, żeby nie zapomnieć oddychać.


Nie ma gorszej nienawiści niż ta zrodzona ze zdradzonej miłości.


Miłość należy do nałogów i to najgorszych, bo nieuleczalnych.


Taka miłość to dla mnie nowość, takie pragnienie i strach, który mu towarzyszy. Kiedy zostaliśmy tu wezwani, myślałem, że to najtrudniejsze zadanie, jakie mnie w życiu spotkało, ale myliłem się. Miłość do ciebie jest trudniejsza, bo kocham cię, wiedząc, że mogę cię stracić.



Nigdy nie spojrzysz sie na mnie jak patrzysz na nią
Nigdy nie zapragniesz mnie jak pragniesz jej


Każdy z nas dźwiga jakiś garb, każdy zrobił kiedyś jakieś rzeczy, które chciałby cofnąć. Ale większość ludzi nie obnosi się z tym i nie robi wszystkiego, żeby z tego powodu spieprzyć swoje obecne życie.


Mówią: oszalałaś przez tego, kogo kochasz.
Powiedziałam: życie ma smak jedynie dla szaleńców



Owszem, miała wspomnienia, ale wspomnień nie można dotknąć, poczuć ani przytulić. Nigdy nie były dokładnie takie jak tamta chwila, a z biegiem czasu nieubłaganie bladły.


Siedziała ściśnięta pomiędzy przeszłością i utraconą przyszłością i poczuła że się dusi. Nie powinna tam być.





Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Wspomnienia.

piątek, 15 października 2010 10:41
I znowu. A obiecałam sobie, ze nie zakocham się po raz kolejny w egoistycznym dupku.


Jest taka ładna. Ludzie myślą, że ma wszystko.Że może mieć każdego faceta o którym zamarzy. Może i ma wiele, jednak w jej życiu wciąż brak miłości.


i dopiero kiedy położyłam się na Twoim łóżku i nie poczułam na skórze delikatnego pocałunku zrozumiałam, że Ciebie już nie ma.


Wiesz jak to niesamowite uczucie, kiedy w jego oczach zapala się milion gwiazd, tylko dla Ciebie?


Nie potrafię słowami wyrazić tego, co czuję. Alfabet jest chyba za mały. Ale nic innego nie mam do dyspozycji, bo przecież nie mogę cię pocałować. A to byłoby o wiele prostsze i wyjaśniłoby wszystko bez użycia tych zbędnych liter


Potrafił rozpieprzyć cały dzień, mimo to za każdym razem wraz z myślami o nim przychodzi uśmiech


nie zmieniaj się, bo jesteś właśnie sensem mojego życia .


Uwielbiam się z Tobą droczyć. Kocham kiedy udajesz obrażonego, a ja na wszystkie sposoby próbuję Cię rozbawić. Wielbię tą Twoją powagę, którą w takich chwilach ledwo utrzymujesz na twarzy.


chora stęskniona i bezgranicznie głupia .


chłopcze, w pewny pochmurny poranek namieszałeś w pewnej głowie.


w takim razie miło, że mogłam pomóc.zawsze służę pomocą, skurw'ielu.


nieustannie spoglądałam w Jego oczy by patrzeć na swoje szczęście .


zrób coś dla mnie. zatęsknij za mną i dojdź do wniosku, że beze mnie jest Ci źle.


nie powiem Ci, że cie kocham bo to bzdura, ale pewnie Cie kocham.


'Tak bardzo Cię kocham!' Daj jej tylko szansę, a właśnie te słowa wyciekną z jej malinowych ust


a ona głupia myślała , że zadzwoni jak w każdy wieczór i powie 'śpij słodko, królewno' ..


To smutne, że jedyna osoba, która mogłaby mi poprawić humor, najprawdopodobniej nie ma na to nawet najmniejszej ochoty


` stałam w deszczu jak ostatnia desperatka. nie zważałam na deszcz przez który niemal oślepłam. nie wzruszał mnie fakt, że moje włosy zaraz zaczną się kręcić jak oszalałe z powodu wilgoci. stałam w deszczu, mocząc moje ulubione trampki w kałuży i patrzyłam na Ciebie, pochłaniając Cię wzrokiem. niebo płakało deszczem, a ja zapomniałam o Bożym świecie w tym o istnieniu parasolki, którą złożoną trzymałam w dłoni .



Kochałam Cię! Ale później przejrzałam na oczy. Zobaczyłam jak egoistycznym i bezwartościowym facetem jesteś. Ale zaraz, kogo ja chcę oszukać? Przecież ja nadal Cię kocham!
` . i pamiętając, że ma zapomnieć – kochała dalej. Kochała i wiedziała, że zanim wymaże z pamięci te wszystkie wspólne chwile, trzymanie się za ręce, to ‘kocham’ wypowiadane raz po raz, aby podkreślić moc więzi, upłynie sporo czasu. Nie chciała, aby upłynął.. Chciała pamiętać, że on jest, że zaraz przyjdzie.. Mocno przytuli i znów nazwie swoim kochaniem. On już nie wróci. Zakopał wielką miłość. Ale ona nigdy nie powie, że był.. bo chce pamiętać, że jest.


 ciii... nie przeszkadzaj , gdy ona płacze .


I oddałabym wszystko co mam, aby choć raz przytulić Cię


i za każdym razem kiedy patrzę na Ciebie nie mogę wyjaśnić co czuję w środku.oddać życie za Twoje spojrzenie.


"Wiesz, że ja zawsze tęskniłam za Tobą już troszeczkę, nawet gdy byłeś blisko mnie. Tęskniłam juz tak sobie trochę na zapas. Żeby później tęsknić mniej, gdy już pójdziesz do domu. I tak nie pomagało." 


Od czasu do czasu wypijam lampkę wina lub dwie.. Snuję opowieści lub zgubne wspomnienia, zanurzona w swoim widzeniu świata. Słucham muzyki, której człowiek nie powinien słuchać, gdy dołuje, lecz to jakiś rodzaj masochizmu, wpędzanie się w głębsze nostalgie za nieznanym i wyczekiwanym.


Przestałam czuć, mieć nadzieje, ścielić łóżko i sprzątać na biurku


Pokochałam go zdając sobie sprawę, że kiedyś może odejść zostawiając pustkę w moim sercu. Był pierwszym mężczyzną, którego pokochałam licząc się z konsekwencjami rozstania. A jako jedyny został.


'Powiesz mi 1000 słów, zrozumiem 100, zapamiętam 10, ale w żadne nie uwierze.'


Dużo łatwiej jest powiedzieć 'wszystko w porządku', niż tłumaczyć, dlaczego najchętniej rozwaliłabyś łeb o ścianę.


'Kiedy ktoś ciebie kocha, w inny sposób wymawia twoje imię, a ty wiesz, że twoje imię jest w jego ustach bezpieczne, nieprawdaż ?'


Za Twoje oczy oddam duszę...


a 'cześć' na ulicy będzie szczytem twoim marzeń związanych ze mną


Dwulitrowa butelka, cała wypełniona marzeniami , paczka papierosów , wypełnionych tytoniem z resztek miłości .

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

nieustannie spoglądałam w Jego oczy by patrzeć na swoje szczęście .

czwartek, 14 października 2010 8:46
Uwielbiam gonić Cię wzrokiem, ukradkiem spoglądać co robisz i szybko zmieniać kierunek patrzenia, byś przypadkiem tego nie zobaczył.


Złapałeś mnie za rękę i powiedziałeś, że cholernie za mną tęsknisz. Tak to był bardzo ładny sen.


Ale bądź przy mnie gdy będzie naprawdę źle. gdy wszystko będzie się sypało. gdy będziemy się nawzajem nienawidzić. wtedy najmocniej będę cię potrzebowała.


Gdybyś tylko widział mój szydzący uśmiech kiedy czytam nasze rozmowy. Twoje 'kocham', miliony serduszek i dwukropków z gwiazdką.


-kochasz go ? - tak. - to przestań ! - oddychasz ? - tak. - to przestań !


Tęsknię za czymś czego nie miałam, nie znałam, a potrafiło jednym spojrzeniem uszczęśliwić i uwolnić serce od conocnych rozpaczy. Nie używając żadnego słowa, nie wydobywając z siebie ani jednego dźwięku. Taki był.


- mam pomysł ! - jaki ? - pokochaj mnie !


kiedyś , ktoś powiedział mi , że życie jest niesprawiedliwe - i wiesz co ? dziś przyznałabym mu rację . Bo jest niesprawiedliwe . Cholernie niesprawiedliwe .


Wyrwij me serce i wyrzuć, spal, potnij, nakłuj, zjedz! Cokolwiek. Już go nie potrzebuje...


kkkkkkkkkoooooooooocccccccchhhhhhhaaaaaaaaammmmmmmm ccccciiiiiiiieeeeeeeeee. - cooo?! - nic. klawiatura.


chciałam tylko powiedzieć, że mam cię serdecznie dość. rzygać mi się chce od tej waszej "miłości". kiedyś będziesz żałował, a ja będę szczęśliwa z innym chłopakiem. wtedy ja powiem ci "nara" .


i znów to samo! do cholery! czemu nie potrafię Cię olać?


Jak byłam mała to miłość znaczyła dla mnie tyle, co gdzieś znaleziona stokrotka, która potem zwiędła, prawie nic. Miłość to była mama i tata, ken i barbie, książę i królewna. Kiedy ktoś się całował, robiłam śmieszną minkę, mówiłam "fuuj" i odwracałam głowę. Nie śniłam o niej, nawet nie myślałam. Nie chciałam, żeby jakiś chłopak mnie przytulał. Ważniejsze było układanie mebli w domku dla lalek i skakanie po kałużach... teraz wszystko się zmieniło. Kiedyś, nigdy nie oddałabym lizaka za spędzenie z Tobą czasu. Teraz, za 5 minut przy Tobie oddałabym cały świat.


zamykam ten rozdział, odcinam się całkiem Powierzchowne obietnice i rozmazane sny. Przeznaczenie samo sobie nie poradzi.


Nie obiecuję ci, że zapomnisz. Nigdy nie zapomnisz, ale nauczysz się żyć z tą świadomością. Będziesz mogła patrzeć na niego i słuchać jego głosu, a później odejdziesz, by pocałować człowieka, który zastąpi jego miejsce... Nie obiecuję ci, że już nigdy nie będziesz o nim myślała. Będziesz, ale ze spokojem... Obiecuję ci, że nauczysz się żyć bez niego. I nie potrzebujesz nikogo, bo sama to potrafisz.


- Dlaczego cały czas mnie dotykasz ?
 - Bo chcę czuć, że jesteś obok... 
- Kochanie, nie musisz tego sprawdzać. Jestem i będę całe życie


Mam do Ciebie prośbę. Poważną, nie pierwszą, ale ostatnią. Zniknij z mojego życia na zawsze.Nie możemy być w tym samym miejscu, na tej samej imprezie, bo dobrze wiesz jak się to skończy.Więc mimo tego bólu pamiętam te dobre rzeczy, te wspólne chwile. Bo wniosłeś i znaczyłeś w moim życiu tyle co nikt inny do tej pory. Dzięki Tobie poznałam prawdziwą nadzieję. Dzięki Tobie dowiedziałam się, że można płakać ze szczęścia, bo komuś bliskiemu coś się udało. A Ty jesteś dla mnie bardzo bliski. Bez Ciebie nie ma już nic. Nawet nie pamiętam co było przed Tobą.


potrzeba tylko jednej minuty, żeby kogoś zauważyć, jednej godziny, żeby go ocenić i jednego dnia, żeby polubić, ale całego życia, by go później zapomnieć...


Nie łudź się. Słuchawki zawsze będą splątane, herbata za gorąca , a facet nie ten.


Nigdy nie żałuj tego, co kiedyś dawało Ci radość.


Ulży Ci, jak zaczniesz płakać? Wypłacz się, ból nie zniknie, chodź może na chwile poczujesz się lepiej.


Ogólnie ujmując, rzecz była ciut sprośna: on ją wielbił cicho, ona była głośna...


Zniknąłeś jakby Cie w ogóle nie było. zaczynam się zastanawiać czy nie całowałam się z powietrzem, czy za rękę nie załapał mnie wiatr, a oddech na moich plecach nie zostawił przeciąg.

wiesz, że wiersze piszę się z miłości?
nie ważne co to za miłość i do kogo,czego ona jest skierowana.
ja już od dawna niczego nie piszę ..



Nieważne ile z nim byłaś. Nieważne jak było cudownie. NIE MA na świecie takiego faceta, za którym warto było by płakać. No chyba, że chodzi o tatusia.


wyglądamy zakochanie
przytuleni na odległość głaszczemy swoje myśli bawimy się włosami
tęskno oj tęskno mi za każdym
słowem i każdym twoim mrugnięciem oka
wszystko jest takie o jakim kiedyś tylko marzyłam takie jakie wylałam wraz z miliardem moich łez
...


Bez Ciebie nie wiem gdzie podążać w moim śnie...


Masz też czasami tak jak ja,że kładziesz się na podłodze i próbujesz nazwać to co teraz czujesz ?
Myślisz o błędach które popełniłaś i sama ,tak jak nikt inny tego nie potrafi, wytykasz je sobie palcami ?
Zastanawiasz się,co byłoby gdybyś wybrała inną drogę ?
Jak wtedy potoczyło by się to wszystko.?
Czy Twoje uczucia bardzo różniły by się od teraźniejszych ?

Bo ja czasami tak mam.
I tak właśnie robię.



...i zastanawia się, czy to miłość, czy tylko ucieczka przed samotnością...

ma moje trzy numery telefonu, numer gadu-gadu, skype, konto na nk, facebook'u i adres email. wie gdzie mieszkam i gdzie może mnie spotkać.
więc przestałam się łudzić że nie wie jak się ze mną skontaktować.
on po prostu tego nie chce.


Bo ja czasami już po prostu nie daję rady, nie wiem jak się zachowywać gdy Ciebie widzę, moje serce coraz mocniej krwawi, a ja nadal muszę Cię mijać na szkolnym korytarzu i ciągle czuć odczuwam to samo... 


Tyle w sercu miejsca na miłość, lecz gdy długo to miejsce nie jest zajęte to kurczy się i zamyka. Wtedy serce staje sie chłodne i twarde. Jedynie prawdziwa miłość może je uleczyć.


Gdy patrze w twoje zielone oczy myśle że ukradłeś kawałek zielonego nieba :)



Mówiła, że nie pije, a On Jej pilnował . Gdy odszedł, zrobiła najgłupszą rzecz, zatapiała smutki w alkoholu



Dlaczego tak trudno jest mi podejść do Ciebie i normalnie z Tobą porozmawiać ?
Dlaczego ? Co się stało?
Nie wiem naprawdę nie wiem
Czekana odpowiednią chwilę. Nie to nie jest wytłumaczenie



Nie sądziłabym że byłabym zdolna zrobić mu z ukrycia zdjęcie, a potem godzinami wpatrywać się w nie..


Włącz uśmiech na twarz i ciśnij dalej  


Ucieszyło ją, że w końcu się uśmiechnął i choć niekoniecznie o tym wiedziała sama stała się tego powodem - to było najpiękniejsze.


Poznaj i przyjmij mnie taką, jaką byłam, jaką jestem i jaką będę..



A my !?
My bądźmy jak Romeo i Julia..
umierajmy razem z tą miłością. 



po prostu bądź.- to wciąż za mało..


zrób to w końcu, powiedz, że chcesz się ze mną spotkać!


Nigdy nie zapomne tego dnia, w którym po raz pierwszy normalnie rozmawialiśmy, bez tego ciągłego 'cześć' bądź 'hej' na szkolnym korytarzu :)

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

moje oczy są przepełnione miłością do ciebie

wtorek, 12 października 2010 17:37
Wolała bym moknąć w deszczu, ale i tak zapytać Cię o pogodę!


Gdy się nudzę próbuję oddychać tobą!


Ludzie zapominają, rezygnują i odchodzą. Zawsze jednak wracają - to jest jak stała w matematyce. Zawsze pewne. ¦


Ani ja, ani horoskop, ani Wikipedia. Nikt z nas nie wie, co do mnie czujesz. 


gdyby nie to, że pojawił się ktoś inny nigdy nie poczułabym, że jesteś dla mnie tak ważny


Telefon wibruje. Słyszę swój śmieszny dzwonek ogłaszający nadejście sms'a. Spoglądam na wyświetlacz 'masz jedną nieodebraną wiadomość'. Nadawca: ON. Treść wiadomości: :* I do końca dnia jestem najszczęśliwsza dziewczyną na świecie. Oto jak głupi buziak może wprowadzić w stan euforii 


ostatnio w ogóle ze mna nie rozmawiasz..czemu ? 


mam ochotę podbiegnąć do Ciebie i przytulić, bez niczego, tak po prostu.


a może ja cię wcale nie lubię, tylko uwielbiam jak truskawki z bitą śmietaną? 


wiesz za czym tęsknie n a j b a r d z i ej ? za zapachem twojej bluzy, za dotykiem twojej dłoni, za biciem twojego serca...za Tobą


a jeśli dla Ciebie coś znacze, okaż to choćby najmniejszym gestem.


Klne, bo chce . Płaczę, bo nie wytrzymuję. Kocham cie bo ... i nie wiem co napisać nie mam pojęcia czemu cię kocham tak po prostu


szczególnie interesuje mnie opinia tego pana o ciemnych blond włosach na temat mnie i tego czemu mnie już nie lubi gdy ja jestem w nim zakochana na zabój .


- jak się skończyła ich historia?- odeszła.- pewnie tęsknił.- naiwna jesteś, wiesz? uważasz, że taki kretyn potrafi tęsknić? 


Ale nie ma nic lepszego od rzucania się w Twoje objęcia.zrobiłam to raz w życiu i teraz codziennie marze by to powtórzyć. najlepiej przypieczętować to naszym całusem wiem że nie bd chciał ale ... marze o tym 


wiesz od czego się zaczęło ? od tego rąbanego zauroczenia , później tańczyłeś ze mną całą dyskoteke . później tylko rozmawialiśmy przez sms-y a nagle zamilkłeś a ja nie miałam odwagi napisać ... tak nam minął rok . # rok ciszy ¦ gdy po raz kolejny cie spotkałam byłeś na mnie wkurwiony nie rozmawialiśmy i wtedy cie tak cholernie pokochałam i nie mogłam bez cb żyć . ale jednak odszedłeś i cie nie ma .


zastanawiam się po jaką cholere całuje tych wszystkich facetów skoro tak naprawdę mam ochotę całować tylko jednego?


Ludzie są naiwni, widzą uśmiech i myślą że tak jest naprawdę


Ale brutalna i przedłużająca się rozłąka pomogła im upewnić się, że nie potrafią żyć z dala od siebie, i wobec tej prawdy, która nagle wyszła na jaw, dżuma była drobnostką.


Myślałam, że będzie gorzej, ale wiesz co? Przeżyłam. Bez ciebie jednak da się żyć.


-Papieros po sexie ,papieros do kawy , papieros na przerwie , papieros do i z pracy , papieros na kiblu , poranny papieros


moje oczy są przepełnione miłością do ciebie. 


życie jest jak taniec , jeden zły ruch i wszystko idzie na marne.


ps. nikogo nie można porównać z Tobą.


na fart nie ma co czekać, uwierz w to.


Gdy widzę twój uśmiech, to nie potrafię opanować swojego


Na koniec świata moge z Tobą iśc , tylko obiecaj , że nigdy nie zostawisz mnie .


Jesteś każdą myślą, każdą nadzieją, każdym moim marzeniem i nieważne, co przyniesie nam przyszłość, każdy wspólnie spędzony dzień, to najwspanialszy dzień mojego życia..


Sennie spoglądasz na telefon. 2:37. Masz jedną nową wiadomość. Treść sms'a: Kocham Cię, śpij dobrze.


możesz spotykać ludzi... lepszych ode mnie, zabawniejszych ode mnie, dużo ładniejszych niż ja. ale jest jedna rzecz którą chcę Ci 
powiedzieć. zawsze będę dla Ciebie, kiedy oni Cię zostawią.


Tak bardzo chciałbym widzieć Cię więcej i częściej, trzymać za rękę, łapać powietrze, opowiadać Ci jak bardzo zwariowałam.


Dla Ciebie to nic nie znaczy... Ale dla mnie głupia rozmowa z Tobą jest warta wszystkiego.


- cholera! - co jest.? - całujesz jak gwiazdor opery mydlanej i pierd*lisz jak gwiazdor porno - to dobrze.? - kurewsko dobrze!


- nie można mieć wszystkiego. - nie? - nie, nie zmusisz Nikogo do miłości.


Przysunąwszy się odrobinę bliżej, zaczęłam wodzić opuszkami palców po konturach Jego przedramienia.Trzęsła mi się ręka - byłam pewna, że to zauważy. -Mam przestać?-upewniła się, bo zamknął powieki. -Nie- odparł, nie otwierając oczu. -nawet nie potrafisz sobie wyobrazić, co czuje, gdy tak robisz.- westchnął.


-Tak się cieszę,że wróciłeś.
 -Uwielbiam do Ciebie wracać. 
-Uwielbiam Cię witać.

- to koniec
 - dlaczego? 
- bo już nie czuję tego co czułam, już nie wariuje, już nie stroję się godzinę przed lustrem, już nie sprawdzam co 10 minut telefonu, czy oby na pewno nie dzwoniłeś, a ja może po prostu nie usłyszałam, już nie pytam po raz kolejny sąsiadki czy cię widziała i czy widziała, jaki jesteś cudny, już nie nazywam swych miśków twoim imieniem..


Kochasz go nadal prawda? - Skąd Ci to przyszło do głowy?! - Widzę, wciąż gdy słyszysz jego imię błyszcza Ci się oczy Uśmiechasz się tak specyficznie i nabierasz rumieńców. - To wspomnienia. Ale tak kocham go. - To mu to powiedz! - żeby miał mnie za idiotkę? i jeszcze miał satysfakcje ze wygrał?o nie. - to chcesz żeby tak odszedł? być może na zawsze? z inna?! - jeśli to da mu szczęście to tak. - aj niech żałuje , ze tego nie słyszy , idiota nie wie co stracił.


- Kiedy przestaniesz mnie kochać? - Pytasz kiedy umrę?


Samo patrzenie na Ciebie, jest dla mnie wielką przyjemnością.




Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

i ten jego cholernie słodki uśmiech, który doprowadza mnie do szaleństwa.

sobota, 09 października 2010 23:08
pełna swoboda, kiedy możesz wyłączyć telefon na czas nieokreślony. kiedy nie musisz się obawiać, że zostaniesz zasypana wiadomościami na które natychmiastowo odpowiesz 'ja Ciebie też' pełna podekscytowania. swoboda - nikogo nie kochania.


.i nawet sposób w jaki wymawiasz moje imię doprowadza moje serce do palpitacji.


samotność zgwałcona ciepłem twojego oddechu .


Bywa również tak, że nie chce się odejść, ale nie można zostać.


Kochał ją w trampkach , pożądał w szpilkach , ubóstwiał na boso .


on ci się tak .. przygląda. tak intensywnie. jakby był twoim ochroniarzem, gotowym w każdej chwili osłonić cię własnym ciałem przed strzałem, czy coś w tym rodzaju


dlaczego to my mamy cierpieć, wylewając ocean łez? nie przesypiać nocy, dławiąc się wspomnieniami? zamieńmy się rolami z mężczyznami. zacznijmy się zabawiać, każdym napotkanym facetem, bez skrupułów. wykorzystujmy i pozostawiajmy bez słowa. jeździjmy na kilka frontów, mając w poważaniu ich uczucia. wpisując w swoich magicznych notesikach 'zaliczony-odstawiony'. zero zaangażowania, emocji. wypierzmy się ze wszelkiego uczucia i bądźmy bezwzględne do granic możliwości. niech choć przez ułamek sekundy zastanowią się, jak to jest płakać z powodu nieodwzajemnionych uderzeń serca.


Bo są w życiu chwile kiedy stajemy przed poważnymi wyborami, właściwie to całe nasze życie jest jednym wielkim wyborem. Problem jednak zaczyna sie wtedy kiedy musimy podjąć decyzje za kogoś....wybrać mniejsze zło, kierować sie jego dobrem... jest to najtrudniejsza chwila w naszym i jego życiu, nie mówiąc o momęcie w którym musimy go poinformować o naszej decyzji, stanąć przed człowiekiem którego życie trzymamy wtedy w rekach i powiedzieć: - tak wyjdę za Ciebie lub nie nie kocham Cię już....



Jeszcze nie Twoja, nie jego już.


pamiętasz tylko jego łzy, gdy się jednak nie udało..


boję się uczucia, które towarzyszy mi za każdym razem, gdy cię mijam.


To właśnie, on jest autorem każdego mojego uśmiechu.


Dziewczynko, nie mów nigdy pierwsza że go kochasz, nie zakochuj się na zabój, po prostu czasami go olewaj.


i ten jego cholernie słodki uśmiech, który doprowadza mnie do szaleństwa.


marzenie na dziś : przytulić go.


Wiesz jak spieprzyć życie, więc pieprz. Tylko proszę, nie mi.


leżysz na podłodze i zastanawiasz się jak nazwać to, co teraz czujesz. masz tak czasem?


Patrzysz na mnie takim wzrokiem, że bezczelnie proszę o jeszcze


Twoje zachłanne, spojrzenia, od dzisiaj będą tylko prymitywnymi. obiecałam, sobie, że już więcej, nie dam się nabrać, i nie utonę, w twoim spojrzeniu.


kocham Cię. no i kto teraz jest hardcorem?


` dajmy spokój teoriom, to nasza chwila 


największe marzenie ? - usłyszeć od Ciebie " kocham Cię ".


gdybym mogła podarować Ci tylko jedną rzecz tego świata, chciałabym dać ci umiejętność patrzenia moimi oczami. wtedy zauważyłbyś, jak ważny dla mnie jesteś.


Kiedy się uśmiechasz Świat zwalnia Powoli zatrzymuję się By potem znów przyspieszyć Wrócić do normalności


Mam nieopisaną ochotę napisać Ci na gg "pieprz się" z milion razy, ale nie zrobię tego z obawy, że mógłbyś mnie posłuchać.


za dużo kurewstwa jest wszędzie


Gdy wydarzy się coś złego, pijesz, żeby zapomnieć. Kiedy zdarzy się coś dobrego, pijesz, żeby to uczcić. A jeśli nie wydarzy się nic szczególnego, pijesz po to, żeby coś się działo.


uwielbiałam to, gdy mówiłeś do mnie Niunia.


Daj mi rame fajek , bucha z fajki wodnej, setki kielonów wódki i wtedy dopiero powiem Ci , że kiedyś Cię kochałam.


Nie zasługujesz na takie oczy.


Weź wyciągnij wnioski ,życie to nie konkurs piękności...


Kiedy się odkochałaś? Dziewczyno ja go dalej kocham, nie łatwo jest zapomnieć najlepszych chwil przecież.


Dalej czuje , Twój smak , idąc przez park , czuje na ustach oddech Twój , chce jeszcze raz zaczerpnąć tych chwil !


nie mam już na Ciebie ochoty, na miłość w sumie też nie.


Zgubmy się we własnych uśmiechach. Znajdźmy własną drogę pośród kropli deszczu. Dojdźmy na kres świata. Odkryjmy zagadkę początku i końca tęczy. Nauczmy kochać własne serca. Zerwijmy każdą czterolistną koniczynę. Policzmy wszystkie gwiazdy na niebie. Pokonajmy bezwzględne bariery rzeczywistości. Razem..


Kocham Cię kurwa , Kocham !

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

środa, 1 października 2014

Licznik odwiedzin:  13 915  

Kalendarz

« październik »
pn wt śr cz pt sb nd
  0102030405
06070809101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 13915

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl